Archiwum wg tagów: samo życie

Kup coś sobie na urodziny! Image

Kup coś sobie na urodziny!

Ostat­nio za­bi­ło mnie wła­śnie to zda­nie: „Kup coś so­bie na uro­dzi­ny”. I nie dla­te­go, że zno­wu się ze­sta­rze­ję. Nie mam ta­kie­go pro­ble­mu. Wiem, że mam zmarszcz­ki, więc mam już na pół­ce krem 25+. Nie jest też pro­ble­mem to, że sama mam so­bie ku­pić pre­zent. Zna­my się tyle lat z Oj­cem, że nie jest dla mnie po­wo­dem do fo­cha wy­gło­sze­nie ta­kie­go zda­nia. Wiem, że chce dla mnie jak naj­le­piej. Chce mnie na­uczyć, że ja też się liczę.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 27 kwietnia 2015
Chłopak? Dziewczynka? Jeden pies! Image

Chłopak? Dziewczynka? Jeden pies!

Nie­waż­ne co, byle było zdro­we” — tak na py­ta­nie czy cię­żar­na wo­la­ła­by chłop­ca czy dziew­czyn­kę od­po­wia­da po­ra­ża­ją­ca więk­szość Po­lek. Ale tak­że w tej więk­szo­ści gdzieś z tyłu gło­wy, zu­peł­nie ci­chut­ko sie­dzi mała dziew­czyn­ka lub chłopczyk.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 23 kwietnia 2015
Worek z guzikami Image

Worek z guzikami

Gdy by­łam małą dziew­czyn­ką nie­zmier­nie fa­scy­no­wał mnie wiel­ki wo­rek z gu­zi­ka­mi, któ­ry po­sia­da­ła moja bab­cia. Po­tra­fi­łam go­dzi­na­mi sie­dzieć nad sto­sem ko­lo­ro­wych kształ­tów. Zna­leźć moż­na było gu­zi­ki z dwo­ma otwo­ra­mi, czte­re­ma, po­dłuż­ne, grzyb­ki, gu­zi­ki wiel­kie i cał­kiem ma­lut­kie, jak do dzie­cię­cych ubra­nek, mie­nią­ce się bro­ka­tem, szorst­kie i zu­peł­nie gład­kie, nie­któ­re na­wet me­ta­lo­we. Do­ty­ka­łam je, oglą­da­łam, sor­to­wa­łam. Pró­bo­wa­łam zna­leźć naj­ład­niej­szy we­dług mnie. Zna­la­złam na­wet z dwie mo­ne­ty — bar­dzo sta­re, co było po­cząt­kiem fa­scy­na­cji nu­mi­zma­ty­ką — i pier­ścio­nek z czer­wo­nym oczkiem.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 14 kwietnia 2015
Całkowicie zmarnowana niedziela Image

Całkowicie zmarnowana niedziela

Mat­ko i cór­ko, nie­dzie­la do bani! No jak nic NIC nie zro­bi­łam! Na­praw­dę nic. Taka bez­czyn­ność jest naj­gor­sza w ży­ciu. Niby czło­wiek wsta­je wcze­śniej, po­wiedz­my o 8, co, zwa­żyw­szy na re­gu­łę, że dzie­ci wsta­ją wcze­śnie wła­śnie w week­end, i tak jest w mia­rę póź­ną go­dzi­ną, to i tak zmar­no­wa­li­śmy cały ten dzień.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 22 marca 2015
Karabiny błyszczą, szary strój Image

Karabiny błyszczą, szary strój

Kie­dyś wy­sy­ła­no dzie­ci na wieś. Tak było w An­glii pod­czas na­lo­tów, w Sta­lin­gra­dzie przed ob­lę­że­niem. Moja wie­dza hi­sto­rycz­na nie po­tra­fi mi pod­po­wie­dzieć czy w Pol­sce też wy­sy­ła­no w bez­piecz­ne miej­sce ma­lu­chy. Bo je­śli tak, to gdzie jest bezpiecznie?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 16 marca 2015
Ząbkowanie to nie choroba Image

Ząbkowanie to nie choroba

Gdy po go­dzi­nie pła­czu dziec­ko na­dal jest sine z bólu, wkła­da rącz­ki do buzi mimo żelu na dzią­sła, a pa­ra­ce­ta­mol jesz­cze nie za­dzia­łał, za­sta­na­wiasz się czy sko­czyć z okna. A może masz dość spa­nia z dziec­kiem na kla­cie, bo w in­nej po­zy­cji masz noc­kę z gło­wy i mi­gre­nę gwa­ran­to­wa­ną? Każ­dy bą­czek jest na wagę zło­ta, a za każ­dy ząb dzię­ku­jesz Bogu? Wi­ta­my w świe­cie bólu dziec­ka, ząb­ko­wa­nia i kolek!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 15 marca 2015
Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe Image

Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe

Była pora od­wie­dzin w szpi­ta­lu, do mnie na chwi­lę też przy­je­cha­li ro­dzi­ce. Przy­szła też mama ma­lusz­ka. Przy­go­to­wa­ła mu je­dze­nie, za­opie­ko­wa­ła się nim. Wte­dy nie moż­na było zo­stać przy dziec­ku. Ja ro­zu­mia­łam, małe dziec­ko nie. Pła­kał. Po oczach było wi­dać, że bra­ku­je mu mat­ki, a ona tak­że cier­pia­ła. Po­pro­si­ła mnie, bym po­da­ła mu her­bat­kę przy­go­to­wa­ną na jego szaf­ce, je­śli bę­dzie w nocy chciał pić. Mnie, nie sa­lo­wą. Do dziś pa­mię­tam ich łzy w oczach.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 11 marca 2015