Kto robi huhu? — Małe mole książkowe #26

Kto robi huhu? — Małe mole książkowe #26 Image

Kto robi huhu? — Małe mole książkowe #26

Są książecz­ki dla dzieci, obok których nie da się prze­jść obo­jęt­nie. Zadzi­wia­ją for­mą, baw­ią treś­cią, mają piękne, kolorowe rysun­ki. Samemu chci­ało­by się być dzieck­iem i mieć takie w bib­lioteczce. Do takich należą pozy­c­je z serii „Akademia Mądrego Dziec­ka”. Mi najbardziej spodobała mi się jed­nak „Kto robi huhu?.

Kto robi hu-hu?, Zbigniew Dmitroca, Wydawnictwo Egmont

Zaled­wie 20 stron, ale za to jakich! Obraz­ki są kolorowe, a na każdym inne zwierzątko. Dzię­ki zapada­ją­cym w pamięć wier­szykom Zbig­niewa Dmitro­cy dziecko poz­na jak robi sowa, pies, kot czy papu­ga. Wszys­tko na twardych kwadra­towych stronach, ide­al­nych dla dziecię­cych dłoni. Jed­nak naj­fa­jniejszym pomysłem jest… dziu­ra. W „Kto robi huhu?” jest ona okiem każdego ze zwierzątek. Przewraca­jąc strony oko się zmniejsza i zmienia się jego właś­ci­ciel.

Książecz­ka trafiła w nasz gust na tyle, że z chę­cią zasilę bib­lioteczkę o kole­jne pozy­c­je z tej serii: „Jeden, dwa, trzy…”, „Kolorowy świat”, „Świeci gwiazd­ka”, „Kto się tu ukrył”, “Ksz­tał­ty i kolory” i „Koła i kół­ka”.

Autor | moniowiec Komentarze | 9 Data | 20 lipca 2016

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dzieci

Otagowano:

  • Bard­zo, bard­zo faj­na 🙂 lubię kolorowe książ­ki dla dzieci, a i dzieci je lubią 🙂
    Poz­draw­iam

  • Zach­wycam się całą tą ser­ią Egmon­tu z otwora­mi w stronach od daw­na. Kto wie, może kupię je dla drugiego malusz­ka. 🙂

  • Gra Żyna

    U nas zach­wyt nad tymi książeczka­mi minął, bo moja dwu­lat­ka “czy­ta” już poważniejszą lit­er­aturę, ale jak­iś czas temu (około roku) były częsty­mi towarzysza­mi zabaw 🙂

  • Te książecz­ki wyglą­da­ją uroc­zo! Żału­ję, że mój syn już na nie za duży!

  • Okiem Alexa

    Bard­zo lubimy tą serie książeczek!

  • Goś­ciłam niedawno u siostry która ma małego syn­ka i przy okazji poz­nałam 3 książecz­ki z tej serii… Fajne są 🙂

  • Ja książecz­ki z tej serii kupu­ję zawsze na prezent dla zna­jomych maluszków. Bard­zo fajne!

  • Cud­owne są dzi­ur­ki w tej serii, moje dzieci je uwiel­bi­a­ją. Ale jakoś nie mogę się przekon­ać do tek­stu (mamy “Ksz­tał­ty i kolory”). Nie wiem czy to po pros­tu nie mój kli­mat, czy może aku­rat trafiłam na najsłab­szy tom w całej serii…

  • Julia Orzech

    Ile razy widzę te książecz­ki w księ­gar­ni, tyle razy żału­ję, że wydano je, kiedy mój Tymek już wyrósł 🙂