Wpisy otagowane jako: fikcja

Pokój 201 Image
Pokój 201

Budynek był stary, poniemiec­ki, z czer­wonej cegły. Jeszcze raz wzięła do ręki wymię­toloną kartkę. „ul. Bocz­na 26, II piętro, pokój 201”. Tak, to zde­cy­dowanie ten. Spo­jrza­ła w górę. Czy te zasłonięte roletą okna to właśnie tam? Zan­im doszła do właś­ci­wego poko­ju musi­ała pokon­ać trochę obskurną i wąs­ka klatkę schodową, na której przy­dało­by się lep­sze światło, biuro mało znanej ubez­pieczal­ni, gabi­net den­tysty­czny i pra­cown­ię reklam­ową. Widząc jej reklamę zaśmi­ała się cicho – któż widząc te jarzące się litery i chaos na plaka­cie chci­ał­by u nich zamówić reklamę?

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 6 listopada 2015
Bez odporności Image
Bez odporności

Przy które­jś z kolei wspól­nej kaw­ie, gdy już znałyśmy swo­je imiona, rodziny i powody poby­tu na odd­ziale, zapy­tała mnie czy mam inne dzieci. Przy­taknęłam i pokaza­łam zdję­cia w komórce, na których Kinia i Arti szcz­erzą się do aparatu. Kobi­eta zamilkła. Przełknęła szy­bko łyk kawy, oczy jej się lekko zaszk­liły i rzekła:
— Kubuś to moje piąte dziecko, ale pier­wsze, które tak dłu­go żyje.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 28 września 2015
Duma w kieszeni Image
Duma w kieszeni

Cza­sem widy­wałam ją, jak sprzedawała pod sklepem kwiaty i warzy­wa z dzi­ał­ki. Była stara, pomarszc­zona i zgar­biona. Na siwiuteńkiej głowie miała chus­tę w kwiaty. Jej oczy dawno widzi­ały młode odbi­cie w lus­trze. Na nogach miała znos­zone buty, z których wys­tawały robione na dru­tach skar­pety. Ubranie stanow­iła dłu­ga spód­ni­ca, golf w niezi­den­ty­fikowanym kolorze i narzu­cony na niego nylonowy far­tuch. Taki sam, jak kiedyś miała moja bab­cia.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 24 września 2015
To był sen Image
To był sen

Śnią mi się poko­je. Mimo, że nie cier­pię na klaus­tro­fo­bię nawet w snach, boję się ich. To poko­je z mojego dziecińst­wa lub zupełnie niez­nane.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 27 sierpnia 2015
Mu przecież wolno, prawda? Image
Mu przecież wolno, prawda?

Ben był mały i rozc­zochrany, spod trochę przy­długiej grzy­w­ki ciekaw­ie patrzyły małe, czarne ocz­ka. Co chwile patrzył w spoko­jne oczy dorosłych, z który­mi przyszedł. Słuchał co mówią, mimo że niewiele rozu­mi­ał, ale oni i tak nie spodziewali się po takim maluchu zbyt­niego posłuchu. Ot, pob­ie­ga, pobawi się.

Czytaj dalej
Autor | Monika Kilijańska Komentarze | 0 Data | 21 sierpnia 2015