Poradnik łóżkowy

Poradnik łóżkowy Image

Poradnik łóżkowy

Mło­de­mu czło­wie­ko­wi nie­wie­le trze­ba do szczę­ścia. A je­śli to dwo­je mło­dych lu­dzi to na­wet jesz­cze mniej, bo dzie­lą wszyt­ko co mają mię­dzy sie­bie. Miej­sce do spa­nia też. Ma­jąc po­wiedz­my te 20 lat nikt nie ocze­ki­wał luk­su­sów, pach­ną­cej po­ście­li i nie­skrzy­pią­ce­go łóż­ka. Jed­no­oso­bo­wy ma­te­rac w na­mio­cie czy łóż­ko po­lo­we było czę­sto o 100% prze­ła­do­wa­ne. Nie prze­szka­dza­ły na­wet znaj­dy­wa­ne rano mrów­ki pod ko­szu­lą czy wbi­ja­ją­ce się całą noc rury w ple­cy i uda.

Pięk­ne cza­sy…

Ale ten mło­dy czło­wiek w pew­nym mo­men­cie sta­rze­je się. Jego dru­ga po­łów­ka po­dob­nie. I do­cho­dzą do dy­le­ma­tu: co da­lej? Nie wgłę­bia­jąc się w for­ma­li­za­cję lub jej brak zwią­zek dwoj­ga lu­dzi po­trze­bu­je do peł­ne­go po­ro­zu­mie­nia łóż­ka. Wła­sne­go, ta­kie­go na sta­łe.

Są trzy szko­ły do­ty­czą­ce wspól­ne­go spa­nia:

  1. wiel­kie łóż­ko tzw. mał­żeń­skie i jed­na wiel­ka koł­dra;
  2. ww. łóż­ko i dwie koł­dry, dla każ­de­go z osob­na;
  3. dwa od­dziel­ne łóż­ka i dwie od­dziel­ne koł­dry.

Pierw­szy wa­riant prze­zna­czo­ny jest dla lu­bią­cych wtu­lać się na­wza­jem w sie­bie. Taka para cie­szy się nie­licz­ny­mi chwi­la­mi spę­dza­ny­mi ra­zem, naj­czę­ściej bo­wiem w co­dzien­nym za­bie­ga­niu nie mają na­wet cza­su po­wie­dzieć do sie­bie „dzień do­bry”. Duża koł­dra, w od­róż­nie­niu od jed­nej ma­łej na dwie oso­by, daje kom­fort przy­kry­tych pleców/nóg oraz przy­jem­ne cie­pło.

Dru­gi wa­riant prze­zna­czo­ny jest przede wszyst­kich dla ce­nią­cych od­ręb­ność oraz bez­pie­czeń­stwo, gdyż nie ma wte­dy ła­twe­go do­stę­pu dru­giej oso­by do zaj­mo­wa­nej wła­snej stro­ny łóż­ka. Bli­skość osią­ga­my albo pa­trząc so­bie w oczy albo wcho­dząc pod koł­drę part­ne­ra. Wa­riant ten jest też prze­zna­czo­ny dla osób czę­sto prze­wra­ca­ją­cych się z boku na bok czy z syn­dro­mem nie­spo­koj­nych nóg/małego pę­che­rza mo­czo­we­go. Do­brze spraw­dza się w przy­pad­ku za­wi­ja­nia się w koł­drę jak mu­mia, gdyż nie two­rzy to kon­flik­tu i noc­nych prze­py­cha­nek o ka­wa­łek przy­kry­cia. W tym wa­rian­cie obie stro­ny mu­szą ak­cep­to­wać nie­wiel­kie od­da­le­nie.

Trze­ci wa­riant prze­zna­czo­ny jest dla par o moc­no ugrun­to­wa­nej po­zy­cji uczu­cio­wej. Nie może tu być mowy o żad­nych nie­do­mó­wie­niach, part­ne­rzy mu­szą być pew­ni swo­ich uczuć, gdyż ta­kie roz­wią­za­nie sprzy­ja ochło­dze­niu re­la­cji. Czę­sto uży­wa­ny cza­so­wo w przy­pad­ku fo­cha, jako kara za wy­sko­ki lub gdy jed­na ze stron opie­ku­je się dziec­kiem (ma­łym lub cho­rym). Spo­ra­dycz­nie moż­na taki wa­riant uży­wać w celu pod­sy­ce­nia żaru w związ­ku (od­da­la­nie się i zbli­ża) lub wy­spa­nia się, je­śli ist­nie­ją ku temu prze­szko­dy (chra­pa­nie, cho­ro­ba, kar­mie­nie dziec­ka).

Po­wyż­szy ma­te­riał nie jest po­par­ty żad­ny­mi do­wo­da­mi na­uko­wy­mi, po­ra­dy sto­suj na wła­sne ry­zy­ko.

Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 6 stycznia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dorosłych

Otagowano: