Archiwum wg tagów: emigracja

Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Chile — Kiedy Polska to za mało

Są ta­kie kra­je, gdzie pa­trząc na wschód wi­dzi się za­śnie­żo­ne szczy­ty, a na za­chód – oce­an. Są ta­kie, gdzie są jed­ne z naj­star­szych ko­le­bek cy­wi­li­za­cji. Są ta­kie, gdzie cza­sem wie­le lat nie pada na­wet kro­pla desz­czu. Są też ta­kie, któ­re mają te wszyst­kie cuda na swo­im te­re­nie, a na­wet wie­le wię­cej. Do ta­kich kra­jów moż­na je­chać w po­dróż po­ślub­ną na­wet dzie­sięć lat póź­niej. W ta­kim wła­śnie miesz­ka Do­ro­ta, któ­rej opo­wieść z pew­no­ścią przy­bli­ży tro­chę pięk­no Chile.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 grudnia 2015
Matka w Belgii — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Belgii — Kiedy Polska to za mało

Dziś, moi dro­dzy, do­wie­cie się, że jed­nak fryt­ki to obiad, go­fry to do­bry po­mysł na tort i wy­peł­nie­nie ka­nap­ki, a na­wet, że w kra­ju w mia­rę wol­nym i po­stę­po­wym, jak Bel­gia, w szko­le nie tyl­ko chip­sów się nie kupi, ale na­wet przy­no­sić ich nie moż­na. Za­pra­szam wraz z Mag­da­le­ną B-P, mat­ką dwóch na­sto­la­tek i trzy­let­nie­go syna, na fla­mandz­ką wieś!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 18 listopada 2015
Mieszkać w Holandii — Kiedy Polska to za mało Image

Mieszkać w Holandii — Kiedy Polska to za mało

W Ho­lan­dii moż­na spo­tkać na jed­nej uli­cy kil­ka­na­ście na­ro­do­wo­ści. Jak oni so­bie ra­dzą z wie­lo­kul­tu­ro­wo­ścią, sko­ro my czę­sto nie mo­że­my ścier­pieć na­szych pol­skich do szpi­ku ko­ści są­sia­dów? Jak trud­no zbu­do­wać ro­dzi­nę wie­lo­na­ro­do­wą, jesz­cze z dala od kra­ju, wie naj­le­piej Olga, mama trój­ki dzie­ci i blogerka.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 11 listopada 2015
Matka w Tajlandii — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Tajlandii — Kiedy Polska to za mało

Czym dla Was jest raj na zie­mi? Czy to kra­ina, gdzie po­pi­ja­my drin­ka le­żąc w ha­ma­ku pod pal­mą, a dzie­cia­ki bło­go ha­sa­ją so­bie w cie­płym oce­anie? A może to miej­sce, gdzie od­da­je­my się me­dy­ta­cjom w ja­kiejś bud­dyj­skiej świą­ty­ni czy też zgłę­bia­my taj­ni­ki ży­cia kan­czy­li ma­laj­skich w sa­mym ser­cu dżun­gli? Ta­kim ra­jem może wy­da­wać się Taj­lan­dia. Czy oby na pew­no opo­wie Wam dziś Anna Ma­ślan­ka w wywiadzie.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 4 listopada 2015
Matka w Irlandii — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Irlandii — Kiedy Polska to za mało

Na­zy­wa­ją ją Zie­lo­ną Wy­spa. Na zdję­ciach z sa­te­li­ty rze­czy­wi­ście wy­glą­da jak pły­wa­ją­ca po­środ­ku wody zie­leń. Zie­lo­ny jest więc nie bez ko­ze­ry jej ko­lo­rem na­ro­do­wym. Jed­nak Ir­lan­dia ma wię­cej barw niż tyl­ko (0, 128, 0) w RGB. Inne ko­lo­ry Ir­lan­dii moż­na po­dzi­wiać do woli na blo­gu Kasi w Kra­inie Desz­czow­ców, na wy­wiad z któ­rą zapraszam.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 28 października 2015
Matka w Republice Południowej Afryki — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Republice Południowej Afryki — Kiedy Polska to za mało

Niby 10 stop­ni za oknem, niby to cie­pło jak na paź­dzier­nik, ale ja­koś tak tę­sk­nym okiem pa­trzę na zdję­cia znad mo­rza, ja­kie zro­bi­li­śmy la­tem. To słoń­ce, krót­ki rę­ka­wek, dzie­ci bez cza­pek i na boso, pod­ja­da­ją­ce tru­skaw­ki. Te­raz ani słoń­ca, ani ze­zwo­le­nia na bose sto­py, bo gile do ko­lan, krót­ki rę­ka­wek jest, ale pod blu­zą, o czap­ki same się do­po­mi­na­ją, a tru­skaw­ki ja­kieś ta­kie… nie­tru­skaw­ko­we. Ech… By po­wia­ło choć­by tro­chę cie­płym wia­trem znad Czar­ne­go Lądu, dzię­ki któ­re­mu naj­czę­ściej mamy to miłe cie­peł­ko la­tem, za­pra­szam w imie­niu Blon­dyn­ki w Kra­inie Tę­czy na ko­lo­ro­wy wy­wiad w cie­niu palm.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 października 2015
Matka w Wielkiej Brytanii — Kiedy Polska to za mało Image

Matka w Wielkiej Brytanii — Kiedy Polska to za mało

Mgła. Wszę­dzie mgła. Ewen­tu­al­nie pół roku desz­czu. Któż chciał­by ze­tknąć się z taką po­go­dą? Na­wet naj­lep­szy agent Jego Kró­lew­skiej Mo­ści, Bond, Ja­mes Bond, miał­by pro­blem rano wyjść z łóż­ka. Cho­ciaż wy­da­je mi się, że jed­nak co in­ne­go go w tym łóż­ku by za­trzy­my­wa­ło. Rów­nie bra­wu­ro­wa jak Bond i nie­mniej pięk­na niż jego ko­bie­ty na her­bat­kę o five o’clock za­pra­sza Ka­sia, zna­na szer­szym krę­gom blo­ger­skim jako Bra­wur­ka, wraz z Ato­mów­ka­mi (Gabs i Kają) oraz mę­żem Fa­kun­dem. Pa­mię­taj­cie, pi­jąc her­ba­tę pa­lu­szek w górę!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 14 października 2015