• Całkiem poważnie

    Tęsknię za Tobą, mój jedynaku

    Tęsk­nię za Tobą. Tęsk­nię za tym­cza­sem, kie­dy byli­śmy tyl­ko Ty i ja. Czas spę­dzo­ny na zaba­wach, samo­cho­dzi­ki i ciuch­cie, ryso­wa­nie kre­dą po chod­ni­ku, sza­lo­ne tań­ce-łamań­ce do muzy­ki z kom­pu­te­ra, w któ­rym jesz­cze nie kró­lo­wał Mine­craft. Czy­ta­nie w kół­ko tej samej histo­ryj­ki o Smo­ku Wawel­skim, co wie­czór przed snem. Przy­tu­la­ski i łaskot­ki. Kapią­ce zawsze aż z łok­ci lody cze­ko­la­do­we i pró­bę wyne­go­cjo­wa­nia choć­by liza z moich.   Tęsk­nię za tym, że potra­fi­łeś być gło­śnym w każ­dym miej­scu, cza­sie i w środ­ku tłu­mu. Jesz­cze nie­daw­no mówi­łam: „Cicho, sio­strzycz­ka śpi!”, a Ty nie mogłeś bie­gać za mną z gło­śnym „Mamo­ooo!” kie­dy tyl­ko znik­nę­łam za rogiem na kory­ta­rzu w naszym dwu­po­ko­jo­wym miesz­ka­niu. Choć i…

  • Całkiem poważnie

    Antybiotyk to nie lek na każdą chorobę

    Życie z dziećmi jest dostatecznie ciężkie kiedy są one zdrowe, ale dopiera nabiera wagi, kiedy zaczynają chorować. Mając ich powyżej jednej sztuki zwykle chorują lawinowo, czyli wszystkie naraz i czasem kilkukrotnie. Koniec ze szkołą czy przedszkolem, koniec z przespanymi nocami (znowu!) i koniec w wyglądaniem jak człowiek, bo matka wtedy też wygląda jak zombie. Zdesperowani szukamy jak najszybszej pomocy u lekarza. A najszybciej co działa? Antybiotyk! Jednak antybiotyk to nie lek na wszystko.

  • Całkiem poważnie

    Przemoc domowa — wcale nie jesteś dzięki niej górą

    Prze­moc w mał­żeń­stwie naj­czę­ściej doty­czy kobiet. Być może dla­te­go wła­śnie kobie­ty uzna­wa­ne są za płeć sła­bą. Nawet na kur­sie samo­obro­ny uczo­no mnie, że naj­le­piej ucie­kać, a nie wal­czyć, bo jed­nak zwy­kle prze­wa­ga siły jest za duża. Co jed­nak, kie­dy we wła­snym domu dozna­je­my prze­mo­cy? I co dokład­nie moż­na nazwać prze­mo­cą domo­wą? Przemoc fizyczna w rodzinie Prze­moc fizycz­na jest naj­bar­dziej nama­cal­na. Są zadra­pa­nia, sinia­ki, cza­sem zła­ma­nia. To widać u dzie­ci, jak prze­bie­ra­ją się na W-F-ie i u kobiet pod­czas badań u leka­rza. Kodeks Kar­ny jed­no­znacz­nie mówi (art. 2 ust. 2), że już jed­no­ra­zo­we nara­że­nie na nie­bez­pie­czeń­stwo utra­ty zdro­wia czy naru­sza­ją­ce god­ność i nie­ty­kal­ność cie­le­sną jest karal­ne. Tym bar­dziej, jeśli nie jest…

  • anioł
    Całkiem poważnie

    Za zamkniętymi drzwiami nie zawsze jest bezpiecznie

    W domu jest bezpiecznie, o ile to właśnie w nim nie czai się potwór. Potwór zwany katem. Nie zawsze bije. Czasem tylko poniża czy tłamsi ekonomicznie. Tylko? Nie, to jest AŻ. Jeśli czujesz, że tak być nie powinno, dołącz do akcji "Za zamkniętymi drzwiami". Ja dołączyłam. Oto relacja z warsztatów nt. przemocy.