Wiara w św. Mikołaja

Wiara w św. Mikołaja Image

Wiara w św. Mikołaja

Nie miałam traumy, kiedy dowiedzi­ałam się, że Mikołaj tak na serio nie wpa­da do kom­i­na, dzi­wnym trafem nie jest cały w sadzy i nie wychodzi z piwni­cy, gdzie mamy piec, by pod choinką bezsze­lest­nie zostaw­ić prezen­ty. Nie pamię­tam jak tata zakładał strój Mikoła­ja i maskę (trochę straszną), by dostar­czyć prezen­ty nam oso­biś­cie. Zwycza­jnie pewnego dnia zapy­tałam, czemu Mikołaj nosi buty taty i był to ostat­ni jego wys­tęp świąteczny.

Jeszcze zan­im doczekałam się pier­worod­nego zas­tanaw­iałam się jak załatwić sprawę z Doręczy­cielem Bożonar­o­dzeniowych Prezen­tów. Czy zostaw­ić mag­ię i fan­tasty­czną his­torię o kominie? Czy nie będzie im się to kojarzyło raczej z bajką o Babie Jadze i wsadza­niu do pieca? Jak kupię prezen­ty – bo nie tylko na Internecie prze­cież moż­na – by dzieci nadal miały niespodziankę? Jak wytłu­maczyć prezen­ty u każdej z babć? Była to dla mnie więk­sza zaw­iłość niż ustal­e­nie jed­no­litego, akcep­towal­nego przeze mnie nazewnict­wa męs­kich i żeńs­kich narządów rozrod­czych w roz­mowach z nielet­ni­mi…

Moje dzieci wierzą w Mikoła­ja. Pokaza­łam im Rovanie­mi na mapie Google, pokaza­łam jak wyglą­da dom San­ta Claus czyli Mikoła­ja. Powiedzi­ałam, że mogą pisać do niego listy, ale najlepiej po ang­iel­sku, bo on pol­skiego nie rozu­mie. Znalazłam film jak jedzie sani­a­mi zaprzężony­mi w renifery. Po śniegu, nie po niebie. Do tego zna­ją prawdę his­to­ryczną – opowieść o św. Mikoła­ju, biskupie z Miry. Wiedzą, jaki był dobry i że na jego pamiątkę co Wig­ilię pod choinką są prezen­ty. Wytłu­maczyłam, że Mikołaj ma pomoc­ników, ale cza­sa­mi zapom­i­na­ją one adresu i pacz­ki znaleźć moż­na u dzi­ad­ków czy cio­ci. Byłabym obłud­nikiem, gdy­bym wyszuki­wała w sklepach prezen­tu bożonar­o­dzeniowego dla ich kuzynos­t­wa (i cichaczem dla nich!) i nie powiedzi­ała, że to ja kupu­ję ten prezent, a nie sam Mikołaj.

Tak, ja, bo mnie Mikołaj poprosił.

Czy boję się, że dzieci będą miały traumę, gdy dowiedzą się, że to rodz­ice kładą prezen­ty pod choinką? Nie. Wczo­raj zapy­tałam Artiego, a ma już 7 lat, czy wierzy w Mikoła­ja.
— Wierzę – odpowiedzi­ał.
— A kto to jest?
— Przynosi prezen­ty, kiedyś był bisku­pem.
— A jak­byś dowiedzi­ał się, że nie jeździ sani­a­mi i nie ubiera się w czer­wony płaszcz to co?
— Dalej bym wierzył.
— A rodz­ice nie przynoszą prezen­tów?
— Oni są od kasy – zabaw­ki przynosi Mikołaj.
Tak więc mamy role podzielone i wszyscy szczęśli­wi. Wesołych Świąt!
Fot. Den­nis Yang, CC BY 2.0

Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 25 grudnia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dorosłych

Otagowano: ,