Świnia ryje w sieci i do tego kłamie

Świnia ryje w sieci i do tego kłamie Image

Świnia ryje w sieci i do tego kłamie

Mam wiele do czynienia ostat­niego cza­su ze świni­a­mi: a to sch­abowy na obi­ad, a to mielone z łopat­ki wieprzowej, Świn­ka Pep­pa i Prosi­aczek na dobra­nockę. Swego cza­su nawet ten blog miał świnię w nazwie (kto pamię­ta?). Dlat­ego nie mogłam prze­jść obo­jęt­nie obok książ­ki PigOut’a „Świnia ryje w sieci, czyli z pamięt­ni­ka hejtera”.

Świnia ryje w sieci

Jeśli chce­cie dowiedzieć się jak wyglą­da życie pop­u­larnego jak kiełbasa w słoneczny i dłu­gi week­end w spoży­w­cza­ku obok ogród­ków dzi­ałkowych, to dobrze trafil­iś­cie. Musi­cie jed­nak być przy­go­towani na szczyp­tę pikan­terii, odrobinę mięsa i niesamow­itą dawkę najczęś­ciej czarnego humoru. Wiecie, że taki lubię, cza­sem Was nim raczę, więc sko­ro pole­cam tę książkę, to wiem co mówię.

Jestem za a nawet przeciw

Nie byłabym sobą, gdy­bym w całoś­ci zgodz­iła się z autorem. Po to nauczyłam się pisać, by nie zgadzać się na nic. Nikt nie będzie mi mówił, że czarne jest czarne, a białe jest białe! Oj, nie! Dlat­ego nie przemil­czę fak­tu kłam­li­wego zmieni­a­nia rzeczy­wis­toś­ci przez PigOu­ta, przy­na­jm­niej tej na trzeź­wo i bez halucy­nacji.

Oto kilka spraw, które powinny inaczej wyglądać:

1. Płat­ki Nesquik je się na śni­adanie.
2. Czap­ka, oku­lary spawal­nicze i kol­czu­ga znacznie spowal­ni­a­ją w wyś­cigu po towar dla ear­lu adapterów we wszel­kich dyskon­tach.
3. Mleko z kor­polodów­ki nie zni­ka. A raczej nie zniknie, jeżeli będziesz prze­chowywać je w słoiku i pod­piszesz „Mleko kobiece, świeżo odciąg­nięte”.
4. Nie wszys­tko jest możli­we jeśli chcesz. Spod­ni przez głowę nie założysz.
5. Ludzie wolą uży­wać pod­prowad­zone z parkowego dys­pensera worecz­ki na psie kupy jako worecz­ki śni­adan­iowe, a nie wedle ich przez­naczenia. Dlat­ego tak trud­no o nieza­minowany trawnik przy­blokowy.
6. Face­ci wcale nie lubią pączków, tylko donu­ty, bo one mają dzi­urkę.
7. Jeżeli masz jęczmień i pocału­jesz kogoś chorego na celi­ak­ię, to zami­ast motylków w brzuchu będzie miał bąki w jeli­tach. Za to jeśli cier­pisz na kurzą śle­potę, trzy­maj się z dale­ka od alergików na białko jaja kurzego.
A tak nawisem mówiąc, jak maw­iał dok­tor House, „wszyscy kłamią”.

Autor | moniowiec Komentarze | 36 Data | 20 października 2017

kategorie i tagi

W kategorii: Kultura

Otagowano:

  • ja nie jadam płatków Ne­squ­ikvna śni­adanie. Ani w ogóle

  • oprócz świnek na talerzu, jeszcze pełno takich dookoła 😉 😉

  • Mag­da

    Słysza­łam o książce, ale nie czy­tałam , pkt. 3 Mleko kobiece .….. — poziom wc.

  • Ale kebab? Keba­ma mi tutaj zabrak­lo. Cos,krecisz Monia… 😀

  • Ja bym Two­je uwa­gi w formie erraty PIgoutowi podrzu­cił 😉

  • Punkt nr3- uwiel­bi­am!

  • Gosia

    Monia wiedzi­ałam po co tu zaglą­dam dzię­ki

  • Punkt czwarty rozłożył mnie na łopat­ki 😉

  • Punkt trze­ci — mis­trz 🙂

  • A czemu płat­ki tylko na śni­adanie? po co się tak ograniczać 😉

  • Płat­ki na śni­adanie? Ja jem jako przekąske, zami­ast chip­sów do fil­mu i w zasadzie kiedy mam ochotę. Książ­ki nie znam, auto­ra tez nie znam, ale w sum­ie to co sie dzi­wic, sko­ro az tak gle­boko w blo­gos­ferze nie jestem. Moze kiedys bede albo cho­ci­az dor­we ksi­azke i sie dowiem co i jak 🙂

  • Dami­an Losik Open­caching

    Neskłik na śni­adanie, to jak zupa z chlebem — coś oczy­wis­tego! 🙂

  • Ann

    Ja płat­ki jem na kolację 😉

  • Kasia Goch

    Spod­nie przez głowę powiadasz… 😀

  • 6 punkt trochę z wąsem 😀 Ale ogól­nie ciekawe 😀

  • Klau­dia Siko­rs­ka

    A ja jadam płat­ki i na śni­adanie i na kolację zależy jak wyjdzie 😀

  • Karoli­na Reguc­ka

    Kocham PigOu­ta! Śni­adanie jadam w okoli­cach 16:00. 🙂

  • Natalia Bielawska

    Z czwórką się nie zgodzę — jeżeli bard­zo się czegoś chce, to da się to zro­bić :p

  • Olga Kłos

    Książ­ka i Two­ja recen­z­ja nie zachę­ca­ją.

  • Mon­dro

    hmm recen­z­ja dzi­w­na, w sum­ie nie wiado­mo czy pole­casz czy niekoniecznie, ale… czemu nikt mi nie powiedzi­ał o pkt 3, jak mi mleko noto­rycznie znikało 😀

  • Hehe spod­ni przez głowę nie założysz… rac­ja. Nie wszys­tko się da. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. I nieste­ty wiem to z bard­zo bolesnej lekcji. Ale Eis­tein powiedzi­ał, gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożli­we, przy­chodzi ktoś kto tego nie wie… i to robi!

  • Płat­ki jadam najczęś­ciej na kolację, bo po mleku chce mi się spać, więc rano kiedy i tak led­wo co się z łóż­ka wydostać mogę (świnia nie chce mnie wypuś­cić obiecu­jąc, że kole­jne 5 min­ut drzem­ki mi nie zaszkodzi) nie są wskazane. 😉

  • Czyli otwar­cie sklepu z kre­ma­mi prze­ci­wz­marszczkowy­mi był­by strza­łem w dziesiątkę? 😉

  • Już nie pamię­tam, kiedy jadłam płat­ki na śni­adanie, chy­ba pod­czas podróży w ramach kon­ty­nen­tal­nych śni­adań. 😉

  • bua­ha­ha! nie wpadłam na pomysł z mlekiem! Koniecznie muszę tak zacząć pod­pisy­wać bo co chwila ktoś pod­biera 😛

  • Nie wiem w sum­ie czy warto czy nie zapoz­nać się z tą książką ;-), recen­z­ja też niety­powa ale uśmi­ałam się. “spod­ni przez głowę nie założysz” muszę zapamię­tać ten tekst 😉

  • A ja mam świn­ki w pra­cy. 😉

  • Mar­ta Korotko

    No kto jak kto, ale Ty to potrafisz zain­try­gować i skusić kogoś do przeczy­ta­nia książ­ki 🙂