Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało

Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało

Są ta­kie kra­je, gdzie pa­trząc na wschód wi­dzi się za­śnie­żo­ne szczy­ty, a na za­chód – oce­an. Są ta­kie, gdzie są jed­ne z naj­star­szych ko­le­bek cy­wi­li­za­cji. Są ta­kie, gdzie cza­sem wie­le lat nie pada na­wet kro­pla desz­czu. Są też ta­kie, któ­re mają te wszyst­kie cuda na swo­im te­re­nie, a na­wet wie­le wię­cej. Do ta­kich kra­jów moż­na je­chać w po­dróż po­ślub­ną na­wet dzie­sięć lat póź­niej. W ta­kim wła­śnie miesz­ka Do­ro­ta, au­tor­ka pewnegorazuwchile.co, któ­rej opo­wieść z pew­no­ścią przy­bli­ży tro­chę pięk­no Chi­le.

chile2

Mo­nio­wiec: Kie­dy pod­ję­łaś de­cy­zję o wy­jeź­dzie do tak da­le­kie­go kra­ju?
Do­ro­ta: Na wy­jazd do Chi­le zde­cy­do­wa­łam się pod ko­niec 2011 roku. Chcia­łam po­dró­żo­wać, zo­ba­czyć nowe miej­sca, no i po ci­chu my­śla­łam o tym, żeby za­cząć wszyst­ko od po­cząt­ku w zu­peł­nie no­wym miej­scu. Nie ukry­wam, że na moją de­cy­zję o wy­jeź­dzie wpły­nę­ła rów­nież zna­jo­mość z moim obec­nym mę­żem. Przed przy­jaz­dem po­wie­dzia­łam so­bie, że albo zo­sta­nę w Pol­sce i będę ża­ło­wać do koń­ca ży­cia, że nie po­je­cha­łam, albo po­ja­dę i będę cie­szyć się z każ­dej chwi­li, któ­rą tam spę­dzę. W Chi­le zna­la­złam się do­kład­nie 19 stycz­nia 2012 roku. Na de­cy­zję o po­zo­sta­niu, na tym koń­cu świa­ta, da­łam so­bie 3 mie­sią­ce — mia­łam bi­let po­wrot­ny na ten wła­śnie okres. Bę­dąc już na miej­scu, z dnia na dzień, co­raz bar­dziej wie­dzia­łam, że chce zo­stać.. no i zo­sta­łam.

Mo­nio­wiec: Jak po­strze­ga­ni są w Chi­le Po­la­cy?
Do­ro­ta:
Chi­lij­czy­cy bar­dzo przy­jaź­nie pod­cho­dzą do ob­co­kra­jow­ców. Po­la­cy po­strze­ga­ni są tu­taj jako oso­by pra­co­wi­te i po­sia­da­ją­ce do­bre eu­ro­pej­skie wy­kształ­ce­nie.

chile32

Mo­nio­wiec: Jacy są Chi­lij­czy­cy? Czym Cię za­sko­czy­li?
Do­ro­ta: Jest to bar­dzo uśmiech­nię­ty i otwar­ty na­ród. Na­wet je­śli na­rze­ka­ją to ro­bią to na swój ra­do­sny spo­sób. Bar­dzo chęt­nie też po­ma­ga­ją, w każ­dej sy­tu­acji na tyle ile po­tra­fią. Wie­le razy zda­rzy­ło mi się, że nie­zna­jo­me oso­by na­le­ga­ły na przy­ję­cie ich po­mo­cy. Rów­nież trze­ba im przy­znać, że bar­dzo lu­bią roz­ma­wiać i do­py­ty­wać się o róż­ne in­te­re­su­ją­ce ich spra­wy – na­wet pry­wat­ne. Mimo, że nie­któ­rzy mogą ode­brać to jako nie­takt, ja za­wsze ta­kie sy­tu­acje od­bie­ram bar­dzo po­zy­tyw­nie i chęt­nie roz­wie­wam, każ­de wąt­pli­wo­ści mo­je­go roz­mów­cy. Chi­lij­czy­cy lu­bią spę­dzać czas w gro­nie ro­dzin­nym – naj­le­piej przy gril­lu i pi­wie. Oprócz tego uwiel­bia­ją prze­cią­gać wszyst­ko w cza­sie. Każ­da rzecz do zro­bie­nia ma swój od­po­wied­ni czas re­ali­za­cji… i może się to tak cią­gnąć mie­sią­ca­mi. Moż­na się upo­mi­nać o coś co­dzien­nie, a i tak Chi­lij­czyk zro­bi coś do­pie­ro jak bę­dzie miał na to ocho­tę – ro­bo­ta nie uciek­nie.

chile4
Nie­ste­ty ne­ga­tyw­ne od­czu­cia wią­żą się z po­dzia­łem kla­so­wym. Chi­le to kraj du­żych kon­tra­stów. Spo­tka­my się tu­taj ze skraj­nym ubó­stwem, jak i z bo­gac­twem.
Bar­dzo de­ner­wu­je mnie rów­nież fakt, że stu­dia na chi­lij­skich uni­wer­sy­te­tach są bar­dzo dro­gie i nie każ­de­go na nie stać. Więk­szość mło­dych in­te­li­gent­nych lu­dzi po pro­stu musi zre­zy­gno­wać z kon­ty­nu­acji na­uki, albo za­cią­gać wiel­kie kre­dy­ty, któ­re po­tem spła­ca­ją przez lata.

chile5

Mo­nio­wiec: Sko­ro na­uka jest tu tak dro­ga, to jak ogól­nie żyje się w Chi­le?
Do­ro­ta: Nie­ste­ty z przy­kro­ścią stwier­dzam, że Chi­le jest dro­gie. Pod każ­dym wzglę­dem. Czy to ceny pro­duk­tów czy usług. Nie­któ­rzy po przy­jeź­dzie tu­taj mogą być bar­dzo nie­mi­le za­sko­cze­ni. Oczy­wi­ście znaj­dą się pro­duk­ty, któ­re po prze­li­cze­niu wy­cho­dzą ta­niej niż w Pol­sce, ale jest ich na­praw­dę nie­wie­le. Ja już po pierw­szym spę­dzo­nym tu­taj mie­sią­cu wie­dzia­łam, że pierw­sza za­sa­da prze­by­wa­nia w Chi­le to: nie prze­li­czać ni­cze­go na zło­tów­ki. Dłu­go szu­ka­łam miejsc, w któ­rych znaj­dę in­te­re­su­ją­ce mnie rze­czy, bądź usłu­gi w bar­dziej przy­stęp­nej ce­nie.

chile6

Ceny wy­bra­nych pro­duk­tów:

  • Pie­czy­wo — w Chi­le ku­pu­je się je na ki­lo­gra­my — naj­po­pu­lar­niej­sze są buł­ki – i tak cena za­le­ży od ro­dza­ju bu­łek ja­kie nas in­te­re­su­ją – może się wa­hać od 900 CLP do 2000 CLP (ok. 5 zł do 10 zł). Chleb taki jaki jest po­pu­lar­ny w Pol­sce tu­taj nie jest spo­ży­wa­ny pra­wie w ogó­le. Nie znaj­dzie się go na pół­kach skle­po­wych w każ­dym skle­pie. Moż­na zna­leźć chleb, o w mia­rę po­dob­nym sma­ku i wy­glą­dzie do na­sze­go pol­skie­go, w skle­pach Jum­bo i cena za bo­che­nek to ok. 10 zł.
  • Mle­ko – cena za­leż­zy od mar­ki i %. Obec­nie naj­tań­sze ja­kie zna­la­złam w skle­pie to za 640 CLP (0%) – ok. 4 zł.
  • Litr ben­zy­ny – cena za­le­ży od re­gio­nu Chi­le i mia­sta. U nas na po­łu­dniu Chi­le w Pu­er­to Montt za litr ben­zy­ny pła­ci się ok. 850 CLP ( ok. 5 zł).

chile7

Wy­na­jem miesz­ka­nia dwu­po­ko­jo­we­go za­le­ży od miej­sca, w któ­rym chce­my taki po­kój wy­na­jąć. Oczy­wi­ście naj­dro­żej bę­dzie w sto­li­cy Chi­le, San­tia­go w naj­bez­piecz­niej­szych dziel­ni­cach i naj­bli­żej cen­trum. Je­śli ko­goś in­te­re­su­ją do­kład­ne kwo­ty za wy­na­jem po­le­ca­ła­bym ra­czej zaj­rzeć np. na ta­kie stro­ny jak yapo.cl, trovit.cl, chilepropiedades.cl. Od razu jed­nak do­dam, że nie­któ­re ceny mogą za­dzi­wiać i szo­ko­wać.

chile8

Mo­nio­wiec: Co je­dzą sta­ty­stycz­ni Chi­lij­czy­cy?
Do­ro­ta: Naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­ne chi­lij­skie da­nia to np.
Ca­zu­ela, Pa­stel del Choc­lo, Hu­mi­tas. U nas na po­łu­dniu bar­dzo po­pu­lar­ne jest np. Cu­ran­to – czy­li mix owo­ców mo­rza, kieł­bas i ziem­nia­ków. W Chi­le do­mi­nu­ją rów­nież fa­st­fo­ody — i tak war­to tu­taj się­gnąć po chi­lij­skie­go hot-doga „Com­ple­to” albo ka­nap­kę z dużą ilo­ścią mię­sa „Chur­ra­sco”. Z prze­ką­sek to po­le­cam So­pa­ipil­las, Mil­ca­os, Pan de pa­pas, a do tego orzeź­wia­ją­cy na­pój Mote con hu­esil­lo.

 

Mo­nio­wiec: Za ja­ki­mi sma­ka­mi z Pol­ski tę­sk­nisz?
Do­ro­ta: My z nie­cier­pli­wo­ścią cze­ka­my na pacz­ki z Pol­ski, w któ­rych znaj­du­je­my ta­kie przy­sma­ki jak np. ka­ba­no­sy, ka­sza gry­cza­na i oczy­wi­ście słod­ko­ści np. krów­ki, se­zam­ki, mie­szan­ki kra­kow­skie, bu­dy­nie itd. itd. Dużo by tu­taj moż­na było wy­mie­niać. Na­to­miast na­le­ży pa­mię­tać, że Chi­le ma bar­dzo ry­go­ry­stycz­ne prze­pi­sy fi­to­sa­ni­tar­ne. Dla­te­go przy­jeż­dża­jąc tu­taj nie moż­na mieć w ba­ga­żu ar­ty­ku­łów spo­żyw­czych w sta­nie su­ro­wym (owo­ców, wa­rzyw, mię­sa), kieł­bas, se­rów, mio­dów oraz na­sion i ro­ślin. Za nie­prze­strze­ga­nie prze­pi­sów pła­ci się tu­taj bar­dzo wy­so­kie kary.

chile10

Oso­bom, któ­re za­sta­na­wia­ją się nad przy­jaz­dem do Chi­le po­wiem jed­no – przy­jeż­dżaj­cie! Chi­le to pięk­ny kraj, któ­ry za­chwy­ca od pół­no­cy po krań­ce po­łu­dnia. Ta­kiej róż­no­rod­no­ści nie znaj­dzie­cie ni­gdzie in­dziej na świe­cie.

chile11


Je­śli lu­bisz po­dróże z pal­cem po ma­pie, co śro­dę za­pra­szam na wy­prawę z jed­ną z Pol­ek miesz­ka­ją­cych za gra­nicą. Wpi­sy już pu­bli­ko­wane znaj­dzie­cie tu.

Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 grudnia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Wywiady

Otagowano: