Nie możesz brać odpowiedzialności za innych

Nie możesz brać odpowiedzialności za innych Image

Nie możesz brać odpowiedzialności za innych

Naj­le­piej wszyst­ko ro­bić sa­mo­dziel­nie. Nie ma to jak li­cze­nie na sa­me­go sie­bie – wie­my na ile nas stać, co mo­że­my, a cze­go nie po­do­ła­my. Przy­kła­do­wo nie moż­na ocze­ki­wać spek­ta­ku­lar­nych efek­tów w dzie­dzi­nie rę­ko­dzie­ła je­śli jest się mną (ocze­ki­wa­nia a rze­czy­wi­stość), za to po­tra­fię pro­wa­dzić ogró­dek jak za­wo­do­wiec. Jed­nak cza­sem są sy­tu­acje, że mu­sisz za­ufać in­nym i zdać się na ich do­świad­cze­nie. Nie mo­żesz jed­nak brać od­po­wie­dzial­no­ści za in­nych. To, że ktoś jest nie­kom­pe­tent­ny to tyl­ko jego wina.

Nie­daw­no by­łam na ka­me­ral­nym spo­tka­niu. Dzie­sięć wspa­nia­łych ko­biet, kil­ko­ro roz­wrzesz­cza­nych dzie­ci (wśród któ­rych chy­ba naj­gło­śniej­sze były moje), wspa­nia­łe je­dze­nie w Ho­te­lu Ró­ża­ny Gaj, opie­ka ani­ma­to­rek z O rety — Ani­ma­cja Na­uka Za­ba­wa, świet­nie po­pro­wa­dzo­na ak­cja cha­ry­ta­tyw­na dla Ho­spi­cjum (ze­bra­no 1135 zł!).

joanna misiak1

s3city8

s3city3s3city2

Ca­łość do­peł­nia­ła wspa­nia­ła pre­zen­ta­cja In­sty­tu­tu Eli­go nt. ży­wie­nia. Rze­tel­na, me­ry­to­rycz­na, pro­wa­dzo­na z lek­kim po­czu­ciem hu­mo­ru, acz kon­kret­nie. Re­to­ry­ki od pro­wa­dzą­cej wy­kład pani Agniesz­ki Da­nie­le­wicz mógł­by się uczyć nie­je­den mów­ca, a ja sama mam po nim gło­wę peł­ną no­wych wia­do­mo­ści. Przy­kła­do­wo nie wie­dzia­łam, że por­cja wa­rzyw to tyle ile zmie­ści się na dło­ni. U dziec­ka – na dło­ni dziec­ka, więc ły­żecz­ka bu­racz­ków w zu­peł­no­ści wy­star­czy do obia­du. A ja pew­nie ła­do­wa­ła­bym da­lej i da­lej…

s3city6 Wszyst­ko by­ło­by świet­nie, gdy­by nie pe­wien po­waż­ny zgrzyt.

Do­pie­ro co by­łam w Gdy­ni na Se­eblog­gers, więc nie­ko­niecz­nie zno­wu chcia­ło mi się tu wra­cać. Na spo­tka­nie sku­si­łam się przede wszyst­kim ze wzglę­du na szko­le­nie z fo­to­gra­fo­wa­nia. Nie mam jesz­cze swo­je­go apa­ra­tu, więc in­te­re­su­je mnie wszyst­ko by wy­brać jak naj­lep­szy, naj­bar­dziej er­go­no­micz­ny i eko­no­micz­ny mo­del. Wolę też cho­ciaż tro­chę li­znąć pod­staw, bo nie mam po­ję­cia o prze­sło­nach, obiek­ty­wach, ogni­sko­wej czy ISO. Pre­lek­cję mia­ła po­pro­wa­dzić pani Bar­ba­ra Kram­czyń­ska, ale cho­ro­ba nie wy­bie­ra. Jed­nak już za­stęp­cę moż­na było wy­brać le­piej.

Już pierw­sze wra­że­nie było kiep­skie: my, wy­lu­zo­wa­ne ma­muś­ki i on – spię­ty i spo­co­ny ze stre­su. Sama nie lu­bię pu­blicz­nych wy­stą­pień, ale na­wet na wy­stą­pie­nie ad hoc moż­na się przy­go­to­wać. Do tego mamy in­ter­net, kom­pu­ter, choć­by no­tat­ki. Tu był pe­łen spon­tan po­łą­czo­ny chy­ba z bra­kiem umie­jęt­no­ści prze­ka­za­nia wie­dzy. Ow­szem, mój zie­lo­ny ka­je­cik za­pi­sa­łam kil­ko­ma wia­do­mo­ścia­mi, o któ­rych nie wie­dzia­łam, ale in­for­ma­cje te trze­ba było wo­ła­mi wy­cią­gać. Jako użyt­kow­nik Li­nu­xa by­łam na spo­tka­niu, na któ­rym oma­wia­no win­dow­so­wy soft, a do­pie­ro dzień póź­niej jed­na z uczest­ni­czek uświa­do­mi­ła mnie, że mogę użyć emu­la­to­ra, by od­pa­lić pro­gram na swo­im kom­pie. Poza tym Asia robi też chy­ba bar­dziej pro­fe­sjo­nal­ne zdję­cia ze spo­tka­nia niż za­pro­szo­ny pro­fe­sjo­na­li­sta (część z nich w tym wpi­sie to wła­śnie jej dzie­ło!).

joanna misiak2

Ale co ma zro­bić or­ga­ni­za­tor­ka spo­tka­nia, Ża­ne­ta? Głu­pio wy­szło, ale nie moż­na brać na swo­je bar­ki od­po­wie­dzial­no­ści za czy­jąś nie­kom­pe­ten­cję. Tego nie da się spraw­dzić – chy­ba że zna się pro­wa­dzą­ce­go lub było na ja­kimś jego wy­kła­dzie. W in­nym przy­pad­ku wszy­scy – i uczest­ni­cy i or­ga­ni­za­tor – są kró­li­ka­mi do­świad­czal­ny­mi. Tym ra­zem eks­pe­ry­ment się nie udał.

s3city4 Żeby nie było że na­rze­kam: spo­tka­nie było spo­ko, po­go­da pięk­na, tyl­ko je­den ele­ment do wy­mia­ny. Poza tym po ca­łym wy­da­rze­niu mo­gli­śmy jesz­cze po­spa­ce­ro­wać bul­wa­rem z dzieć­mi, po­dzi­wiać Dar Po­mo­rza i ORP Bły­ska­wi­cę, rajd Her­ba­li­fe IRON­MAN 70.3 Gdy­nia 2016, a na­wet zła­pać kil­ka Po­ke­mo­nów 😉

Autor | moniowiec Komentarze | 4 Data | 22 sierpnia 2016

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dorosłych

Otagowano: ,

  • Spo­tka­nie było faj­ne. Było miło. I na­wet je­den nie­pro­fe­sjo­na­li­sta nie zdo­łał dnia mi­łe­go po­psuć. Na szczę­ście 🙂 a dzia­ła ten pro­gram foto na li­nuk­sie czy nie dzia­ła? Bom cie­ka­wa nie­zmier­nie 🙂

    • Jesz­cze nie pró­bo­wa­łam, bo zmie­niam aku­rat kom­pu­ter na inny. Ale też ma li­nu­xa. Obec­nie ba­wię się w Gim­pie i to mi wy­star­cza.

  • Chy­ba każ­de spo­tka­nie po­zo­sta­wia za sobą ja­kiś nie­do­pra­co­wa­ny ele­ment. Naj­waż­niej­sze, że w tym przy­pad­ku ten je­den ele­ment, nie zdo­łał Wam po­psuć koń­co­we­go wra­że­nia 🙂

  • Bar­ba­ra Zo­fia Kram­czyń­ska

    Pra­wie po roku zna­la­złam prze­pad­kiem tę pu­bli­ka­cje . Szko­da że wcze­śniej nikt mnie nie wy­wo­łał do ta­bli­cy . Małe spro­sto­wa­nie z mo­jej stro­ny, może i wy­tłu­ma­cze­nie.
    God­ne­go za­stęp­cy ok , szu­ka­łam a jak­że szu­ka­łam, chcie­li mi­lio­ny mo­net za to co ja mia­łam ro­bić cha­ry­ta­tyw­nie . Mogę tyl­ko prze­pro­sić , ze sza­now­ny za­stęp­cą był la­ikiem, dla któ­re­go było to nowe bu­du­ją­ce do­świad­cze­nie . Ja mu do­pin­go­wa­łam choć jak roz­ma­wia­łam z pro­wa­dzą­cą, reki za nie­go nie dam ob­ciąć .
    Fo­to­graf nie był z po­le­ca­nia a je­dy­nie je­dy­ny któ­ry sie zgo­dził ro­bić Wam zdję­cia i po­pro­wa­dzić te kil­ka słów o fo­to­gra­fii .
    Po­zdra­wiam ser­decz­nie