Elementarz młodych rodziców

Elementarz młodych rodziców Image

Elementarz młodych rodziców

Dziś w ką­ci­ku mola książ­ko­we­go pra­gnę przed­sta­wić po­zy­cje, któ­re bez­a­pe­la­cyj­nie po­wi­nien czy­tać do snu każ­dy ro­dzic za­da­ją­cy so­bie py­ta­nie „czy wszy­scy tak mają, czy to kara za ja­kieś grze­chy?”. Praw­dzi­we ży­cie, nie­lu­kro­wa­ne ma­cie­rzyń­stwo, hi­sto­rie mro­żą­ce krew w ży­łach i roz­ba­wia­ją­ce do łez, wart­ka ak­cja. Wszyst­ko to w przy­stęp­nej i pro­stej for­mie, któ­rą prze­tra­wi na­wet nie­śpią­cy od kil­ku lat ro­dzic, wle­wa­ją­cy do kawy mle­ko mo­dy­fi­ko­wa­ne, gdy za­brak­nie w lo­dów­ce innego.

  • Dzie­cio­zma­ga­nia, Kaz Cooke

No do­brze, uro­dzi­ło Ci się dziec­ko, i co te­raz? Znaj­dziesz tu nie tyl­ko fa­cho­we rady eks­per­tów, do któ­rych oczy­wi­ście za­li­cza­ją się też do­świad­cze­ni ro­dzi­ców. Książ­ka do­da­je otu­chy, roz­śmie­sza i pod­po­wia­da bez prze­ko­na­nia o nie­omyl­no­ści au­tor­ki. Tak wiec „po­praw push-up, zrób pe­eling stóp, ze­trzyj wy­mio­ty” i do czy­ta­nia marsz!

  • Dziec­ko dla od­waż­nych, Le­szek Talko

My­ślisz, że ma­cie­rzyń­stwo to ró­żo­we bo­ba­ski, fioł­ki za­miast śmier­dzą­cych bą­ków, we­so­łe ga­wo­rze­nie i cu­kier-miód po­la­ny sy­ro­pem glu­ko­zo­wo-fruk­to­zo­wym? Uwa­żasz, że Two­je dzie­ci są dia­bła war­te i nie ma gor­szej opcji niż ich po­sia­da­nie? My­lisz się gru­bo! Pitu i Ku­dła­ta ze­drą z Cie­bie ostat­nią na­dzie­ję na to, że może być le­piej. Przy­go­tuj się na po­dwój­ną daw­kę hu­mo­ru, ab­sur­du i ro­dzi­ciel­skiej bez­na­dziei. Albo le­piej scho­waj się w ja­kimś bun­krze! Z książ­ką oczywiście.

Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 stycznia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Kultura

Otagowano: