Autor: moniowiec

Jak nie Kevin to co? — alternatywna lista filmów bożonarodzeniowych Image

Jak nie Kevin to co? — alternatywna lista filmów bożonarodzeniowych

Świę­ta mają to do sie­bie, ze ani w ra­dio nie po­słu­chasz nic poza ko­lę­da­mi, ani w te­le­wi­zji nie obej­rzysz nic cie­kaw­sze­go niż „Ke­vin sam w domu”, tu­dzież jego kon­ty­nu­ację. Tyle że po la­tach oglą­da­nia tego sa­me­go bo­żo­na­ro­dze­nio­we­go hitu zna­my już każ­dy gag, każ­dy tekst i cały so­und­track. A może by tak za­sza­leć i obej­rzeć coś innego?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 grudnia 2015
Nie piernicz! — 3 przepisy na bożonarodzeniowe ciasta, które zawsze się udają Image

Nie piernicz! — 3 przepisy na bożonarodzeniowe ciasta, które zawsze się udają

Świę­ta to nie tyl­ko za­pach cho­in­ki czy ryba na wi­gi­lij­nym sto­le. To tak­że słod­ko­ści. Dla dzie­ci zwy­kle wy­star­czy cze­ko­la­da, ale my, do­ro­śli, lu­bi­my po­sie­dzieć so­bie przy go­rą­cym na­po­ju (naj­le­piej kawy z eks­pre­su na kap­suł­ki, bo sama się zro­bi), po­ga­dać i ura­czyć się prze­pysz­ny­mi cia­sta­mi i cia­stecz­ka­mi. Na pie­cze­nie pier­ni­ków wpraw­dzie tro­chę za póź­no, ale nie tyl­ko ko­rzen­ne ciast­ka ko­ja­rzą mi się z Bo­żym Na­ro­dze­niem. Nie­kwe­stio­no­wa­ny­mi do­dat­ka­mi do bo­żo­na­ro­dze­nio­wych ciast są prze­cież mig­da­ły i orze­chy, mak czy żu­ra­wi­na. Przed­sta­wiam trzy szyb­kie i nie do ze­psu­cia — na­wet prze­ze mnie — prze­pi­sy na wspa­nia­łe wy­pie­ki z ich udziałem!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 4 Data | 22 grudnia 2015
Tradycja kolędowania Image

Tradycja kolędowania

Ja nie zna­łam Hal­lo­we­en, a moje dzie­ci nie zna­ją cu­dow­ne­go zwy­cza­ju ko­lę­do­wa­nia. Po­cho­dzę z Ko­cie­wia, z ma­łej miej­sco­wo­ści, gdzie tra­dy­cja trzy­ma się bar­dzo do­brze. Przed we­se­la­mi jest po­lte­ra­bend, na Śmi­gus Dyn­gus chłop­cy leją wia­dra­mi w wodą ze sta­wów, któ­rych jest pod do­stat­kiem, wra­ca­ją­ce z mszy świę­tej dziew­czy­ny, a po­cząw­szy od Wi­gi­lii aż do Świę­ta Trzech Kró­li dzie­ci cho­dzi­ły po do­mach po ko­lę­dzie. A może ra­czej z kolędą.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 grudnia 2015
Matka w Czechach — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Czechach — Kiedy Polska to za mało

Tak, mia­łam ku­pić pro­duk­ty na pier­ni­ki, ta­kie niby, któ­re będą mięk­kie przed wi­gi­lią, ale przez cze­ski błąd, ry­su­nek Kini na li­ście za­ku­pów oraz wy­la­ny na kart­kę so­czek Nati mam taki ga­li­ma­tias jak w cze­skim fil­mie – nikt nie wie o co cho­dzi. Cie­ka­we, czy An­ge­li­ka Gro­chow­ska, mama Vik­to­rii już zro­bi­ła świą­tecz­ne ciasteczka.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 16 grudnia 2015
Matka w Nowej Zelandii — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Nowej Zelandii — Kiedy Polska to za mało

Chy­ba nie ma na świe­cie ki­no­ma­na, któ­ry wi­dząc pięk­no przy­ro­dy uka­za­nej w ad­ap­ta­cjach Pe­te­ra Jack­so­na tol­kie­now­skich ksią­żek, nie chciał­by po­je­chać tam – je­śli nie a całe ży­cie, to choć­by na wa­ka­cje. Jed­nak spo­glą­da­jąc na cen­ni­ki li­nii lot­ni­czych ra­czej więk­szo­ści z nas ode­chcie­wa się tak da­le­kiej po­dró­ży. Ola nie ża­łu­je jed­nak, że może zry­wać cy­tru­sy we wła­snym ogro­dzie czy sur­fo­wać po oce­anie w Świę­ta Bo­że­go Na­ro­dze­nia. Za­pra­szam na wywiad.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 9 grudnia 2015
Andrzej Kruszewicz opowiada o ptakach oraz Nasza przyroda: Rośliny i zwierzęta Europy — Małe mole książkowe #19 Image

Andrzej Kruszewicz opowiada o ptakach oraz Nasza przyroda: Rośliny i zwierzęta Europy — Małe mole książkowe #19

Re­cen­zja ksią­żek nie tyl­ko dla dzie­ci: An­drzej Kru­sze­wicz opo­wia­da o pta­kach oraz Nasz przy­ro­da: Ro­śli­ny i zwie­rzę­ta Europy.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 9 grudnia 2015
Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało

Są ta­kie kra­je, gdzie pa­trząc na wschód wi­dzi się za­śnie­żo­ne szczy­ty, a na za­chód – oce­an. Są ta­kie, gdzie są jed­ne z naj­star­szych ko­le­bek cy­wi­li­za­cji. Są ta­kie, gdzie cza­sem wie­le lat nie pada na­wet kro­pla desz­czu. Są też ta­kie, któ­re mają te wszyst­kie cuda na swo­im te­re­nie, a na­wet wie­le wię­cej. Do ta­kich kra­jów moż­na je­chać w po­dróż po­ślub­ną na­wet dzie­sięć lat póź­niej. W ta­kim wła­śnie miesz­ka Do­ro­ta, któ­rej opo­wieść z pew­no­ścią przy­bli­ży tro­chę pięk­no Chile.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 grudnia 2015