<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Życie w Nowej Zelandii &#8211; Kiedy Polska to za mało	</title>
	<atom:link href="https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/</link>
	<description>Blog &#124; Na książkach wychowani</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Aug 2021 03:56:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: janusz		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-14013</link>

		<dc:creator><![CDATA[janusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2021 03:56:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-14013</guid>

					<description><![CDATA[ooo 

n.z.   90% kraju nie ma zasiegu. zasieg tylko w miastach i na glównych 
drogach. czasem trzeba przejechac 100 km zeby miec zasieg. leje. nie 
mozna WOGÓLE wysiadac z auta bo meszki. zawsze i wszedzie. leje. nazi 
department of tourism zabrania wszystkiego, wszedzie. spanie na dziko to
 bullshit – albo masa niemców, albo o 6tej rano przychodzi nazi i daje 
mandat. leje. depresja. kilo baraniny w sklepie 40 dolarów. surowej. 
gotowej do jedzenia nie ma. kilo czeresni 40 dolarów. leje. benzyna w 
cenie europy, dwa razy wiecej niz w australii. 4 razy wiecej niz US. 
leje. meszki. cale fjordy nie maja dróg, sa niedostepne. meszki. leje. 
komary i baki w arktyce to zero w porównaniu do meszek. leje. zeby 
znalezc miejsce na noc, trzeba pojezdzic ze 2-3 godziny, wszedzie ploty i
 zakazy. wszedzie!!!!! aplikacje z miejscami do spania wysylyja 
wzystkich niemców na malutkie parkingi na 5 aut, stoi sie drzwi w drzwi,
 jak przed supermarketem. jak sie stanie z boku, to mandat. leje. 
meszki. nie mozna zagotowac wody bo meszki. i leje. trzeba przeskakiwac 
wyspe z poludnia na pólnoc, albo wschód zachód zeby nie lalo. n.z. 
jablka po 5 dolarów za kilo. te same jablka wszedzie indziej na swiecie 
po 1.50 dolara. aftershave za 50 dolarów w normalnym swiecie tam 
kosztuje 180.








wszystkie mosty sa na jedno auto, poza Auckland. miasteczka wygladaja 
tak: bank, china takeout, empty store, second hand ze starymi smieciami,
 empty store, china takeout, second hand, bank and so on – kompletny 
upadek i depresja. pierwszy raz w zyciu kupowalem w second handzie. 
wejscie na gorace kapiele 100 dolarów. dwa razy psychopaci zagrazali 
mojemu zyciu (wyspa pólnocna, srodek-wschód), jeden z shotgunem. policja
 to ignoruje.








co by tu jeszcze? jest pare dobrych rzeczy, wymieniam zle, bo NIKT tego 
nie mówi. bardzo latwo zarejestrowac auto, ubezpieczenia nieobowiazkowe i
 tanie. przeglad co 6 miesiecy. w morzu sie nikt nie kapie, poza 
surferami, zimno, prady. meszki doprowadzaja do obledu.nie ma na nie 
sposobu. wszedzie mlodociane adolfki. tysiacami. supermarkety, maja ich 
3, sa tak zle,ze nie ma co jesc. marzy sie o powrocie do swiata i 
normalnym jedzeniu. ogólnie marzy sie o normalnym swiecie, caly czas 
odlicza dni do wyjazdu . w goracych wodach maja amebe co wchodzi do 
mózgu. no chyba ze sie zaplaci 100 dolarów za wstep, to mówia ze nie ma 
ameby
ooo]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ooo </p>
<p>n.z.   90% kraju nie ma zasiegu. zasieg tylko w miastach i na glównych<br />
drogach. czasem trzeba przejechac 100 km zeby miec zasieg. leje. nie<br />
mozna WOGÓLE wysiadac z auta bo meszki. zawsze i wszedzie. leje. nazi<br />
department of tourism zabrania wszystkiego, wszedzie. spanie na dziko to<br />
 bullshit – albo masa niemców, albo o 6tej rano przychodzi nazi i daje<br />
mandat. leje. depresja. kilo baraniny w sklepie 40 dolarów. surowej.<br />
gotowej do jedzenia nie ma. kilo czeresni 40 dolarów. leje. benzyna w<br />
cenie europy, dwa razy wiecej niz w australii. 4 razy wiecej niz US.<br />
leje. meszki. cale fjordy nie maja dróg, sa niedostepne. meszki. leje.<br />
komary i baki w arktyce to zero w porównaniu do meszek. leje. zeby<br />
znalezc miejsce na noc, trzeba pojezdzic ze 2-3 godziny, wszedzie ploty i<br />
 zakazy. wszedzie!!!!! aplikacje z miejscami do spania wysylyja<br />
wzystkich niemców na malutkie parkingi na 5 aut, stoi sie drzwi w drzwi,<br />
 jak przed supermarketem. jak sie stanie z boku, to mandat. leje.<br />
meszki. nie mozna zagotowac wody bo meszki. i leje. trzeba przeskakiwac<br />
wyspe z poludnia na pólnoc, albo wschód zachód zeby nie lalo. n.z.<br />
jablka po 5 dolarów za kilo. te same jablka wszedzie indziej na swiecie<br />
po 1.50 dolara. aftershave za 50 dolarów w normalnym swiecie tam<br />
kosztuje 180.</p>
<p>wszystkie mosty sa na jedno auto, poza Auckland. miasteczka wygladaja<br />
tak: bank, china takeout, empty store, second hand ze starymi smieciami,<br />
 empty store, china takeout, second hand, bank and so on – kompletny<br />
upadek i depresja. pierwszy raz w zyciu kupowalem w second handzie.<br />
wejscie na gorace kapiele 100 dolarów. dwa razy psychopaci zagrazali<br />
mojemu zyciu (wyspa pólnocna, srodek-wschód), jeden z shotgunem. policja<br />
 to ignoruje.</p>
<p>co by tu jeszcze? jest pare dobrych rzeczy, wymieniam zle, bo NIKT tego<br />
nie mówi. bardzo latwo zarejestrowac auto, ubezpieczenia nieobowiazkowe i<br />
 tanie. przeglad co 6 miesiecy. w morzu sie nikt nie kapie, poza<br />
surferami, zimno, prady. meszki doprowadzaja do obledu.nie ma na nie<br />
sposobu. wszedzie mlodociane adolfki. tysiacami. supermarkety, maja ich<br />
3, sa tak zle,ze nie ma co jesc. marzy sie o powrocie do swiata i<br />
normalnym jedzeniu. ogólnie marzy sie o normalnym swiecie, caly czas<br />
odlicza dni do wyjazdu . w goracych wodach maja amebe co wchodzi do<br />
mózgu. no chyba ze sie zaplaci 100 dolarów za wstep, to mówia ze nie ma<br />
ameby<br />
ooo</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zołza z kitką		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-13483</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zołza z kitką]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2021 11:34:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-13483</guid>

					<description><![CDATA[Nowa Zelandia jest moim (nie) małym marzeniem - bardzo, ale to bardzo chciałabym tak kiedyś pojechać, doświadczyć życia tam :) Jestem całkowicie zauroczona tym krajem!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowa Zelandia jest moim (nie) małym marzeniem &#8211; bardzo, ale to bardzo chciałabym tak kiedyś pojechać, doświadczyć życia tam 🙂 Jestem całkowicie zauroczona tym krajem!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zołza z kitką		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-13484</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zołza z kitką]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2021 11:34:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-13484</guid>

					<description><![CDATA[Nowa Zelandia jest moim (nie) małym marzeniem - bardzo, ale to bardzo chciałabym tak kiedyś pojechać, doświadczyć życia tam :) Jestem całkowicie zauroczona tym krajem!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowa Zelandia jest moim (nie) małym marzeniem &#8211; bardzo, ale to bardzo chciałabym tak kiedyś pojechać, doświadczyć życia tam 🙂 Jestem całkowicie zauroczona tym krajem!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Natalia Jaranowska		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-808</link>

		<dc:creator><![CDATA[Natalia Jaranowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2016 19:16:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-808</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-797&quot;&gt;OkiemMamy.pl&lt;/a&gt;.

Tęsknię, oczywiście! Jednakże będąc tak daleko człowiek przyzwyczaja się do braku najbliższych na co dzień i tylko kontakcie telefonicznym. Idzie przywyknąć :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-797">OkiemMamy.pl</a>.</p>
<p>Tęsknię, oczywiście! Jednakże będąc tak daleko człowiek przyzwyczaja się do braku najbliższych na co dzień i tylko kontakcie telefonicznym. Idzie przywyknąć 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Monika Kilijańska		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-803</link>

		<dc:creator><![CDATA[Monika Kilijańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2016 09:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-803</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-801&quot;&gt;Natalia Jaranowska&lt;/a&gt;.

To ja bardzo dziękuję!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-801">Natalia Jaranowska</a>.</p>
<p>To ja bardzo dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Natalia Jaranowska		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-801</link>

		<dc:creator><![CDATA[Natalia Jaranowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2016 21:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-801</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję za udostępnienie, wyszło świetnie! Pozdrawiam :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za udostępnienie, wyszło świetnie! Pozdrawiam 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Okiem Alexa		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-800</link>

		<dc:creator><![CDATA[Okiem Alexa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2016 19:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-800</guid>

					<description><![CDATA[Lubię ten Twój cykl wpisów:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię ten Twój cykl wpisów:)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mom on top		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-799</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mom on top]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2016 17:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-799</guid>

					<description><![CDATA[Wow, Nowa Zelandia jest niezwykle piękna i fascynująca!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wow, Nowa Zelandia jest niezwykle piękna i fascynująca!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: OkiemMamy.pl		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-797</link>

		<dc:creator><![CDATA[OkiemMamy.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2016 08:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-797</guid>

					<description><![CDATA[Piękne krajobrazy i podziwiam Natalię, że wyjechała. Ja bym bardzo tęskniła za rodziną.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piękne krajobrazy i podziwiam Natalię, że wyjechała. Ja bym bardzo tęskniła za rodziną.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ola Jurkowska		</title>
		<link>https://konfabula.pl/mama-w-nowej-zelandii/#comment-796</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ola Jurkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2016 08:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://konfabula.pl/?p=2599#comment-796</guid>

					<description><![CDATA[Tak sobie czytam i aż chciałoby się pojechać:) My kiedyś mieszkaliśmy w Irlandii i szczerze mówiąc, sporo z tych rzeczy, o których mówiła Natalia się pokrywa - kiszone warzywa, przyzwyczajenie do dobrobytu, uśmiech i pomoc. Chociaż oczywiście pogoda trochę inna, no i z polskimi produktami nie ma takiego problemu, bo sklep na każdym rogu :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie czytam i aż chciałoby się pojechać:) My kiedyś mieszkaliśmy w Irlandii i szczerze mówiąc, sporo z tych rzeczy, o których mówiła Natalia się pokrywa &#8211; kiszone warzywa, przyzwyczajenie do dobrobytu, uśmiech i pomoc. Chociaż oczywiście pogoda trochę inna, no i z polskimi produktami nie ma takiego problemu, bo sklep na każdym rogu 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
