Archiwum wg tagów: emigracja

Matka na Litwie — Kiedy Polska to za mało Image

Matka na Litwie — Kiedy Polska to za mało

Da­le­kie kra­je za­chwy­ca­ją nas pięk­ny­mi, eg­zo­tycz­ny­mi wi­do­ka­mi w ka­ta­lo­gach po­dróż­ni­czych. Oglą­da­jąc fil­my czę­sto chcie­li­by­śmy na wła­sne oczy zo­ba­czyć cuda na­tu­ry No­wej Ze­lan­dii czy za­byt­ki w Chi­le, a nie za­sta­na­wia­my się na­wet jak pięk­nie jest cał­kiem bli­sko nas. Przy­kła­do­wo na ta­kiej Li­twie, gdzie miesz­ka Del­fi­na wraz z mę­żem Po­vi­la­sem i ma­lut­kim Emi­li­sem.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 5 Data | 16 marca 2016
Matka w Hongkongu — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Hongkongu — Kiedy Polska to za mało

Jest pań­stwem w pań­stwie. W wiel­kim pań­stwie! Do­kład­niej w Chiń­skiej Re­pu­bli­ce Lu­do­wej. Ale nie było tak za­wsze. Sama pa­mię­tam jak hucz­nie świę­to­wa­no po­łą­cze­nie tej pro­win­cji z Chi­na­mi. I jak wie­le było py­tań: co te­raz z nim bę­dzie? Czy Hong­kong, mia­sto wiel­ko­ści dwóch po­dwój­nie za­tło­czo­nych War­szaw, na­dal bę­dzie cen­trum han­dlo­wo-fi­nan­so­wym i po­mo­stem łą­czą­cym Za­chód z Pań­stwem Środ­ka? Czy We­ro­ni­ka i To­mek, miesz­ka­ją­cy poza Pol­ską już od 9 lat. Ostat­ni ich przy­sta­nek to Hong­kong. Na jak dłu­go? Ży­cie po­ka­że. Za­pra­szam na orien­tal­ny wy­wiad.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 7 Data | 9 marca 2016
Matka w Ameryce — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Ameryce — Kiedy Polska to za mało

By­wa­ły cza­sy, gdy było tam zie­lo­no, bo lasy po­kry­wa­ły kraj. I tro­chę żół­to, bo była też pu­sty­nia. A na­wet bia­ło tam, gdzie śnieg ni­gdy nie top­nie­je. By­wa­ły cza­sy, gdy więk­szość na­po­ty­ka­nych lu­dzi mia­ła czer­wo­ną twarz — bia­ła czy czar­na na­wet się nie zda­rza­ła. Były cza­sy, gdy woj­na do­mo­wa po­dzie­li­ła kraj na dwa obo­zy, a mimo to uda­ło się im wy­trwać w jed­no­ści od ogło­sze­nia nie­pod­le­gło­ści. USA to kraj, o któ­rym się ma­rzy, któ­ry bu­dzi re­spekt i daje na­dzie­ję. Ame­ry­ka jest wie­lo­ko­lo­ro­wa. Jak pa­pu­ga np. Pa­pu­ga z Ame­ry­ki, mama miesz­ka­ją­ca w Sta­nach.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 5 Data | 2 marca 2016
Matka w Kirgistanie — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Kirgistanie — Kiedy Polska to za mało

Czy ży­cie w każ­dym z kra­jów by­łe­go Blo­ku Wschod­nie­go jest ta­kie samo? Czym róż­ni się mat­ka w Kir­gi­sta­nie od mat­ki w Pol­sce?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 15 Data | 24 lutego 2016
Matka w Grecji — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Grecji — Kiedy Polska to za mało

Z bał­wa­na za oknem zo­sta­ła mi tyl­ko ką­pią­ca się w ka­łu­ży mar­chew­ka. Za­chę­co­na po­pra­wą po­go­dy Ki­nia za­czę­ła za­pra­szać wszyst­kich na swo­je uro­dzi­ny, mimo że są do­pie­ro la­tem. Już pla­nu­je wy­jazd nad mo­rze, gril­la, ska­ka­nie na tram­po­li­nie. Nie może zro­zu­mieć, że do pięk­nej po­go­dy i cie­płej wody w mo­rzu jesz­cze bę­dzie mu­sia­ła dłu­go po­cze­kać. Co in­ne­go w ta­kiej Gre­cji… Tam śred­nia tem­pe­ra­tu­ra po­wie­trza w stycz­niu czy lu­tym to 14 stop­ni, a woda jest jesz­cze cie­plej­sza. Mor­sy nie mia­ły­by co tam szu­kać na­wet w mro­zy! Ra­zem z Jo­an­ną za­pra­szam na sło­necz­ną grec­ką Kre­tę.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 3 lutego 2016
Matka na Cyprze — Kiedy Polska to za mało Image

Matka na Cyprze — Kiedy Polska to za mało

W ta­kie dni jak dziś, kie­dy to wró­ci­łam z po­mo­cy do­raź­nej, gdzie kasz­la­ło i ki­cha­ło sta­do in­nych dzie­ci, w tym dwo­je mo­ich, mam ocho­tę za­szyć się w ja­kimś cie­płym, cho­ciaż nie­ko­niecz­nie tro­pi­kal­nym kra­ju. Naj­le­piej gdzieś na po­łu­dniu Eu­ro­py. Z do­stę­pem do mo­rza. Może Cypr? Oglą­da­jąc zdję­cia miesz­ka­ją­cej w Li­mas­sol Do­mi­ni­ki, au­tor­ki blo­ga, mo­gła­bym choć­by na wa­ka­cje tam wy­je­chać.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 20 stycznia 2016
Matka w Egipcie — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Egipcie — Kiedy Polska to za mało

W ta­kie zi­mo­we dni jak dziś nie­je­den z nas z lu­bo­ścią wspo­mi­na wa­ka­cje. Pla­ża, cie­pły pia­sek, szum fal mo­rza, może drink z pa­lem­ką na ja­kimś ho­te­lo­wym le­ża­ku nad brze­giem ba­se­nu, spa­ce­ry brze­giem mo­rza przy za­cho­dzie słoń­ca, do tego ko­cha­na oso­ba, a dzie­ci pod opie­ką ani­ma­to­rów… Ech, ale to by było ży­cie mieć tak co­dzien­nie! Może by tak prze­pro­wa­dzić się na sta­łe np. do Hur­gha­dy? Je­ste­ście pew­ni? Żona Egip­cja­ni­na pod­po­wie, czy by­ście nada­wa­li się do ży­cia w Egip­cie.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 8 Data | 13 stycznia 2016