Archiwum wg miesiąca: s

Do trzech razy sztuka: Trzy Image

Do trzech razy sztuka: Trzy

By­łam przy­go­to­wa­na. Tor­ba spa­ko­wa­na, ter­min mi­nął, zna­jo­my, któ­ry za­opie­ku­je się dzieć­mi, pod te­le­fo­nem. Nie­dzie­la, ko­niec wrze­śnia 2013 roku. Pierw­sze skur­cze obu­dzi­ły mnie o 4:11, ale były tak rzad­kie, co 20–30 mi­nut, że w koń­cu usnę­łam i o 6:00 obu­dzi­ła mnie cór­ka. Da­lej mia­łam skur­cze, ale wy­da­wa­ły mi się na­dal za sła­be i za rzad­ko. Zja­dłam więc śnia­da­nie, da­łam jeść dzie­ciom, wsta­wi­łam pra­nie (a jak!), ogól­nie się ogar­nę­łam, zro­bi­łam obiad, bo mie­li­śmy mieć dziś go­ści.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 3 lutego 2015
Do trzech razy sztuka: Dwa Image

Do trzech razy sztuka: Dwa

Była jed­na z tych sło­necz­nych lip­co­wych nie­dziel 2011 roku. Nie­bo bez jed­nej chmur­ki, po­nad 25 stop­ni Cel­sju­sza. Za­po­wia­dał się pięk­ny dzień.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 lutego 2015
Do trzech razy sztuka: Jeden Image

Do trzech razy sztuka: Jeden

- Ko­cha­nie, kie­dy mie­li­śmy je­chać do szpi­ta­la? Jak co ile będą skur­cze: co 7 czy co 5 mi­nut? — wo­łam już lek­ko spa­ni­ko­wa­na.
— Hmmm? — od­po­wia­da ja­kiś zom­bie w moim łóż­ku.
— Ko­cha­nie, ja chy­ba ro­dzę!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 1 lutego 2015