Zabiegi na twarz przed wielkim wyjściem — to musisz wiedzieć!

Zabiegi na twarz przed wielkim wyjściem — to musisz wiedzieć! Image

Zabiegi na twarz przed wielkim wyjściem — to musisz wiedzieć!

Ko­bie­ty lu­bią czuć się pięk­ne, do­da­je nam to ener­gii i pew­no­ści sie­bie. Do­pó­ki to pra­gnie­nie utrzy­ma­ne jest w gra­ni­cach roz­sąd­ku nie ma w tym nic złe­go, do­pie­ro prze­sa­da – jak we wszyst­kim — bywa zgub­na, a może na­wet nie­bez­piecz­na. Co jed­nak zro­bić kie­dy chce­my wy­glą­dać wy­jąt­ko­wo do­brze, np. przed waż­ną oka­zją? Jak bez­piecz­nie za­dbać o uro­dę, aby na­stęp­ne­go dnia nie obu­dzić się z uczu­le­niem na twa­rzy albo swę­dzą­cą skó­rą?

Na dzień przed ważnym wydarzeniem

  • Nie te­stuj­my no­wo­ści, na­wet tych po­le­ca­nych, przy czym nie ma zna­cze­nia czy ko­sme­tyk jest ty­po­wo dro­ge­ryj­ny czy w peł­ni na­tu­ral­ny. Je­den i dru­gi może za­wie­rać skład­ni­ki, któ­re wy­wo­ła­ją nie­cie­ka­we efek­ty ubocz­ne. Le­piej zo­sta­wić ta­kie te­sto­wa­nie na wol­ny week­end, by unik­nąć ewen­tu­al­nych ner­wów i w dniu im­pre­zy nie ucie­kać przed fo­to­gra­fa­mi, mo­gą­cy­mi przy­pad­kiem uwiecz­nić na­szą pie­lę­gna­cyj­ną ka­ta­stro­fę.

  • Nie sto­suj­my sil­nych za­bie­gów. Bez­piecz­niej bę­dzie zre­zy­gno­wać z kwa­sów, ko­sme­ty­ków z re­ti­no­lem czy bo­ga­tych w róż­ne mie­szan­ki wi­ta­min, któ­re zwy­kle dość moc­no in­ge­ru­ją w skó­rę, mogą ją więc po­draż­nić i za­ognić ewen­tu­al­ne za­czer­wie­nie­nia. Le­piej się sku­pić na jed­nym sku­tecz­nym skład­ni­ku i nie eks­pe­ry­men­to­wać z mie­szan­ka­mi.

  • Nie na­kła­daj­my na skó­rę ca­łej masy pro­duk­tów, po­nie­waż co za dużo to nie­zdro­wo… tak­że dla skó­ry! De­ma­ki­jaż, pe­eling, ma­secz­ka, to­nik, se­rum lub krem na noc w zu­peł­no­ści wy­star­czą. Nie war­to ob­cią­żać skó­ry nad­mier­nie i ry­zy­ko­wać np. wy­pry­sków.

  • Zrób­my do­kład­ny i sta­ran­ny de­ma­ki­jaż, ale przy po­mo­cy de­li­kat­nych środ­ków. Do­brze oczysz­czo­na skó­ra le­piej przyj­mie bo­gac­two skład­ni­ków ak­tyw­nych z ko­sme­ty­ków, zmniej­szy ry­zy­ko kro­stek czy za­skór­ni­ków, za to bę­dzie roz­świe­tlo­na i gład­sza.

  • Nie za­nie­dbuj­my snu. To zna­ny i po­twier­dzo­ny wie­lo­krot­nie spo­sób na wy­po­czę­tą, jędr­niej­szą i peł­ną bla­sku cerę. W mia­rę moż­li­wo­ści war­to za­pla­no­wać so­bie od­po­wied­ni czas na od­po­czy­nek, nie zo­sta­wiać zbyt wie­le spraw na ostat­nią chwi­lę.

Bezpieczne zabiegi

  • Pe­eling en­zy­ma­tycz­ny: jest uni­wer­sal­ny i na­da­je się do więk­szo­ści cer, w do­dat­ku jest de­li­kat­niej­szy niż pe­eling z dro­bin­ka­mi. War­to szu­kać ta­kich, któ­re za­wie­ra­ją kil­ka róż­nych en­zy­mów owo­co­wych np. z pa­pai, ana­na­sa, ja­gód, gra­na­tu. Roz­pusz­cza­ją one na­skó­rek ro­biąc miej­sce dla no­wych ko­mó­rek skó­ry, mniej po­draż­nia­ją i nie „ry­su­ją” skó­ry dro­bin­ka­mi. Uła­twia­ją też oczysz­cze­nie po­rów i po­pra­wia­ją ko­lo­ryt.

  • Ma­secz­ka: może być skle­po­wa, do­mo­wa lub w płach­cie, a naj­le­piej za­sto­suj mul­ti­ma­sking czy­li do­bra­nie od­po­wied­niej ma­secz­ki do każ­dej czę­ści twa­rzy. Przy­kła­do­wo cera tłu­sta i mie­sza­na zwy­kle naj­moc­niej prze­tłusz­cza się w tzw. stre­fie T (czo­ło, nos, bro­da), na­to­miast po­licz­ki są su­che albo nor­mal­ne. Na każ­dą tą część war­to więc na­ło­żyć inną ma­skę – na stre­fę T oczysz­cza­ją­cą i re­gu­lu­ją­cą wy­dzie­la­nie se­bum, na po­licz­ki na­wil­ża­ją­cą lub ujędr­nia­ją­cą, na­to­miast pod oczy od­żyw­czą lub na­wil­ża­ją­cą i de­li­kat­ną. Dzię­ki temu każ­dej czę­ści twa­rzy do­star­czysz do­kład­nie tego, cze­go po­trze­bu­je.
    Do­brym roz­wią­za­niem są też glin­ki, szcze­gól­nie naj­de­li­kat­niej­sza z nich – bia­ła, któ­rą wy­star­czy wy­mie­szać z wodą mi­ne­ral­ną lub hy­dro­la­tem do otrzy­ma­nia śred­nio­gę­stej pa­sty, a na­stęp­nie na­ło­żyć ją na skó­rę na ok. 10–20 min. War­to w tym cza­sie spry­skać ma­skę kil­ka razy wodą, aby nie za­schła i nie po­draż­ni­ła cery (to czę­sty błąd).
    Pod oczy moż­na użyć też spe­cjal­nych płat­ków, któ­re po­win­ny na­wil­żać i zmniej­szać opu­chli­znę.
    Kup­ne ma­ski nie mu­szą być dro­gie, do­brym przy­kła­dem jest np. dzieg­cio­wa oczysz­cza­ją­ca lub nie­bie­ska ma­ska Ba­busz­ki Aga­fii. Je­śli 10–20zł na ma­ski w płach­cie to nie pro­blem po­le­cam te z Mi­zon, Ski­n79 lub Cet­tua, zwłasz­cza wer­sje ze ślu­zem śli­ma­ka, kwa­sem hia­lu­ro­no­wym lub alo­esem.
    W przy­pad­ku do­mo­wych ma­se­czek szcze­gól­nie po­le­cam jo­gurt wy­mie­sza­ny ze zblen­do­wa­nym świe­żym ogór­kiem. Mie­szan­ka ta po­zo­sta­wio­na na skó­rze przez 15 mi­nut od­świe­ży, oczy­ści i roz­ja­śni skó­rę, przy­mknie pory i doda ce­rze bla­sku. Jest ide­al­na dla każ­de­go ro­dza­ju cery.

  • Pla­stry usu­wa­ją­ce wą­gry z nosa: przy­kle­ja się je na nos, a po ok. 15 mi­nu­tach od­kle­ja oczysz­cza­jąc pory. Prze­te­sto­wa­łam kil­ka róż­nych firm i je­dy­nie te mar­ki Cet­tua ro­bią to co obie­cu­ją (do ku­pie­nia np. w Do­ugla­sie).

  • Se­rum naj­le­piej z krót­kim i tre­ści­wym skła­dem, któ­re za­wie­ra kil­ka kon­kret­nych sub­stan­cji ak­tyw­nych mo­gą­cych fak­tycz­nie po­dzia­łać na skó­rę za­miast stu róż­nych eks­trak­tów w śla­do­wych ilo­ściach. Se­rum w za­leż­no­ści od cery naj­le­piej uży­wać na noc na całą twarz i szy­ję lub tyl­ko w wy­bra­ne par­tie. Każ­dej skó­rze po­słu­ży kwas hia­lu­ro­no­wy, któ­ry na­wil­ża i na­pi­na skó­rę, uła­twia tak­że in­nym sub­stan­cjom prze­ni­ka­nie wgłąb na­skór­ka. Cery tłu­ste i mie­sza­ne po­win­ny szu­kać wit. B3 (zwa­nej też nia­cy­na­mi­dem lub wit. PP), któ­ra do­sko­na­le re­gu­lu­je wy­dzie­la­nie se­bum i zwę­ża pory, więc cera się nie błysz­czy. Ce­rom su­chym szcze­gól­nie po­le­cam alo­es, na­czyn­ko­wym wit. C oraz ar­ni­kę gór­ską, doj­rza­łym gra­nat, ko­la­gen i ela­sty­nę, wraż­li­wym zie­lo­ną her­ba­tę i na­gie­tek.

  • Pe­eling i ma­ska na usta. Na na­wil­żo­nych, gład­kich war­gach po­mad­ka wy­glą­da le­piej i jest trwal­sza. Do­stęp­ne są go­to­we pro­duk­ty tego typu, ale je­sli masz w domu miód i cu­kier wca­le nie mu­sisz szu­kać ich w skle­pie. Na­łóż na usta gru­bą war­stwę mio­du, po 10 mi­nu­tach wma­suj w usta cu­kier, naj­le­piej brą­zo­wy, a na­stęp­nie ca­łość zmyj. Na noc na­łóż na­tu­ral­ny bal­sam do ust.

  • De­li­kat­ny krem pod oczy, ale tyl­ko wcze­śniej spraw­dzo­ny. Krem pod oczy to je­den z tych ko­sme­ty­ków, któ­re naj­czę­ściej po­wo­du­ją pro­ble­my w po­sta­ci opu­chli­zny lub za­czer­wie­nie­nia, dla­te­go le­piej nie ry­zy­ko­wać przed waż­nym dniem. War­to pa­mię­tać, że krem na­kła­da­my pod oczy i w ką­ci­ki, tam gdzie po­wsta­ją tzw. ku­rze łap­ki, ale ni­gdy na gór­ną po­wie­kę.

A koleżanka miała i poleca…

Dro­gie mamy, cio­cie, sio­stry, przed Ko­mu­nią dziec­ka lub inną waż­ną im­pre­zą le­piej nie wy­ko­ny­wać nie­zna­nych za­bie­gów, sil­nie in­ge­ru­ją­cych w skó­rę i bez­piecz­niej zmi­ni­ma­li­zo­wać sto­so­wa­nie no­wych ko­sme­ty­ków. Nie szko­dzi, że ko­le­żan­ka była za­chwy­co­na, czę­sto zda­rza się, że ten sam ko­sme­tyk dzia­ła cuda u jed­naj z nas, a dru­ga re­agu­je sil­ną aler­gią i spuch­nię­ty­mi ocza­mi.

Wszyst­kie po­wyż­sze za­sa­dy z po­wo­dze­niem sama sto­su­ję od kil­ku­na­stu lat i dzię­ki nim każ­de waż­ne wy­da­rze­nie nie do­star­cza mi do­dat­ko­we­go stre­su. Moja skó­ra jest w do­brej kon­dy­cji, rzad­ko zda­rza­ją się po­draż­nie­nia i nie­mi­łe nie­spo­dzian­ki. Uda­nej uro­czy­sto­ści!

Fot. Es­ther Max, CC BY 2.0


Wpis dzię­ki Ane­cie, au­tor­ce blo­ga www.cosmeticosmos.pl. To uśmiech­nię­ta uważ­na ob­ser­wa­tor­ka ko­sme­tycz­ne­go świa­ta. Sta­wia głów­nie na ko­sme­ty­ki na­tu­ral­ne i bez­piecz­ne dla skó­ry, ale nie od­rzu­ca też do­brych dro­ge­ryj­nych pro­po­zy­cji. Czy­ta skła­dy, sta­le po­więk­sza swo­ją wie­dzę, two­rzy tak­że wła­sne do­mo­we ko­sme­ty­ki. Szu­ka pe­re­łek wśród do­stęp­nych na ryn­ku go­tow­ców, te­stu­je na so­bie i rze­tel­nie re­cen­zu­je.


Je­śli za­sta­na­wia­sz się nad tym jak za­pa­no­wać nad sza­leń­stwem ko­mu­nij­nym pod­po­wia­dam jak za­pla­no­wać, zor­ga­ni­zo­wać, prze­żyć du­cho­wo i za­pa­mię­tać ten je­dy­ny dzień w ży­ciu dziec­ka. Klik­nij, a znaj­dzie­sz wię­cej ar­ty­ku­łów z cy­klu do­ty­czą­ce­go ko­mu­nii.

Autor | moniowiec Komentarze | 39 Data | 15 maja 2017

kategorie i tagi

W kategorii: Poradniki

Otagowano: , ,

  • Ja bar­dzo rzad­ko wy­ko­nu­ję nie­te­sto­wa­ne wcze­śniej za­bie­gi na twarz i cia­ło, ale już na pew­no nie wy­ko­na­ła­bym ta­kich przed wiel­kim wyj­ściem, bo ni­gdy nie wia­do­mo ja­kiej re­ak­cji się moż­na spo­dzie­wać.

  • ja się na­uczy­łam, żeby przed waż­nym wy­da­rze­niem — NIE TE­STO­WAĆ no­wych nie­spraw­dzo­nych rze­czy 🙂 le­piej zro­bić to na spo­koj­nie, gdy nie ma ner­wów, wi­zji go­ści itp.

    • Do­kład­nie tak, war­to prze­strze­gać szcze­gól­nie tej re­gu­ły. Na­wet je­śli do­tąd nic nas nie po­draż­nia­ło czy nie uczu­li­ło, za­wsze może być ten pierw­szy raz i to w naj­gor­szym moż­li­wym mo­men­cie 🙂

  • Ja raz, je­den je­dy­ny, mia­łam nie­spo­dzian­kę z za­bie­giem. Opa­la­niem na­try­sko­wym do­kład­niej. Całe szczę­ście, że była to pró­ba, z 1,5 mie­sią­ca przed ślu­bem. Bo gdy­bym jej nie zro­bi­ła i po­szła na ży­wioł, to chy­ba mu­sia­ła­bym od­wo­łać uro­czy­stość 😉

    • Do­brze, że pi­szesz, bo już mia­łam chrap­kę na ta­kie opa­la­nie na ty­dzień przed wiel­kim wyj­ściem!

  • Bar­dzo waży tekst! Niby to wszyst­ko się wie, ale jak się cza­sa­mi po­słu­cha hi­sto­rii, to le­piej edu­ko­wać i prze­strze­gać!

    • Tak, niby oczy­wi­ste, ale cza­sem kusi, żeby spró­bo­wać cze­goś no­we­go. Czę­sto to źle się koń­czy 😉

  • Pa­mię­tam jak kie­dyś moja ko­le­żan­ka po­szła na so­la­rium w dniu stud­niów­ki… 🙂 I to na do­da­tek na ja­kieś tur­bo pierw­szy raz… Wy­glą­da­ła jak tru­ska­wecz­ka i nie­ste­ty ża­den ma­ki­jaż nie był w sta­nie jej po­móc 🙂

  • Do­sko­na­le po­ra­dy i war­to je sto­so­wac aby nie miec roz­ne­go ro­dza­ju wpa­dek es­te­tycz­nych 😉

    • Dzię­ku­ję, bar­dzo się cie­szę, że ar­ty­kuł się spodo­bał 🙂

  • nie po­le­cam też cho­dze­nia do fry­zje­ra w dniu im­pre­zy ani ro­bie­nia hen­ny 🙂 le­piej miec za­pas 2–3 dni przed, żeby „w ra­zie cze­go”… 🙂

  • San­dra No­wic­ka-No­wak

    Wie­le z tych rad jest bar­dzo faj­nych. Szcze­gól­nie aby nie pró­bo­wać ni­cze­go no­we­go tuż przed wiel­ką oka­zją.

  • Ka­mi­la Po­sob­kie­wicz

    Ostat­nio gło­śno jest o ko­sme­ty­kach z wę­gla. Je­stem cie­ka­wa, czy dzia­ła­ją. Kie­dyś zro­bi­łam so­bie oczysz­cza­nie twa­rzy przed im­pre­zą uro­dzi­no­wą. Nie mia­łam po­ję­cia, jak będę wy­glą­dać. Tak­że zga­dzam się, że le­piej nie te­sto­wać no­wo­sci.

    • Ja sły­sza­łam o ma­secz­ce z kur­ku­mą. Ale wiem, że może lek­ko za­żół­cić skó­rę.

  • Ja już nie raz na­cię­łam się na nie­któ­re „de­li­kat­ne ko­sme­ty­ki”, któ­re u mnie po­wo­do­wa­ły po­draż­nie­nia… Przed wiel­kim wyj­ściem — za­wsze tyl­ko spraw­dzo­ne ko­sme­ty­ki! 🙂

    Cen­ne rady! Zwłasz­cza w okre­sie ma­jo­wym

    • Ja szcze­gól­nie na­rze­kam na oczy, bo coś wraż­li­we się zro­bi­ły. Nie chcia­ła­bym wy­glą­dać jak kró­lik an­gor z prze­krwio­ny­mi gał­ka­mi.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Świet­ne wska­zów­ki — i na pew­no sko­rzy­stam z nich przed wę­zła­mi, któ­re nas w naj­bliż­szym cza­sie cze­ka­ją. A przy­po­mnia­ło mi się, że mia­łam kie­dyś ko­le­żan­kę, któ­ra na dzień przed im­pre­zą po­szła do ko­sme­tycz­ki i zro­bi­ła so­bie oczysz­cza­nie twa­rzy. Oczy­wi­ście nie po­wie­dzia­ła Pani, że im­pre­za już na­za­jutrz — bo ta pew­nie by jej od­ra­dzi­la. W efek­cie — dra­mat. Była cala czer­wo­na i wręcz opuch­nię­ta — a na we­se­lu za­miast na pan­nę mło­dą wszy­scy ga­pi­li się na nią 😉 Zdro­wy roz­są­dek przede wszyst­kim ! 🙂

    • Do­kład­nie, przed tym chcia­ła­bym ostrze­gać. Cza­sem za bar­dzo się sta­ra­my, żeby wy­glą­dać pięk­nie i dzia­ła­my na swo­ją nie­ko­rzyść 🙁

  • Ka­ro­li­na www.wNaszejBajce.pl

    O, to by mi się przy­da­ło! Cie­ka­we i war­to­ścio­we po­ra­dy, któ­re z pew­no­ścią wy­ko­rzy­stam.

    • Dzię­ku­ję, mam na­dzie­ję, że się przy­da­dzą 🙂

  • Bo­że­na Ję­dral

    Wła­śnie pi­sa­łam o na­tu­ral­nych spo­so­bach na pie­lę­gna­cję. Nie wspo­mnia­łam jed­nak o tym naj­waż­niej­szym, żeby nie eks­pe­ry­men­to­wać przed wiel­kim wyj­ściem.

    • Two­je rzę­sy po olej­ku ry­cy­no­wym są naj­więk­szą re­ko­men­da­cją na­tu­ral­nej pie­lę­gna­cji!

  • Ewa Mro­wiec

    Zdro­wo­roz­sąd­ko­wo — i to lu­bię 🙂 Dzię­ki za zbiór przy­dat­nych po­rad 🙂

  • Ku­li­nar­na Stro­na Mocy

    Sen i za­nie­cha­nie eks­pe­ry­men­to­wa­nia przed waż­nym wyj­ściem to na­bar­dziej zło­te rady 🙂

  • Agniesz­ka Czyż­kow­ska

    Dzię­ki, na pew­no sko­rzy­stam z se­rum do ust z mio­du i cu­kru i z ma­secz­ki jo­gur­to­wo-ogór­ko­wej 🙂

    • Moje ulu­bio­ne i bar­dzo de­li­kat­ne prze­pi­sy — chy­ba, że ko­goś uczu­la miód 🙂

  • Świet­ne rady, bar­dzo kon­kret­ne i przy­dat­ne 🙂

    • Dzię­ku­ję bar­dzo, sta­ra­łam się skon­den­so­wać wie­dzę, żeby nie pi­sać ta­siem­ców. Choć te­ma­tu nie wy­czer­pa­łam 🙂

  • To praw­da, przed waż­nym wy­da­rze­niem nie ma co eks­pe­ry­men­to­wać z ko­sme­ty­ka­mi, tym bar­dziej, je­śli już się zda­rza­ło, że coś uczu­la­lo

  • no cóż, ja mie­siac przed slu­bem po­szłam do ko­sme­tycz­ki — wal­czy­łam z wy­syp­ką(?), krost­ka­mi na twa­rzy ok 5 mie­sie­cy … ni­gdy wie­cej

    • Bar­dzo przy­kra sy­tu­acja, nie­ste­ty zda­rza się dość czę­sto. War­to pod­py­ty­wać zna­jo­mych czy nie po­le­ca­ją do­brej ko­sme­tycz­ki, któ­ra dba o ste­ry­li­za­cję i hi­gie­nę oraz uży­wa spraw­dzo­nych ma­rek ko­sme­ty­ków.

  • Ewe­li­na Roz­mus

    Z bra­ku cza­su uży­wam ostat­nio tyl­ko pe­elin­gi en­zy­ma­tycz­ne i tyl­ko gdy mi się przy­po­mni. Może po prze­czy­ta­niu tego ar­ty­ku­łu się bar­dziej zmo­bi­li­zu­ję 🙂

    • Też ostat­nio sta­wiam tyl­ko na en­zy­ma­tycz­ne, moja cera le­piej je to­le­ru­je 🙂