Archiwum wg tagów: emocje

Nie mogę mieć dziecka, więc zaadoptowałam jedno Image

Nie mogę mieć dziecka, więc zaadoptowałam jedno

Jesz­cze bę­dąc stu­dent­ką ba­da­ją­ca mnie gi­né­ko­log stwier­dzi­ła, że praw­do­po­dob­nie bę­dzie pro­blem z zaj­ściem w cią­żę, bo mam po­li­cy­stycz­né jaj­ni­ki. Dziś wiem, że nie­moż­li­wym było stwier­dze­nie ta­kiej cho­ro­by bez uży­cia choć­by USG, ale wte­dy prze­stra­szy­łam się na do­bre. Do tego do­stęp do in­ter­né­tu mia­łam sła­by, więc do­wie­dzieć się o dia­gno­sty­ce też nie mo­głam za…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 9 Data | 17 marca 2017
Kobietą jest się całe życie Image

Kobietą jest się całe życie

Ten list otrzy­ma­łam od czy­tel­nicz­ki już daw­no. Cze­kał na od­po­wied­ni mo­ment. Dziś jest ten mo­ment. De­dy­ku­ję go wszyst­kim ko­bie­tom — w dniu ich świę­ta. Uwa­ga: Tre­ść szo­ku­ją­ca, za­wie­ra prze­moc sek­su­al­ną!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 10 Data | 8 marca 2017
Jak rozmawiać z dziećmi o swojej poważnej chorobie? Image

Jak rozmawiać z dziećmi o swojej poważnej chorobie?

Czy dzie­ci po­win­ny wie­dzieć o cho­ro­bie ro­dzi­ca? Jak roz­ma­wiać z dzieć­mi o swo­jej po­waż­nej cho­ro­bie? Czy zro­zu­mie­ją? Czy będą się bały?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 4 Data | 6 marca 2017
Nie lubię zachowania moich dzieci, bo są dokładnie takie jak ja Image

Nie lubię zachowania moich dzieci, bo są dokładnie takie jak ja

Od­dy­chaj głę­bo­ko. Licz d 10. 1… 2 … 3 … To mó­wię do sie­bie, kie­dy po raz na­sty tego dnia Nati ma­ru­dzi. Rano był pła­cz, bo nie ta blu­zecz­ka, przed au­to­bu­sem był pła­cz, bo chcia­ła, bym je­cha­ła z nią. Jak od­bie­ra­łam, to pła­ka­ła, bo się jesz­cze nie wy­spa­ła. Po­tem pła­ka­ła, bo nie…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 18 Data | 30 stycznia 2017
Zamiast karnego jeżyka wyciszający jeżyk Image

Zamiast karnego jeżyka wyciszający jeżyk

Kar­ne krze­seł­ko w przed­szko­lu, kar­ny je­żyk u Su­per­nia­ni, kar­ny kąt w domu… Róż­ne ro­dza­je tej sa­mej kary. Róż­ne ro­dza­je tej sa­mej nie­dzia­ła­ją­cej kary. A dla­cze­go nie dzia­ła? Bo dziec­ko wca­le w tym miej­scu nie prze­my­śli swo­je­go za­cho­wa­nia. Po­trzeb­ne jest miej­sce do wy­ci­sze­nia, a nie kary.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 6 Data | 16 grudnia 2016
Kiedy super mama jest super smutna Image

Kiedy super mama jest super smutna

Mamy je­sień. Nie tą pięk­ną zło­tą pol­ską, ale tą zim­ną, z wia­trem z Ura­lu (albo kie­lec­kie­go), gra­do­bi­ciem i mo­kry­mi, zgni­ły­mi li­ść­mi. W taki dzień jak dziś bez tru­du mogę so­bie po­wie­dzieć: moje ży­cie też jest ta­kie smut­né. Smut­no mi, bo dzie­ci ro­sną tak szyb­ko, a ja za nimi nie na­dą­żam: ani przy­tu­lić nie ma kie­dy,…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 12 Data | 30 listopada 2016
Mamo, a jak Ty właściwie zarabiasz, skoro siedzisz w domu? Image

Mamo, a jak Ty właściwie zarabiasz, skoro siedzisz w domu?

Czę­sto ła­pię się na tym, że moja pra­ca to na­wet sy­zy­fo­wą nie po­win­na się na­zy­wać. Że jest jesz­cze go­rzej. Sprzą­ta­nie to jed­no wiel­kie né­ver en­ding sto­ry, co­dzien­né wy­my­śla­nie menu i go­to­wa­nie do­pro­wa­dza mnie do sza­łu, kie­dy to de­gu­sta­to­rzy ma­ru­dzą na smak, aro­mat, czy obec­no­ść pie­trusz­ki w zu­pie. Do tego ru­ty­na, ru­ty­na, dzień…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 24 Data | 23 listopada 2016