Archiwum wg tagów: samo życie

Całkowicie zmarnowana niedziela Image

Całkowicie zmarnowana niedziela

Matko i córko, niedziela do bani! No jak nic NIC nie zro­biłam! Naprawdę nic. Taka bezczyn­ność jest naj­gorsza w życiu. Niby człowiek wsta­je wcześniej, powiedzmy o 8, co, zważy­wszy na regułę, że dzieci wsta­ją wcześnie właśnie w week­end, i tak jest w miarę późną godz­iną, to i tak zmarnowal­iśmy cały ten dzień.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 22 marca 2015
Karabiny błyszczą, szary strój Image

Karabiny błyszczą, szary strój

Kiedyś wysyłano dzieci na wieś. Tak było w Anglii pod­czas nalotów, w Stal­in­gradzie przed oblęże­niem. Moja wiedza his­to­rycz­na nie potrafi mi pod­powiedzieć czy w Polsce też wysyłano w bez­pieczne miejsce maluchy. Bo jeśli tak, to gdzie jest bez­piecznie?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 16 marca 2015
Ząbkowanie to nie choroba Image

Ząbkowanie to nie choroba

Gdy po godzinie płaczu dziecko nadal jest sine z bólu, wkła­da rącz­ki do buzi mimo żelu na dziąsła, a parac­eta­mol jeszcze nie zadzi­ałał, zas­tanaw­iasz się czy skoczyć z okna. A może masz dość spania z dzieck­iem na klac­ie, bo w innej pozy­cji masz nockę z głowy i migrenę gwaran­towaną? Każdy bączek jest na wagę zło­ta, a za każdy ząb dzięku­jesz Bogu? Wita­my w świecie bólu dziec­ka, ząbkowa­nia i kolek!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 15 marca 2015
Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe Image

Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe

Była pora odwiedzin w szpi­talu, do mnie na chwilę też przy­jechali rodz­ice. Przyszła też mama malusz­ka. Przy­go­towała mu jedze­nie, zaopiekowała się nim. Wtedy nie moż­na było zostać przy dziecku. Ja rozu­mi­ałam, małe dziecko nie. Płakał. Po oczach było widać, że braku­je mu mat­ki, a ona także cier­pi­ała. Poprosiła mnie, bym podała mu herbatkę przy­go­towaną na jego szafce, jeśli będzie w nocy chci­ał pić. Mnie, nie salową. Do dziś pamię­tam ich łzy w oczach.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 11 marca 2015
Urlop dziekański Image

Urlop dziekański

To było na drugim roku studiów. Przeniosła się z innej uczel­ni, o niebo lep­szej niż ta, do której udało mi się dostać. Była starsza ode mnie o dwa lata. Rok — to rozu­miem — ja szy­b­ciej poszłam do zerów­ki, wiec więk­szość ludzi chodzą­cych ze mną do szkoły była ode mnie rok starsza. Star­si o dwa lata byli­by jedynie ci po tech­nikum, ale prze­cież na ekonomię nie idzie się po szkole tech­nicznej. Potem okaza­ło się, że wzięła dziekankę. Nie na zagraniczny wyjazd, nie na wolon­tari­at, prak­tykę. Z powodu ciąży.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 7 marca 2015
Epistolografia Image

Epistolografia

Masz wiado­mość!” — woła mnie pro­gram pocz­towy, w niczym nie przy­pom­i­na­ją­cy tego z jed­nej z najlep­szych komedii roman­ty­cznych lat 90-tych. Tylko że mnie w tym XXI wieku kocha przede wszys­tkim pewien Pan Spam. Na stole wesoło pod­skaku­je komór­ka w takt wietrznych dzwoneczków. SMS z infor­ma­cją o wys­taw­ionej fak­turze za usłu­gi pewnej sieci. Wzrok pada na stary, czer­wony seg­re­ga­tor. Nie ma w nim doku­men­tów czy notatek — trzy­mam w nim listy. To listy miłosne. To listy od mężczyzn, którzy byli blis­cy ser­cu.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 11 lutego 2015
Raz, dwa, trzy, szukasz Ty! Image

Raz, dwa, trzy, szukasz Ty!

- Kochanie, powiedz mi, gdzie schowałaś kluczyk? — zapy­tała rodzi­ciel­ka.
— Pod żół­tym kwiatkiem — odrzekłam i wskaza­łam na łąkę pełną kaczeńców.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 9 lutego 2015