Kup coś sobie na urodziny!

Kup coś sobie na urodziny! Image

Kup coś sobie na urodziny!

Ostat­nio za­bi­ło mnie wła­śnie to zda­nie: „Kup coś so­bie na uro­dzi­ny”. I nie dla­te­go, że zno­wu się ze­sta­rze­ję. Nie mam ta­kie­go pro­ble­mu. Wiem, że mam zmarszcz­ki, więc mam już na pół­ce krem 25+. Nie jest też pro­ble­mem to, że sama mam so­bie ku­pić pre­zent. Zna­my się tyle lat z Oj­cem, że nie jest dla mnie po­wo­dem do fo­cha wy­gło­sze­nie ta­kie­go zda­nia. Wiem, że chce dla mnie jak naj­le­piej. Chce mnie na­uczyć, że ja też się li­czę.

Za­sta­no­wi­ło mnie co ja po­trze­bu­ję. Bra­ko­wa­ło mi bu­tów na wio­snę, to so­bie na prze­ce­nie ku­pi­łam. Zna­jo­mym, py­ta­ją­cym o pre­zent w ze­szłym roku, za­su­ge­ro­wa­łam wa­łek do cia­sta i stol­ni­cę si­li­ko­no­wą, w tym – po­kryw­ki na garn­ki, bo mi ze­psu­ły się ich uchwy­ty.

Prze­cha­dza­jąc się po skle­pach z ubra­nia­mi naj­czę­ściej tra­fiam na dział dzie­cię­cy. Rza­dziej na mę­ski. A jesz­cze rza­dziej – na dam­ski. Nie że­bym nie lu­bi­ła no­wych ciu­chów. Je­stem jak każ­da ko­bie­ta – fa­ta­łasz­ków, bu­tów i to­re­bek ni­gdy za wie­le. Ostat­nio su­kien­kę ku­po­wa­łam dwa lata temu, na ślub szwa­gier­ki. Sza­fa ogól­nie pęka w szwach. Po cią­ży do­szłam w mia­rę z roz­mia­rów­ką do daw­ne­go sta­nu, więc wy­mia­ny gar­de­ro­by nie pla­nu­ję. Jed­nak osią­gnę­łam chy­ba swo­isty ma­mizm.

Ma­mizm ce­chu­je się tym, że wła­sne po­trze­by są na koń­cu. Naj­pierw trze­ba dzia­twę na­kar­mić, obuć i za­do­wo­lić, po­tem to samo z męż­czy­zna w związ­ku, a na koń­cu, jak star­czy cza­su, zjeść zim­ną ko­la­cję. Ubrać się mam w co, a za­do­wo­le­nie ja­kieś tam też jest. Po co wię­cej, ju­tro rano trze­ba wstać, le­piej zre­ge­ne­ro­wać siły na ju­trzej­szą go­ni­twę w ko­ło­wrot­ku co­dzien­no­ści.

Do­sta­nę te uchwy­ty na po­kryw­ki. Na­praw­dę mi są po­trzeb­ne, a za­wsze za­po­mi­na­łam o nich bę­dąc w skle­pie „1000 dro­bia­zgów dla domu”. Ale wiem co so­bie ku­pię – ko­lo­ro­we ko­ra­le. Ta­kie żeby każ­dy dzień, kie­dy je no­szę, był pe­łen ra­do­ści i uśmie­chu.

Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 27 kwietnia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dorosłych

Otagowano: