Autor: moniowiec

Muzyka dla wapniaka i dla smyka Image

Muzyka dla wapniaka i dla smyka

Mu­zy­ka łą­czy po­ko­le­nia, nie każ­dy jed­nak utwór przy­pad­nie do gu­stu za­rów­no spo­koj­nym dziad­kom, zmę­czo­nym ro­dzi­com jak i nad­po­bu­dli­we­mu wnucz­ko­wi. Bę­dąc dziec­kiem wraz z sio­strą do upa­dłe­go słu­cha­li­śmy ka­se­ty Jive Bun­ny and The Ma­ster­mi­xers, na któ­rej zna­la­zły się zre­mik­so­wa­ne prze­bo­je rock’n’rollowe. Nie­je­den syl­we­ster, kie­dy to ro­dzi­ców nie było w domu, spę­dzi­li­śmy na dzi­kich har­cach przy tej mu­zy­ce, chrup­kach i oran­ża­dzie. Przed­sta­wiam pro­po­zy­cję nie­śmier­tel­nych ta­necz­nych szla­gie­rów, przy któ­rych z po­wo­dze­niem plą­sa­ją tak­że moje dzie­ci.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 8 marca 2015
Urlop dziekański Image

Urlop dziekański

To było na dru­gim roku stu­diów. Prze­nio­sła się z in­nej uczel­ni, o nie­bo lep­szej niż ta, do któ­rej uda­ło mi się do­stać. Była star­sza ode mnie o dwa lata. Rok — to ro­zu­miem — ja szyb­ciej po­szłam do ze­rów­ki, wiec więk­szość lu­dzi cho­dzą­cych ze mną do szko­ły była ode mnie rok star­sza. Star­si o dwa lata by­li­by je­dy­nie ci po tech­ni­kum, ale prze­cież na eko­no­mię nie idzie się po szko­le tech­nicz­nej. Po­tem oka­za­ło się, że wzię­ła dzie­kan­kę. Nie na za­gra­nicz­ny wy­jazd, nie na wo­lon­ta­riat, prak­ty­kę. Z po­wo­du cią­ży.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 7 marca 2015
Pierwsza wizyta u specjalisty – okulista, ortopeda, neurolog Image

Pierwsza wizyta u specjalisty – okulista, ortopeda, neurolog

Gdy mia­łam trzy lata wraz z mamą zo­sta­łam za­bra­na do oku­li­sty. Do dziś pa­mię­tam wiel­ką kacz­kę na ta­bli­cy Snel­le­na. Oka­za­ło się, że odzie­dzi­czy­łam wadę po żeń­skiej li­nii mo­jej ro­dzi­ny. Do­sta­łam ślicz­ne, per­ło­wo-ró­żo­we oku­lar­ki. Gdy­by wte­dy moi ro­dzi­ce zba­ga­te­li­zo­wa­li spra­wę, dziś no­si­ła­bym już den­ka od bu­te­lek. Pa­mię­taj­my, że wcze­śnie wy­kry­ta nie­pra­wi­dło­wość ma więk­sze szan­se na wy­le­cze­nie.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 7 marca 2015
L jak lowel — jak nauczyć wymawiania R Image

L jak lowel — jak nauczyć wymawiania R

Kie­dy dziec­ko osią­ga pięć lat i na­dal twier­dzi, że „lo­wel, mlów­ka i klów­ka” brzmią po­praw­nie, a je­śli ka­żesz po­wtó­rzyć wy­raź­nie R mówi „no prze­cież mó­wię: Lo­weL, mLów­ka, kLów­ka! K-L-Ó-W-K-A”, za­czy­nasz się za­sta­na­wiać, czy przy­pad­kiem nie zgło­sić się do lo­go­pe­dy na wi­zy­tę. Wszak­że dziec­ko osią­ga­ją­ce ten wiek po­win­no mó­wić już po­praw­nie.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 6 marca 2015
Jak kupić: idealny wózek Image

Jak kupić: idealny wózek

Cza­sy, gdy na uli­cach kró­lo­wał je­den mo­del wóz­ka obi­te­go czer­wo­ną fo­lią z ter­ko­czą­ca bud­ką moż­na spo­koj­nie prze­mil­czeć. Te­raz mamy wy­bór tak bo­ga­ty, że nie­jed­ne­mu przy­szłe­mu ro­dzi­co­wi na myśl o wi­zy­cie w skle­pie z wóz­ka­mi cierp­nie skó­ra. Szcze­gól­nie moc­no cierp­nie męż­czy­znom i nie tyl­ko dla­te­go, że po­tra­fią one kosz­to­wać tyle, co mer­ce­des kasy A. Na co war­to zwra­cać uwa­gę przed ku­pie­niem wóz­ka?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 marca 2015
Jak karmić dziecko tanecznym krokiem Image

Jak karmić dziecko tanecznym krokiem

I nad­cho­dzi ten dzień, kie­dy otwie­rasz pierw­szy sło­iczek lub go­tu­jesz pierw­szą eko-mar­chew­kę po­da­ro­wa­ną przez bab­cię Kry­się. Mniej­sza o to, czy dziec­ko osią­gnę­ło 4, 5, 6 czy 9 mie­się­cy. Pierw­sza ły­żecz­ka lą­du­je na pod­ło­dze, dru­ga zo­sta­je me­to­dycz­nie wsma­row­na w blat sto­li­ka, trze­cia we wło­sy, czwar­ta w oko, pią­tą wy­trą­ci­ło ci z ręki. Za­czy­nasz po­dej­rze­wać, że sub­stan­cje za­war­te w po­ży­wie­niu wi­docz­nie wchło­ną się przez skó­rę i kom­bi­nu­jesz jak by tu ką­pać w mar­chwian­ce lub ro­soł­ku. Po mie­sią­cu miej­sce, w któ­rym zwy­kłaś kar­mić dziec­ko wy­glą­da jak po przej­ściu hu­ra­ga­nu Ka­tri­na albo po­in­ty­li­stycz­ne dzie­ła Seu­ra­ta. Za­sta­na­wiasz się na­wet czy nie po­ma­lo­wać po­miesz­cze­nia w moro z do­miesz­ką po­ma­rań­czu.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 27 lutego 2015
Zaczarowana matrioszka — zabobony po porodzie Image

Zaczarowana matrioszka — zabobony po porodzie

Jupi! Je­steś w cią­ży! Je­śli uda­ło ci się prze­żyć w mia­rę sta­bil­nie pierw­szą falę za­le­wa­ją­cych cię ze­wsząd za­bo­bo­nów, gra­tu­la­cje. Te­raz do­pie­ro za­cznie się praw­dzi­we tsu­na­mi! Przy­go­to­wa­na?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 22 lutego 2015