Archiwum wg tagów: samo życie

Tradycja kolędowania Image

Tradycja kolędowania

Ja nie znałam Hal­loween, a moje dzieci nie zna­ją cud­ownego zwycza­ju kolę­dowa­nia. Pochodzę z Kociewia, z małej miejs­cowoś­ci, gdzie trady­c­ja trzy­ma się bard­zo dobrze. Przed wese­la­mi jest polter­abend, na Śmi­gus Dyn­gus chłop­cy leją wiadra­mi w wodą ze stawów, których jest pod dostatkiem, wraca­jące z mszy świętej dziew­czyny, a począwszy od Wig­ilii aż do Świę­ta Trzech Króli dzieci chodz­iły po domach po kolędzie. A może raczej z kolędą.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 21 grudnia 2015
I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie? Image

I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie?

O prze­mo­cy fizy­cznej tak dużo wszędzie. A prze­cież nie tylko ciało boli. Bardziej od sini­aków, otarć i ran na ciele boli zniszc­zona dusza, zdep­tane marzenia czy utra­cone poczu­cie włas­nej wartoś­ci. Wszys­tko to mogą spraw­ić zaled­wie słowa. Cza­sem mówione w gniewie, cza­sem na złość, by dopiec, cza­sem na odczep­nego. Słowa – noże…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 10 listopada 2015
Oszczędności życia Image

Oszczędności życia

Wsi­adła do samo­chodu. Co miała innego do strace­nia. Wpłaciła prze­cież pieniądze, zgodz­iła się. Nie ma prze­cież do czego wracać. Bo do czego niby – tej nędzy, męża siedzącego w aresz­cie czy może teś­ciowej, która tylko wyma­ga, a od siebie nic nie daje. Tylko czemu, do Alla­ha, tyle ludzi ładu­ją do jed­nego trans­portu?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 4 września 2015
Wakacje od bycia rodzicem Image

Wakacje od bycia rodzicem

Wstałam o 9:00. Cho­ci­aż nie – to nie ja. Ja wstałam kwad­rans później, gdy Nati skakała mi już po głowie, Kinia pow­tarza­ła jak mantrę „Kiedy zro­bisz mi moje kakałko?”, a Arti teatral­nie zatrza­s­nął drzwi do swo­jego poko­ju, rzu­ca­jąc non­sza­lancko w przestrzeń „Kiedy ja się wyśpię?!”.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 28 sierpnia 2015
Mała czarna z mlekiem Image

Mała czarna z mlekiem

Tą kawę zapamię­tam dłu­go. Nie dlat­ego, że była zim­na, nie dlat­ego, że zwieńczyła mój koniec karmienia, nie dlat­ego, że potrze­ba mi było ener­gety­cznego kopa. Dlat­ego, że była pysz­na.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 31 lipca 2015
Ile bólu mieści się w 3 kg? Image

Ile bólu mieści się w 3 kg?

Bolało. Bolało najpierw godz­inę, jak rwali, potem miesiąc, jak się goiło. Znieczu­le­nie dzi­ałało tylko pod­czas zabiegu, a i tak czuć było każdy ruch szczy­p­iec, sły­chać było jęki i stękanie, łzy ciekły po policzku. Trze­ba było otworzyć okno, bo pac­jen­t­ka zaczęła mdleć. Nie wiado­mo, czy z bólu, wraże­nia czy z powodu zas­trzyku. Efekt: wyr­wane mniej więcej 1,5 gra­ma. To był ząb mądroś­ci.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 9 lipca 2015
Dziś na obiad będzie krupnik Image

Dziś na obiad będzie krupnik

Jako dziecko mogłabym być przykła­dem dla książ­ki „W Paryżu dzieci nie gry­maszą”. Zjadałam więk­szość postaw­ionych przede mną rzeczy bez mrug­nię­ciem oka. Wol­no, nawet godz­inę, ale zjadałam całą por­cję. Ale jest jed­na zupa (no dobra, dwie, ale kto ter­az jada czern­inę?), której wtedy nien­aw­idz­iłam całym sercem. Był to krup­nik.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 17 czerwca 2015