Archiwum wg tagów: książka

Książki dla małych katolików — Małe mole książkowe #6 Image

Książki dla małych katolików — Małe mole książkowe #6

Książ­ki dla ma­łych ka­to­li­ków: Bi­blia w ob­raz­kach dla naj­młod­szych, Ja i Pan Je­zus. Moja pierw­sza Bi­blia, Bi­blia. Świę­ta hi­sto­ria dla na­szych dzie­ci, Prze­wod­nik dla ministrantów.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 stycznia 2015
Mój skarbczyk, Poznaję ludzi — Małe mole książkowe #7 Image

Mój skarbczyk, Poznaję ludzi — Małe mole książkowe #7

Re­cen­zja ze­sta­wu ksią­że­czek z Wy­daw­nic­twa Ole­sie­juk: Mój skarb­czyk, Po­zna­je ludzi.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 stycznia 2015
Seria Disney Kubuś i Przyjaciele. Naklejkowe szaleństwo — Małe mole książkowe #8 Image

Seria Disney Kubuś i Przyjaciele. Naklejkowe szaleństwo — Małe mole książkowe #8

Re­cen­zja ksią­że­czek dla dzie­ci: se­ria „Di­sney Ku­buś i Przy­ja­cie­le. Na­klej­ko­we sza­leń­stwo”, se­ria „To­mek i przyjaciele”.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 stycznia 2015
ABC… uczę się — Małe mole książkowe #9 Image

ABC… uczę się — Małe mole książkowe #9

Re­cen­zja ksią­że­czek dla dzie­ci z se­rii ABC… uczę się.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 stycznia 2015
Książeczki niemiecko- i angielskojęzyczne — Małe mole książkowe #10 Image

Książeczki niemiecko- i angielskojęzyczne — Małe mole książkowe #10

Re­cen­zja ksią­że­czek dla dzie­ci, pi­sa­nych po nie­miec­ku i angielsku.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 stycznia 2015
Elementarz młodych rodziców Image

Elementarz młodych rodziców

Książ­ki, ja­kie po­win­naś prze­czy­tać jesz­cze w cią­ży: Dzie­cio­zma­ga­nia Kaz Co­oke i Dziec­ko dla od­waż­nych Lesz­ka Tal­ko. To nie po­rad­ni­ki — to elementarze!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 stycznia 2015
Czy wiesz co czyta Twoje dziecko? Image

Czy wiesz co czyta Twoje dziecko?

Ni­gdy nie za­po­mnę mo­jej pierw­szej książ­ki prze­czy­ta­nej sa­mo­dziel­nie. Nie dla­te­go, że była taka fa­scy­nu­ją­ca, że po­rwa­ła mnie swo­ją tre­ścią. Nie dla­te­go, że po­ko­cha­łam jak przy­ja­cie­la któ­re­goś z bo­ha­te­rów. Na­wet dziś do­kład­nie nie pa­mię­tam o czym była. Pa­mię­tam jed­nak jed­no: ból czy­ta­nia. Książ­ka jak na moje moż­li­wo­ści była za dłu­ga, czy­ta­ło się ją źle, li­te­ry były małe i mimo oku­la­rów mia­łam pro­blem. To były „Dzie­ci z Bul­ler­byn” Astrid Lind­gren, pi­sar­ki uwiel­bia­nej przez dzieci.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 20 stycznia 2015