Wpisy z miesiąca: s

Mu przecież wolno, prawda? Image
Mu przecież wolno, prawda?

Ben był mały i rozc­zochrany, spod trochę przy­długiej grzy­w­ki ciekaw­ie patrzyły małe, czarne ocz­ka. Co chwile patrzył w spoko­jne oczy dorosłych, z który­mi przyszedł. Słuchał co mówią, mimo że niewiele rozu­mi­ał, ale oni i tak nie spodziewali się po takim maluchu zbyt­niego posłuchu. Ot, pob­ie­ga, pobawi się.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 21 sierpnia 2015
Strach to dobry sposób na wychowanie Image
Strach to dobry sposób na wychowanie

Ostat­nio ulu­bioną bajką mojej śred­niej cór­ki jest dis­ney­ows­ka pro­dukc­ja “Zaplą­tani”. His­to­ria Roszpun­ki, która patel­nia rozbi­ja głowy, idzie do zamku, który okazu­je się jej domem, bo ma marze­nie dowiedzieć się czegoś o świecie. Jest ciekawa jak dziecko. Widzi piękne lam­pi­ony raz do roku i chci­ała­by poz­nać sekret ich puszcza­nia w niebo. Na końcu jak zwyk­le żyli dłu­go i szczęśli­wie. Co to ma do wychowa­nia?

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 20 sierpnia 2015
Matka w Hiszpanii — Kiedy Polska to za mało Image
Matka w Hiszpanii — Kiedy Polska to za mało

Ach, ta gorą­ca Hisz­pa­nia! Ten tem­pera­ment, ten zapach, to słońce, ta ciepła mors­ka woda i sze­lest piasku pod stopa­mi! Te soczyste pomarańcze na każdym stra­ganie i brą­zowe oczy każdego napotkanego Hisz­pana! Oczy, w których moż­na się zapom­nieć…

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 19 sierpnia 2015
Z dzieckiem na rowerze — razem czy osobno? Image
Z dzieckiem na rowerze — razem czy osobno?

Zgod­nie z przepisa­mi dziecko może poruszać się po drodze – także drodze rowerowej! — dopiero jak posi­a­da kartę rowerową. Wcześniej zosta­je jaz­da chod­nikiem pod opieka dorosłych. Czy są jakieś sposo­by na dłuższe rowerowe wojaże poza ter­e­na­mi zabu­dowany­mi? Ano są!

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 18 sierpnia 2015
Mimo wszystko — recenzja audiobooka Image
Mimo wszystko — recenzja audiobooka

Do sali weszła pielęg­niar­ka. Ozna­jmiła, że dzieci będą miały pobraną krew. Każde dostało kawałek gazy nasąc­zonej glukozą i spoko­jnie przeszło medy­czne ingerenc­je. Matkom nic nie aplikowano, więc bliskie były omdle­niu, gdy więk­sza niż dłoń ich dziec­ka igła prze­bi­jała malutkie nadgarst­ki.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 17 sierpnia 2015