Archiwum wg kategorii: S

Gdzie były służby? Image

Gdzie były służby?

Gdy Arti był no­wo­rod­kiem, jak każ­da chy­ba mat­ka ocze­ki­wa­łam wi­zy­ty po­łoż­nej i pe­dia­try w moim domu. Wte­dy de­ner­wo­wa­ło mnie to – bo jak to obca ko­bie­ta bę­dzie mi ła­zić po miesz­ka­niu, wkła­dać nos w nie swo­je spra­wy, spraw­dzać bia­łą rę­ka­wicz­ką kurz na szaf­kach czy li­czyć ilość łó­żek. Te­raz wiem, że nie taka jest in­ten­cja pierw­szej wi­zy­ty, ale wte­dy mia­łam taką jej wi­zję.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 14 sierpnia 2015
Dzień dobry Pani! Image

Dzień dobry Pani!

Z na­prze­ciw­ka nad­je­cha­ło na ro­we­rze ja­kieś dziec­ko. Ro­wer praw­do­po­dob­nie po­ży­czo­ny był od star­sze­go ro­dzeń­stwa, gdyż ma­luch nie mógł wdra­pać się na sio­deł­ko. Mimo to pe­da­ło­wał za­wzię­cie.
— Dzień do­bry Pani! — rzu­cił w po­wie­trze i tyle go wi­dzia­łam. Miał może 10 lat. Pierw­szy raz ktoś po­wie­dział do mnie per Pani. Po­czu­łam się nie­zwy­kle do­ro­śle jak na te swo­je 15 lat.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 10 sierpnia 2015
Kim była Mama Muminka przed urodzeniem Muminka? Image

Kim była Mama Muminka przed urodzeniem Muminka?

Pa­mię­ta­cie Mamę Mu­min­ka? Jak wszyst­kie Mu­min­ki jest taka tro­chę gru­ba­wa, nie­opa­lo­na, przy­po­mi­na hi­po­po­ta­ma na dwóch no­gach. Jej ce­chą cha­rak­te­ry­stycz­ną jest umie­jęt­ność zor­ga­ni­zo­wa­nia mini-we­se­la z byle oka­zji, sma­że­nie na­le­śni­ków dla cu­dzych dzie­ci oraz wiecz­ne pa­ra­do­wa­nie w sa­mym far­tu­chu w bia­ło-czer­wo­ne pa­ski. Nie­od­łącz­nym atry­bu­tem jest czar­na to­reb­ka, w któ­rej to, jak w każ­dej dam­skiej to­reb­ce, zna­leźć moż­na wszyst­ko.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 7 sierpnia 2015
Mała czarna z mlekiem Image

Mała czarna z mlekiem

Tą kawę za­pa­mię­tam dłu­go. Nie dla­te­go, że była zim­na, nie dla­te­go, że zwień­czy­ła mój ko­niec kar­mie­nia, nie dla­te­go, że po­trze­ba mi było ener­ge­tycz­ne­go kopa. Dla­te­go, że była pysz­na.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 31 lipca 2015
Mała ryska Image

Mała ryska

W ra­dio aku­rat le­ciał ulu­bio­ny utwór dzie­ci i cała tyl­na ka­na­pa śpie­wa­ła ra­do­śnie pod no­sem na swój dzie­cię­cy spo­sób. Nie wy­cho­dzi­łam z sa­mo­cho­du, bo lu­bi­łam jak ra­zem tak świet­nie się ba­wią. Za­par­ko­wa­ny sa­mo­chód aż pod­ska­ki­wał od na­sze­go ko­ły­sa­nia się w takt mu­zy­ki. Wła­śnie wy­cią­ga­łam klu­czyk ze sta­cyj­ki, ścią­gnę­łam nogę z pe­da­ła sprzę­gła, gdy coś szarp­nę­ło wo­zem. „Zno­wu zo­sta­wi­łam sa­mo­chód na bie­gu” — po­my­śla­łam.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 30 lipca 2015
Kąpiel bez krzyków jest możliwa Image

Kąpiel bez krzyków jest możliwa

Jesz­cze ja­kiś czas temu mia­łam pro­blem z wy­ło­wie­niem Nati w wan­nie. Dziec­ko uwiel­bia­ło się plu­skać, a ja sta­łam jak słup soli z ręcz­ni­kiem w ręce i na mi­lion spo­so­bów pró­bo­wa­łam na­kło­nić ją do wyj­ścia. Jak przez mi­nu­tę nie uda­wa­ło mi się, to zwy­kle pod­no­si­łam głos o okta­wę. Tak dłu­go, aż było sły­chać już tyl­ko mój krzyk. Krzyk, któ­ry oczy­wi­ście rów­nie kiep­sko dzia­łał.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 27 lipca 2015
Jak mówić, aby dzieci się nas bały Image

Jak mówić, aby dzieci się nas bały

Jak co nie­dzie­lę po ko­ście­le mama przy­go­to­wa­ła ro­sół. W bia­łych blu­zecz­kach i czar­nych spód­nicz­kach wy­glą­da­ły­śmy wszyst­kie tak do­stoj­nie. Tu, na Rze­szowsz­czyź­nie, nikt w je­an­sach, na­wet z pe­we­xu, nie pój­dzie na mszę świę­tą. Mama na­wet za­wią­za­ła czar­ną ak­sa­mit­ną ta­siem­kę pod koł­nie­rzy­kiem. Uwiel­bia­łam ubie­rać się tak od­święt­nie! Na stół wła­śnie wjeż­dża­ła waza z zupą, a na ta­ler­zach na­ło­żo­ny był do­mo­wej ro­bo­ty ma­ka­ron.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 lipca 2015