Archiwum wg tagów: wychowanie

I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie? Image

I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie?

O prze­mo­cy fi­zycz­nej tak dużo wszę­dzie. A prze­cież nie tyl­ko cia­ło boli. Bar­dziej od si­nia­ków, otarć i ran na cie­le boli znisz­czo­na du­sza, zdep­ta­ne ma­rze­nia czy utra­co­ne po­czu­cie wła­snej war­to­ści. Wszyst­ko to mogą spra­wić za­le­d­wie sło­wa. Cza­sem mó­wio­ne w gnie­wie, cza­sem na złość, by do­piec, cza­sem na od­czep­ne­go. Sło­wa – noże…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 10 listopada 2015
15 wyrażeń, które zastąpią „Chyba z Tobą zwariuję!” Image

15 wyrażeń, które zastąpią „Chyba z Tobą zwariuję!”

Je­śli nie chce­my na­krę­cać tej spi­ra­li, war­to za­pa­mię­tać, że współ­pra­ca ze stro­ny dzie­ci na­stę­pu­je zwy­kle wte­dy, kie­dy czu­ją one po­zy­tyw­ny, prze­peł­nio­ny mi­ło­ścią zwią­zek z oso­bą, któ­ra wy­da­je in­struk­cje, któ­re są ja­sne i wspo­ma­ga­ją­ce. Naj­lep­szym spo­so­bem na osią­gnię­cie tych ce­lów, kie­dy je­ste­śmy o krok od wy­bu­chu, jest po­sia­da­nie za­so­bu ła­twych do za­pa­mię­ta­nia wy­ra­żeń, któ­re za­stą­pią to na­sze „Chy­ba z Tobą zwa­riu­ję!”, cho­ciaż cza­sa­mi wła­śnie tak się czujemy.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 9 listopada 2015
Mój syn był księżniczką na Halloween, a ja stałam się lepszym rodzicem – historia Danny’ego Image

Mój syn był księżniczką na Halloween, a ja stałam się lepszym rodzicem – historia Danny’ego

W przed­szko­lu Kini nie ma balu z oka­zji Hal­lo­we­en. W ze­szłym roku był za to bal kar­na­wa­ło­wy, na któ­ry ubra­ła się ona w strój Su­per­wo­man. Nie mia­łam nic prze­ciw­ko – w su­mie cze­mu mia­ła­bym być? Prze­cież ta­kie prze­bra­nie ozna­cza, że dziew­czyn­ka nie tyl­ko wie cze­go chce, ale tak­że jest świa­do­ma swo­jej siły i być może za­miast cze­kać jak inne księż­nicz­ki na ry­ce­rza na bia­łym ko­niu sama go so­bie znaj­dzie. A jak nie znaj­dzie – pła­kać nie bę­dzie, bo Su­per­wo­man sil­ną ko­bie­tą jest. Bez pro­ble­mu po­zwo­li­ła­bym jej tak­że na strój szkie­le­ta, pi­ra­ta, ku­char­ki, pie­lę­gniar­ki czy księż­nicz­ki. W kwe­stii ubio­ru dziew­czyn­ce na­praw­dę wszyst­ko wol­no. Co jed­nak bym zro­bi­ła na miej­scu Lau­rin, mamy Danny’ego? Nie wiem…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 listopada 2015
Nie dzielę się i to bardzo dobrze! Image

Nie dzielę się i to bardzo dobrze!

Oto ty­po­wa scen­ka za­cho­wa­nia przed­szko­la­ków: jed­no dziec­ko moc­no za­ję­te jest za­baw­ką kie­dy nowy przed­szko­lak pod­cho­dzi i pra­gnie jej, żąda. Bę­dą­cy w po­bli­żu do­ro­sły zwy­kle mówi: „Bądź miły i po­dziel się swo­ja za­baw­ką” albo „Daj Eli ku­cy­ka. Mia­łaś go już do­syć dłu­go”. Co się dzie­je? Dziec­ko jest zmu­sza­ne do od­da­nia cze­goś, a jego za­ba­wa zo­sta­je prze­rwa­na. Uczy się, że dzie­le­nie po­wo­du­je jego złe sa­mo­po­czu­cie. W tym przy­pad­ku dzie­li się ro­dzic, a nie dziecko.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 13 października 2015
Pochwała rutyny Image

Pochwała rutyny

Jak wy­glą­da Twój dzień? Czy też ro­bisz co­dzien­nie po­dob­ne czyn­no­ści: wsta­jesz, jesz, pra­ca, dom, sen? Czy to nie nud­ne? A może jed­nak potrzebne?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 5 października 2015
Strach to dobry sposób na wychowanie Image

Strach to dobry sposób na wychowanie

Ostat­nio ulu­bio­ną baj­ką mo­jej śred­niej cór­ki jest di­sney­ow­ska pro­duk­cja „Za­plą­ta­ni”. Hi­sto­ria Rosz­pun­ki, któ­ra pa­tel­nia roz­bi­ja gło­wy, idzie do zam­ku, któ­ry oka­zu­je się jej do­mem, bo ma ma­rze­nie do­wie­dzieć się cze­goś o świe­cie. Jest cie­ka­wa jak dziec­ko. Wi­dzi pięk­ne lam­pio­ny raz do roku i chcia­ła­by po­znać se­kret ich pusz­cza­nia w nie­bo. Na koń­cu jak zwy­kle żyli dłu­go i szczę­śli­wie. Co to ma do wychowania?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 20 sierpnia 2015
Mała ryska Image

Mała ryska

W ra­dio aku­rat le­ciał ulu­bio­ny utwór dzie­ci i cała tyl­na ka­na­pa śpie­wa­ła ra­do­śnie pod no­sem na swój dzie­cię­cy spo­sób. Nie wy­cho­dzi­łam z sa­mo­cho­du, bo lu­bi­łam jak ra­zem tak świet­nie się ba­wią. Za­par­ko­wa­ny sa­mo­chód aż pod­ska­ki­wał od na­sze­go ko­ły­sa­nia się w takt mu­zy­ki. Wła­śnie wy­cią­ga­łam klu­czyk ze sta­cyj­ki, ścią­gnę­łam nogę z pe­da­ła sprzę­gła, gdy coś szarp­nę­ło wo­zem. „Zno­wu zo­sta­wi­łam sa­mo­chód na bie­gu” — pomyślałam.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 30 lipca 2015