Autor: moniowiec

Matka na Cyprze — Kiedy Polska to za mało Image

Matka na Cyprze — Kiedy Polska to za mało

W takie dni jak dziś, kiedy to wró­ciłam z pomo­cy doraźnej, gdzie kas­zlało i kichało sta­do innych dzieci, w tym dwo­je moich, mam ochotę zaszyć się w jakimś ciepłym, cho­ci­aż niekoniecznie tropikalnym kra­ju. Najlepiej gdzieś na połud­niu Europy. Z dostępem do morza. Może Cypr? Oglą­da­jąc zdję­cia mieszka­jącej w Limas­sol Domini­ki, autor­ki blo­ga, mogłabym choć­by na wakac­je tam wyjechać.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 20 stycznia 2016
Jestem leń, więc tego nie zrobię — mała rzecz o etykietowaniu Image

Jestem leń, więc tego nie zrobię — mała rzecz o etykietowaniu

W odległej krainie, zwanej dziecińst­wem, mała Monia szła z ple­caczkiem ze szkoły. A była to pier­wsza klasa. Szła naj­wol­niej jak mogła, bo płakała, a przez łzy nie widzi­ała dro­gi. Małej Moni nie zdarzył się nic takiego, co sama by zapamię­tała. Nikt jej nie pobił, nie rozbiła kolana na asfal­cie, nie nakrzy­cza­ła na nią wychowaw­czyni. Małej Moni było smut­no.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 19 stycznia 2016
Grając ze łzami w oczach Image

Grając ze łzami w oczach

Joel jest kilku­latkiem zaled­wie. Ma duży, słoneczny pokój, a w nim ulu­bioną zabawkę wielu już pokoleń – konia na biegu­nach. Cza­sem potrafi tak dłu­go się na nim huś­tać, że zasyp­ia. Uwiel­bia jak mokry i ciepły język psa liże jego twarz. I kocha swoich rodz­iców. To oni pozwala­ją grać mu w jego ulu­bione „Koło for­tuny”, głaszczą do snu po głowie czy opowiada­ją baj­ki. Szczegól­nie spodobała mu się tak, kiedy to wędru­je ze Smok­iem po baśniowej krainie. Tata zapy­tał go kiedyś jak nazy­wa się ten Smok.
— To Rak, tato.- odpowiedzi­ał Joel.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 18 stycznia 2016
Jestem córką ważnego człowieka Image

Jestem córką ważnego człowieka

Mała wieś w północ­nej Polsce. W tej wsi, gdzieś na końcu wszys­tkiego, mieszkałam ja, cór­ka bard­zo ważnych ludzi. A właś­ci­wie ważnej oso­by – nauczy­ciel­ki lokalnej szkoły. Szkoły małej, liczącej zaled­wie 100 uczniów, ale uczącej wszys­t­kich mieszka­ją­cych tu ludzi. Szkoły, na której wid­ni­ał szyld, że oto tu w cza­sie wojny zas­trzelono nauczy­ciela, który odmówił współpra­cy z oku­pan­tem. Szkoły, gdzie każdy każdego znał. A mnie w szczegól­noś­ci. Bo jakże nie znać najs­tarszej cór­ki nauczy­ciel­ki?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 15 stycznia 2016
Matka w Egipcie — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Egipcie — Kiedy Polska to za mało

W takie zimowe dni jak dziś nieje­den z nas z luboś­cią wspom­i­na wakac­je. Plaża, ciepły piasek, szum fal morza, może drink z palemką na jakimś hotelowym leżaku nad brzegiem basenu, spac­ery brzegiem morza przy zachodzie słoń­ca, do tego kochana oso­ba, a dzieci pod opieką ani­ma­torów… Ech, ale to by było życie mieć tak codzi­en­nie! Może by tak przeprowadz­ić się na stałe np. do Hurghady? Jesteś­cie pewni? Żona Egipc­jan­i­na pod­powie, czy byś­cie nadawali się do życia w Egip­cie.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 8 Data | 13 stycznia 2016
Nie odsuwaj się od innych ludzi, bo są inni niż ty Image

Nie odsuwaj się od innych ludzi, bo są inni niż ty

- Mamo, a dlaczego ona jest taka czer­wona? — zapy­tało swo­ją mamę dziecko siedzące naprze­ci­wko mnie w piaskown­i­cy. Tego słonecznego let­niego dnia postanow­iłam pójść na pob­lis­ki plac zabaw, w końcu dzieci muszą się gdzieś wysza­leć. Zaraz po ode­bra­niu z przed­szko­la i żłob­ka usiedliśmy w trójkę w piachu. Na Nati musi­ałam uważać, bo starała się za wszelką cenę wpakować jak­iś kamyk do buzi.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 11 stycznia 2016
Matka w hrabstwie Kent — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w hrabstwie Kent — Kiedy Polska to za mało

Jeszcze kiedy sama pra­cow­ałam na londyńskim zmy­waku mieszka­ją­cy na wspól­nym flac­ie Franek z Kielc, poza pow­tarzaniem co chwilę że „Kieleck­ie chłopa­ki tak mają!”, opowiedzi­ał aneg­dotkę z budowy. Jako wielo­let­ni już mieszkaniec Wysp miał niejed­ną zimę za sobą, w tym jed­ną z mrozem. Właśnie tego dnia zadz­woniła do niego sze­fowa, by dać mu wolne, gdyż ona nie może przy­jechać do pra­cy i wydać narzędzi. “Jest mróz, mój kochany, a w taka pogodę ja nie potrafię jeźdz­ić!”. Jak wyglą­da zima w Anglii, a jak każdy dzień roku?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 6 stycznia 2016