Jak kupić idealną chustę

Jak kupić idealną chustę Image

Jak kupić idealną chustę

By­łaś w po­rad­ni pre­luk­sa­cyj­nej lub u or­to­pe­dy i do­sta­łaś na­kaz sze­ro­kie­go pie­lu­cho­wa­nia, tak w ra­zie cze­go? Masz za­miar je­chać nad mo­rze i za­sta­na­wiasz się jak po­ra­dzisz so­bie z wóz­kiem na pla­ży? A może lu­bisz go­to­wać czy spa­ce­ro­wać i mieć ręce wol­ne, albo Two­je dziec­ko nie lubi wóz­ka (tak, są ta­kie)? Być może roz­wią­za­niem Two­ich pro­ble­mów oka­że się chu­s­ta.

Trochę historii

W nie­któ­rych re­jo­nach świa­ta chu­s­to­no­sze­nie jest tak po­wszech­niej­sze niż do­stęp do wody. Tka­ne chu­s­ty były uży­wa­ne od za­ra­nia dzie­jów, w róż­nych za­kąt­kach świa­ta. W Afry­ce na chu­s­ty mówi się kan­gaki­ten­ge, w Peru dzie­ci nosi się w man­tach, w Mek­sy­ku w ry­bo­zo, a w In­do­ne­zji w se­len­dan­gach. Ko­bie­ty no­szą dzie­ci i pra­cu­ją w polu, domu, prze­mie­rza­ją dłu­gie dy­stan­se na­wet w cięż­kich, gór­skich wa­run­kach. W Pol­sce, kra­ju, w któ­rych od XIX wie­ku kró­lo­wał wó­zek pod róż­ny­mi po­sta­cia­mi, chu­s­ta jawi się jako prze­ży­tek, ko­ja­rzo­na jest z nie­wy­go­dą, bie­dą i kra­ja­mi roz­wi­ja­ją­cy­mi. Od kil­ku lat za­uwa­ża­my jed­nak wiel­ki po­wrót chu­s­ty, może już nie po­dob­nej do tej z daw­nych cza­sów, ale nie mniej po­trzeb­nej.

Zalety i wady chust

No­sze­nie w chu­ście dziec­ka od pierw­szych dni ży­cia ma swo­ich za­go­rza­łych zwo­len­ni­ków jak i prze­ciw­ni­ków. Przyj­rzyj­my się wa­dom i za­le­tom chust:

1. za­le­ty:

- wy­go­da
Chu­s­ta zaj­mu­je mało miej­sca, nie trze­ba mar­twić się gdzie ją zo­sta­wić jak wó­zek, nie ma pro­ble­mu z czysz­cze­niem i pra­niem, nie jest cięż­ka.

- mo­bil­ność
Z dziec­kiem w chu­ście nie­trud­ne jest po­ru­sza­nie się po wą­skich skle­pach, gór­skich ścież­kach, pia­skach plaż czy w ko­mu­ni­ka­cji miej­skiej.

- kar­mie­nie
Wpra­wio­ne chu­s­to-mamy po­tra­fią bez pro­ble­mu kar­mić pier­sią za­mo­ta­ne dziec­ko.

- ła­god­ny śro­dek na bo­le­sne kol­ki
Ko­ły­sa­nie w chu­ście za­pew­nia lek­ki ma­saż, a cie­pło cia­ła oso­by no­szą­cej eli­mi­nu­je za­par­cia i bóle kol­ko­we u dziec­ka.

- uko­je­nie pła­czu

Ba­da­nia wy­ka­za­ły, że dzie­ci któ­re są no­szo­ne pła­czą śred­nio w cią­gu doby 43% mniej na­to­miast 54% mniej w go­dzi­nach wie­czor­nych.
www.natibaby.pl

- bez­pie­czeń­stwo
Za­wsze wiesz, gdzie jest Two­je dziec­ko.

- wy­gląd
Mo­żesz prze­bie­rać w nie­zli­czo­nej ilo­ści wzo­rów chust i ku­po­wać je, bo np. ma od­cień oczu dziec­ka czy jest pod ko­lor la­kie­ru do pa­znok­ci.

- bli­skość
Wła­ści­wie cały czas no­sisz dziec­ko, bli­żej było tyl­ko bę­dąc w brzu­chu.

- po­zna­wa­nie świa­ta z per­spek­ty­wy mat­ki
Dzie­ci pod­czas no­sze­nia prze­by­wa­ją w spo­koj­nej po­zy­cji czu­wa­nia — ide­al­nej pod­czas pro­ce­su ucze­nia. Kie­dy jest no­szo­ne wi­dzi z tego sa­me­go po­zio­mu, co Ty, a nie su­fit jak to ma miej­sce pod­czas le­że­nia w łó­żecz­ku czy wóz­ku. Ta­kie czyn­ni­ki do­dat­ko­wo wpły­wa­ją na roz­wój in­te­lek­tu­al­ny dziec­ka.

- po­ma­ga w na­pię­ciu mię­śnio­wym i do­brze dzia­ła na sta­wy bio­dro­we dziec­ka
Roz­sta­wie­nie nó­żek pod­czas no­sze­nia w chu­ście za­pew­nia pra­wi­dło­wy roz­wój bio­de­rek, po­ma­ga zmniej­szyć albo sko­ry­go­wać wa­dli­wy roz­wój sta­wów bio­dro­wych (oczy­wi­ście jak po­moc, a nie je­dy­ny śro­dek lecz­ni­czy). Chu­s­ta może też oka­zać się po­moc­na w przy­pad­kach nad­mier­nych na­pięć mię­śnio­wych. Przy tego typu pro­ble­mach za­py­taj do­dat­ko­wo swo­je­go or­to­pe­dę, fi­zjo­te­ra­peu­tę, neu­ro­lo­ga.

2. wady

- la­tem bywa w niej go­rą­co, zimą może być za zim­no
O ile la­tem mo­że­my dziec­ko no­sić na­wet w sa­mych pie­lusz­kach, o tyle zimą po­trze­bu­je­my już do­dat­ko­wej war­stwy. Tak samo zimą chu­s­ta naj­czę­ściej za­kła­da­na jest pod kurt­kę no­szą­ce­go, a sam kom­bi­ne­zon u dziec­ka może nie wy­star­czać jako osło­na przed zim­nem. Oczy­wi­ście prze­mysł tek­styl­ny wy­cho­dzi na­prze­ciw­ko ma­mom-kan­gu­rzy­com i pro­du­ko­wa­ne są spe­cjal­ne pon­cza dla mat­ki z dziec­kiem w chu­ście, nie­mniej jed­nak spra­wa to ko­lej­ne kosz­ty.

- pro­blem z osło­nię­ciem głów­ki
Star­sze dzie­ci mogą pro­te­sto­wać pod­czas za­sła­nia­nia gło­wy ma­te­ria­łem. Ale na cza­pecz­kę też mogą za­straj­ko­wać.

- nie każ­de dziec­ko lubi chu­s­tę
Tak jak nie każ­de­mu pa­su­je wó­zek czy od­dziel­ne spa­nie.

- nie każ­de dziec­ko lubi jak ro­dzic nie cho­dzi jak dziec­ko jest w chu­ście
Moje dzie­ci au­to­ma­tycz­nie bu­dzi­ły się lub za­czy­na­ły ma­ru­dzić jak ko­ły­szą­cy je spa­cer na­gle zo­stał prze­rwa­ny moim po­sto­jem.

- pro­blem z sie­dze­niem i no­sze­niem dziec­ka w chu­ście
Nóż­ki więk­sze­go dziec­ka po­tra­fią unie­moż­li­wić swo­bod­ne sie­dze­nie no­szą­ce­go, gdy dziec­ko jest za­mo­ta­ne, ich zgię­cie prze­szka­dza i no­szą­ce­mu i no­szo­ne­mu.

- pro­blem z ru­chli­wym dziec­kiem
Dzie­ci ru­chli­we wolą racz­ko­wać lub cho­dzić niż być no­szo­ne. Chu­s­ta w ta­kich przy­pad­kach spraw­dza się tyl­ko pod­czas zmę­cze­nia dziec­ka spa­ce­rem.

- pro­blem z cięż­kim dziec­kiem
Nie każ­dy no­szą­cy ma słusz­ną wagę. Oso­by fi­li­gra­no­we mogą mieć pro­blem z no­sze­niem po­nad 10 kg ma­lusz­ka.

- wią­zań trze­ba się na­uczyć i zdo­być wpra­wę
Nikt nie wy­ma­ga od ro­dzi­ca pra­wa jaz­dy na wó­zek, jed­nak już no­sze­nie w chu­ście wy­ma­ga na­uki no­wych wią­zań i pew­nej dozy do­świad­cze­nia. Po­cząt­ko­wo może to wy­da­wać się trud­ne, ale nie zra­żaj­my się.

Rodzaje chust

chu­s­ty wią­za­ne:
dłu­gie, kil­ku­me­tro­we. Dają naj­wię­cej moż­li­wo­ści no­sze­nia, w róż­nych po­zy­cjach (z przo­du, z tyłu, na bio­drze), co jed­nak wią­że się z na­uką po­szcze­gól­nych wią­zań. Dzię­ki za­sto­so­wa­niu wią­zań na oba ra­mio­na, cię­żar dziec­ka roz­kła­da­ny jest sy­me­trycz­nie na bar­ki i całe ple­cy no­szą­ce­go. Chu­s­ty wią­za­ne mogą być:

a) ela­stycz­ne:
wy­ko­na­ne z de­li­kat­nej dzia­ni­ny ba­weł­nia­nej. Do­sko­na­łe do kan­gu­ro­wa­nia wcze­śnia­ków. Chu­s­ty ela­stycz­ne są ła­twe do za­wią­za­nia, nie wy­ma­ga­ją po­pra­wia­nia i do­cią­ga­nia dzię­ki cze­mu świet­nie na­da­ją się na roz­po­czę­cie przy­go­dy z chu­s­to­wa­niem. Nie na­da­je się do no­sze­nia dziec­ka na bio­drze i na ple­cach, za to moż­na w niej uło­żyć w po­zy­cji pio­no­wej na­wet naj­młod­sze dzie­ci. Chu­s­ta ela­stycz­na umoż­li­wia wkła­da­nie i wyj­mo­wa­nie dziec­ka bez ko­niecz­no­ści po­pra­wia­nia wią­za­nia

b) tka­ne:
wy­ko­na­ne z tka­ni­ny ba­weł­nia­nej o splo­cie dia­go­nal­nym, czy­li sko­śnym. Są szer­sze i nie­co sztyw­niej­sze od chust ela­stycz­nych, przez co wy­ma­ga­ją więk­szej dba­ło­ści o uło­że­nie i do­cią­gnię­cie ich na dziec­ku. Moż­na na nich za­sto­so­wać więk­sza ilość wią­zań. Do­sko­na­łe dla star­szych i cięż­szych dzie­ci. Nie­któ­re ro­dza­je chust tka­nych mają udźwig na­wet 60 kg i spo­koj­nie moż­na z nich zro­bić ha­mak.

chu­s­ty kół­ko­we:
No­szo­ne na jed­nym ra­mie­niu i pro­ste w uży­ciu. Pas ma­te­ria­łu z jed­nej stro­ny ze­bra­ny dwo­ma od­po­wied­nio wy­trzy­ma­ły­mi ko­ła­mi. Dru­ga stro­na, prze­pla­ta­na przez koła, po­zwa­la na do­pa­so­wa­nie chu­s­ty do no­szą­ce­go i na wy­god­ne uło­że­nie dziec­ka. Ten ro­dzaj chust po­zwa­la no­sić dziec­ko od uro­dze­nia (w po­zy­cji le­żą­cej). Star­sze dzie­ci no­szo­ne są na bio­drze oraz na ple­cach. Wadą chu­s­ty jest ob­cią­ża­nie ro­dzi­ca na jed­ną stro­nę cia­ła, co przy dłuż­szym no­sze­niu może sta­no­wić dys­kom­fort.

chu­s­ty kie­szon­ki:
Ina­czej zwa­ne po­uch. Chu­s­ty na jed­no ra­mię, bez moż­li­wo­ści re­gu­la­cji, przez co naj­ła­twiej­sze w uży­ciu. Mu­szą być do­bie­ra­ne do no­szą­ce­go (inna chu­s­ta może być po­trzeb­na ma­mie, inna ta­cie). Po­dob­nie jak w chu­s­tach kół­ko­wych, cię­żar nie roz­kła­da się rów­no­mier­nie.

Rozmiary chust

Chu­s­ty tka­ne i ela­stycz­ne wy­stę­pu­ją naj­czę­ściej w roz­mia­rach S (ina­czej 36), M (38), L (40), XL (42) i XXL (44). Roz­miar za­le­ży od dłu­go­ści chu­s­ty (sze­ro­kość jest taka sama, w za­leż­no­ści od pro­du­cen­ta waha się mię­dzy 50 a 70 cm).

  • chu­s­ty w roz­mia­rze S: dłu­gość oko­ło 3,5–4 me­tra;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze M: dłu­gość oko­ło 4–4,5 me­tra;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze L: dłu­gość oko­ło 4,5–5 me­tra;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze XL: dłu­gość po­nad 5 me­trów;

Wy­bie­ra­jąc roz­miar chu­s­ty do­pa­su­je­my go do roz­mia­ru ubrań,jaki no­si­my na co dzień.

Je­śli de­cy­du­jesz się chu­s­tę typu po­uch lub kół­ko­wą, do­bór roz­mia­ru jest bar­dziej skom­pli­ko­wa­ny. Naj­prost­szym roz­wią­za­niem jest zmie­rze­nie od­le­gło­ści mię­dzy ra­mie­niem a prze­ciw­le­głym bio­drem:

  • Chu­s­ty w roz­mia­rze S: je­śli od­le­głość wy­no­si od 56 do 59 cm;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze M: je­śli od­le­głość wy­no­si od 60 do 62 cm;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze L: je­śli od­le­głość wy­no­si od 63 do 65 cm;
  • chu­s­ty w roz­mia­rze XL: je­śli od­le­głość wy­no­si od 66 do 68 cm;

Je­śli z chu­s­ty ma za­miar ko­rzy­stać nie jed­na, ale dwie oso­by, roz­miar na­le­ży do­pa­so­wać do oso­by wyż­szej.

Rodzaje wiązań

Ist­nie­je na­praw­dę nie­zli­czo­na licz­ba wią­zań. Do każ­dej ku­pio­nej chu­s­ty zwy­kle do­da­wa­na jest in­struk­cja naj­po­pu­lar­niej­szych wią­zań. Nie­mniej moż­na się tak­że na­uczyć po­praw­ne­go mo­ta­nia na kur­sach (czę­sto bez­płat­nych) w więk­szych mia­stach lub po­przez kur­sy on­li­ne za­miesz­czo­ne na ser­wi­sach typu YouTu­be.

Naj­częst­sze wią­za­nia chu­s­ty tka­nej:
— kie­szon­ka (tak­że dla no­wo­rod­ka i dla chu­s­ty ela­stycz­nej)
— kan­gu­rek
— po­dwój­ny X
— ple­cak

 chustanatibaby

Jak kupić, co kupić

Nie ist­nie­je chu­s­ta, któ­ra bę­dzie pa­so­wać każ­de­mu. Jed­ni wola ela­stycz­ne, inni tka­ne. Jed­ni wy­bie­ra­ją no­si­dła, inni maja po kil­ka sztuk róż­nych ro­dza­jów chust. Każ­dy ro­dzic jest inny, każ­de dziec­ko jest inne. Nie­któ­rzy uży­wa­ją chu­s­ty za­miast wóz­ka i sta­je się ona na­rzę­dziem pierw­szej po­trze­by. Dla in­nych jest to do­da­tek wy­ko­rzy­sty­wa­ny w trak­cie spa­ce­rów w trud­nym te­re­nie albo dal­szych wy­jaz­dów. Dla­te­go nie ma je­dy­ne­go słusz­ne­go roz­wią­za­nia pro­ble­mu „co wy­brać”.

Wy­bór na­le­ży do­brze prze­my­śleć i do­sto­so­wać do sa­me­go sie­bie. Na cenę i ja­kość chu­s­ty de­cy­du­ją:

  1. miej­sce pro­duk­cji ma­te­ria­łu oraz sa­mej chu­s­ty (szycia):najtańsze są chiń­skie pro­duk­cje, naj­droż­sze to chu­s­ty ręcz­nie ro­bio­ne wg wie­lo­po­ko­le­nio­wych tra­dy­cji;
  2. ro­dza­jem ma­te­ria­łu: ba­weł­na 100% lub z do­miesz­ką lnu, weł­ny, bam­bu­sa, ko­no­pi, je­dwa­biu; splot sko­śno-krzy­żo­wy, dzię­ki cze­mu ma­te­riał roz­cią­ga się rów­no­mier­nie i cię­żar dziec­ka nie jest dla ro­dzi­ca od­czu­wal­ny. (wy­ją­tek: chu­s­ty typu ry­bo­zo);
  3. cer­ty­fi­ka­ty na far­by uży­wa­ne pod­czas bar­wie­nia tka­nin (Oeko-Tex stan­dard 100), przej­ście te­stów wy­trzy­ma­ło­ścio­wych, po­sia­da­ny cer­ty­fi­kat Pol­skie­go Ko­mi­ta­tu Nor­ma­li­za­cji;
  4. zna­na mar­ka: zwy­kle są droż­sze, ale za to pew­niej­sze.

Wątpliwości tłumu

Pani, a to dziec­ko to tam od­dy­cha?”

Wg ba­da­czy Uni­wer­sy­te­tu w Ko­lo­nii nie­mow­lę­ta, któ­re są trans­por­to­wa­ne w chu­s­tach, nie cier­pią na brak tle­nu. Jest to wy­nik ba­dań do­świad­czal­nych, któ­re prze­pro­wa­dzi­ła Wal­traud Ste­ining i Pa­try­cja Nitsch w dzie­cię­cej kli­ni­ce Uni­wer­sy­te­tu w Ko­lo­nii. Pod­czas no­sze­nia spa­da wy­sy­ce­nie tle­nem krwi śred­nio o je­den pro­cent. Ten spa­dek u dzie­ci, któ­rych stan zdro­wia jest nor­mal­ny, nie sta­no­wi pro­ble­mu. Rów­nież tak zwa­ne wcze­śnia­ki mogą być no­szo­ne w ta­kich chu­s­tach z za­cho­wa­niem od­po­wied­nich wa­run­ków, po­nie­waż w tej gru­pie pod­da­nych ba­da­niom nie było róż­nic w po­rów­na­niu do in­nych nie­mow­ląt.

A dziec­ku nie jest nie­wy­god­nie? No i nie trzy­ma Pani głów­ki!”

W pra­wi­dło­wo wią­za­nej tka­nej chu­ście moż­na no­sić od pierw­szych dni ży­cia dziec­ka, gdyż nie po­wo­du­je nad­mier­ne­go ob­cią­że­nia krę­go­słu­pa dziec­ka. Mimo że dziec­ko jest wią­za­ne w po­zy­cji wer­ty­kal­nej, w rze­czy­wi­sto­ści nie jest spio­ni­zo­wa­ne. No­wo­ro­dek bę­dąc w chu­ście ma nie­wy­pro­sto­wa­ny krę­go­słup (wy­gi­na się on w li­te­rę C, peł­na ki­fo­za), nóż­ki, bio­dra i mied­ni­ca w po­zy­cji zgię­cio­wo-od­wie­dze­nio­wej (zgię­cie 110°, od­wie­dze­nie 60°, ze­wnętrz­na ro­ta­cja stóp), a gło­wa swo­bod­nie opa­da na pierś oso­by no­szą­cej. Chu­s­ta, na­cią­gnię­ta po­wy­żej szyi cia­sno opla­ta dziec­ko, a tka­ni­na pod­trzy­mu­je ma­lu­cha, prze­no­sząc jego cię­żar cia­ła na no­szą­ce­go. W prak­ty­ce ozna­cza to, że dziec­ko w chu­ście nie jest pio­ni­zo­wa­ne, mimo, że jego gło­wa znaj­du­je się na gó­rze, a nogi na dole. Jego krę­go­słup jest w ta­kiej sa­mej po­zy­cji, w ja­kiej by był, gdy­by dziec­ko po­ło­żo­no na brzusz­ku czy w ja­kiej znaj­do­wa­ło się w brzu­chu mamy.

Spo­sób wią­za­nia zmie­nia się nie­co wraz z roz­wo­jem dziec­ka. Kie­dy dziec­ko sa­mo­dziel­nie kon­tro­lu­je gło­wę, gór­ny brzeg chu­s­ty może być ni­żej – na wy­so­ko­ści pod­sta­wy czasz­ki. Do­pie­ro gdy dziec­ko sa­mo­dziel­nie sie­dzi, po­zwa­la­my mu na wy­cią­gnię­cie rą­czek z chu­s­ty, a gór­ny jej brzeg prze­bie­ga pod pa­cha­mi dziec­ka. Pod­sta­wo­wa za­sa­dą jest jed­nak moc­ne „do­cią­gnię­cie” chu­s­ty, tak by cia­sno otu­la­ła dziec­ko.

Waż­ne, aby prze­strze­gać kil­ka za­sad:

  • no­sić dziec­ko w po­zy­cji od­po­wied­niej dla jego wie­ku i stop­nia roz­wo­ju;
  • uży­wać chu­s­ty do­brej ja­ko­ści, któ­ra po­zwa­la na przy­bra­nie przez dziec­ko wła­ści­wej po­zy­cji i prze­nie­sie­nie cię­ża­ru dziec­ka na oso­bę no­szą­cą (chu­s­ta tka­na sko­śno-krzy­żo­wo);
  • chu­s­ta musi cia­sno opla­tać dziec­ko.

Bied­na Pani, na wó­zek już pie­nię­dzy nie star­czy­ło i trze­ba w chu­ście dziec­ko no­sić?”

Ile kosz­tu­je chu­s­ta? 50–400 zł, więc mniej niż wó­zek. Jed­nak ist­nie­ją chu­s­ty uni­ka­to­we, kosz­tu­ją­ce na­wet 2000 do­la­rów. Nie mó­wiąc już o tkanych/szytych na za­mó­wie­nie dla np. ce­le­bry­tów jak An­ge­li­na Jo­lie. Nie­mniej dzie­ci z nie­któ­rych chust wy­ra­sta­ją, a do­dat­ko­wo naj­le­piej mieć z dwie sztu­ki, bo jed­nak się bru­dzą. Wte­dy koszt ta­kie­go za­ku­pu na­wet z dru­giej reki może być po­rów­ny­wal­ny z kup­nem naj­tań­sze­go wóz­ka.

Wię­cej py­tań? Za­pra­szam na naj­lep­szy chy­ba blog o chu­s­tach i chu­s­to­wa­niu: http://zamotani.pl

Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 28 kwietnia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Poradniki

Otagowano:

  • Przy­dat­ny post, jed­nak chu­s­ta ni­gdy nie była dla mnie. Je­stem taką ka­le­ką, że za­bi­ła­bym się po przez udu­sze­nie i któ­reś z dzie­ci przy oka­zji 🙂 Do tej pory no­szę Bą­bla na bio­drze.