Całkiem poradnikowo

Pierwsza wizyta u specjalisty — laryngolog

Kie­dy szłam z Artim na ruty­no­wy bilans czte­ro­lat­ka, nic nie zwia­sto­wa­ło tra­ge­dii. Dziec­ko roz­wi­ja­ło się dobrze, wzro­stem i wagą jak zwy­kle powy­żej nor­my wie­ko­wej, wysła­wia­ło się popraw­nie, może lek­ki pro­blem z lite­rą “R” był. Panie w przed­szko­lu narze­ka­ły tyl­ko na jego nad­ru­chli­wość. W ramach żar­tu zapy­ta­łam pedia­trę czy może głu­cho­ta w tym wie­ku jest nor­mal­na, bo co mówię, to nie sły­szy, szcze­gól­nie jak każę sprzą­tać w poko­ju zabaw­ki. Lekar­ka potrak­to­wa­ła mnie nader poważ­nie i mimo moje­go cał­ko­wi­te­go zdzi­wie­nia i zmie­sza­nia wrę­czy­ła mi skie­ro­wa­nie do porad­ni laryn­go­lo­gicz­nej. “Pani dziec­ko bar­dzo czę­sto cho­ru­je na katar, war­to zba­dać tak­że uszy” — rze­kła na do widze­nia. Jej brak poczu­cia humo­ru w kwe­stii zdro­wia był dla nas zba­wien­ny — rze­czy­wi­ście syn miał nie­do­słuch spo­wo­do­wa­ny prze­wle­kłym kata­rem. Dzię­ki szyb­kiej reak­cji dziś mam dziec­ko bez wady słu­chu i wymo­wy.

Po co potrzebny jest laryngolog

Każ­dy nowo­ro­dek w dru­giej dobie życia ma w ramach powszech­nych badań prze­sie­wo­wych bada­ny słuch w szpi­ta­lu (dzię­ku­je­my WOŚP!). Pedia­tra może skie­ro­wać dziec­ko na kon­tro­lę do laryn­go­lo­ga, jeśli będzie podej­rze­wał, że maluch ma kło­po­ty ze słu­chem (np. nie odwra­ca gło­wy w kie­run­ku źró­dła dźwię­ku, nie reagu­je na hałas) lub czę­sto cho­ru­je na ostre zapa­le­nie ucha albo mie­wa infek­cje gór­nych dróg odde­cho­wych.

Do laryn­go­lo­ga w ramach NFZ potrzeb­ne jest skie­ro­wa­nie.

Czego spodziewać się podczas wizyty?

Lekarz zba­da słuch mal­ca. Pod­sta­wo­wym atry­bu­tem laryn­go­lo­ga jest lam­pa i lustro czo­ło­we. Dzię­ki nim lekarz oce­nia stan uszu, nosa, gar­dła i krta­ni. Zwy­kle do ucha wkła­da się nie­wiel­ki wzier­nik z lamp­ką, oto­skop, dzię­ki któ­re­mu lekarz może spraw­dzić stan bło­ny bęben­ko­wej. U nie­mow­ląt naj­czę­ściej wyko­nu­je się bez­bo­le­sne bada­nie pole­ga­ją­ce na umiesz­cze­niu na głów­ce mal­ca trzech elek­trod, któ­re odbie­ra­ją fale mózgo­we powsta­ją­ce po emi­sji dźwię­ków i pozwa­la­ją wykryć czy malec sły­szy pra­wi­dło­wo. Star­sze dzie­ci mogą mieć też zale­co­ne bada­nie audio­lo­gicz­ne. Pole­ga ono na potwier­dze­niu sły­sze­nia dźwię­ków przez dziec­ko. Dziec­ko zamknię­te jest w oddziel­nym pomiesz­cze­niu i nasłu­chu­je dźwię­ków pusz­cza­nych o róż­nej gło­śno­ści i natę­że­niu. Dodat­ko­wo reje­stru­je się poten­cja­ły elek­trycz­ne w ukła­dzie ner­wo­wym, powsta­ją­ce pod wpły­wem bodź­ców aku­stycz­nych.

Fot. Eso­te­ric­Sa­pien­ce, CC BY 2.0