Archiwum wg tagów: wychowanie

Tak nie robią dziewczynki Image

Tak nie robią dziewczynki

Chłop­czy­ca – dziew­czy­na, któ­ra za­cho­wu­je się jak chło­piec lub jest po­dob­na do chłop­ca. Chłop­czy­ce pre­fe­ru­ją zwy­kle ubiór ty­po­wy dla chłop­ców i ba­wią się w „chło­pię­ce” gry i za­ba­wy, któ­re wy­ma­ga­ją du­żej ru­chli­wo­ści i wy­sił­ku fi­zycz­ne­go oraz upra­wia­ją te dzie­dzi­ny ak­tyw­no­ści, któ­re w wie­lu kul­tu­rach ko­ja­rzą się ra­czej z za­ję­cia­mi ty­po­wy­mi dla chłop­ców. Je­steś dziew­czyn­ką czy chłop­czy­cą?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 5 stycznia 2016
Samodzielny jak Kevin McCallister Image

Samodzielny jak Kevin McCallister

Wia­do­mo – jak świę­ta to i Ke­vin w te­le­wi­zji. Raz już pra­wie zda­rzy­ło się, że świę­ta by­ły­by od­wo­ła­ne Ke­vi­na w TV nie mia­ło być. Ale co to za Boże Na­ro­dze­nie bez spryt­ne­go 8-lat­ka i ga­mo­nio­wa­tych zło­dzie­jów? Gagi z tej fa­mi­lij­nej ko­me­dii zna­my już chy­ba na pa­mięć! Śmie­szy nas ko­lej­ny upa­dek ja­kie­goś ze zło­czyń­ców, krę­ci­my gło­wą na przed­świą­tecz­ne za­bie­ga­nie, dzi­wi szok mamy Ke­vi­na, kie­dy do­wia­du­je się cze­go za­po­mnia­ła za­brać ze sobą do sa­mo­lo­tu. Krę­ci­my gło­wa­mi, bo jak moż­na za­po­mnieć dziec­ka! Jed­nak czy przy­pad­kiem same, bę­dąc ma­ma­mi, nie by­wa­my ta­ki­mi jak Kate ? Czy zda­rzy­ło się To­bie zgu­bić dziec­ko, kie­dy na chwi­lę schy­li­łaś się po pu­deł­ko ja­jek czy mle­ko do lo­dów­ki w su­per­mar­ke­cie?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 29 grudnia 2015
Wiara w św. Mikołaja Image

Wiara w św. Mikołaja

Jak do­wie­dzia­łam się o tym, kto ku­pu­je pre­zen­ty pod cho­in­kę, to t tak wia­ra w św. Mi­ko­ła­ja nie ucier­pia­ła na tym. Jak dzie­ciom tłu­ma­czę świą­tecz­ną tra­dy­cję?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 25 grudnia 2015
Nawet długie oczekiwanie jest OK Image

Nawet długie oczekiwanie jest OK

To moje! Nie to moje! Ja by­łam pierw­sza! Nie, to ja by­łam pierw­sza! Wy­rwa­łaś mi to z ręki! Te­raz moja ko­lej! Mamo, kie­dy ona skoń­czy…” — znasz to? Na­wet ro­dzi­ce je­dy­na­ków zna­ją, bo dziec­ko nie żyje na bez­lud­nej wy­spie i prę­dzej czy póź­niej znaj­dzie się kom­pan do za­ba­wy, któ­ry prze­cią­ga ko­pa­nie ulu­bio­ną ło­pat­ką w nie­skoń­czo­ność, za dłu­go jeź­dzi na hu­laj­no­dze czy bawi się od rana do nocy lal­ką, aku­rat tą, któ­rą na­sze dziec­ko też chce. Co zro­bić, kie­dy dziec­ko nie chce cze­kać dłu­go na swo­ją ko­lej? Kil­ka rad od He­ather Shu­ma­ker, au­tor­ki książ­ki „It’s OK Not to Share…And Other Re­ne­ga­de Ru­les for Ra­ising Com­pe­tent and Com­pas­sio­na­te Kids”. 

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 10 Data | 16 listopada 2015
I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie? Image

I Wy, mamo i tato, przeciwko mnie?

O prze­mo­cy fi­zycz­nej tak dużo wszę­dzie. A prze­cież nie tyl­ko cia­ło boli. Bar­dziej od si­nia­ków, otarć i ran na cie­le boli znisz­czo­na du­sza, zdep­ta­ne ma­rze­nia czy utra­co­ne po­czu­cie wła­snej war­to­ści. Wszyst­ko to mogą spra­wić za­le­d­wie sło­wa. Cza­sem mó­wio­ne w gnie­wie, cza­sem na złość, by do­piec, cza­sem na od­czep­ne­go. Sło­wa – noże…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 10 listopada 2015
15 wyrażeń, które zastąpią „Chyba z Tobą zwariuję!” Image

15 wyrażeń, które zastąpią „Chyba z Tobą zwariuję!”

Je­śli nie chce­my na­krę­cać tej spi­ra­li, war­to za­pa­mię­tać, że współ­pra­ca ze stro­ny dzie­ci na­stę­pu­je zwy­kle wte­dy, kie­dy czu­ją one po­zy­tyw­ny, prze­peł­nio­ny mi­ło­ścią zwią­zek z oso­bą, któ­ra wy­da­je in­struk­cje, któ­re są ja­sne i wspo­ma­ga­ją­ce. Naj­lep­szym spo­so­bem na osią­gnię­cie tych ce­lów, kie­dy je­ste­śmy o krok od wy­bu­chu, jest po­sia­da­nie za­so­bu ła­twych do za­pa­mię­ta­nia wy­ra­żeń, któ­re za­stą­pią to na­sze „Chy­ba z Tobą zwa­riu­ję!”, cho­ciaż cza­sa­mi wła­śnie tak się czu­je­my.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 9 listopada 2015
Mój syn był księżniczką na Halloween, a ja stałam się lepszym rodzicem – historia Danny’ego Image

Mój syn był księżniczką na Halloween, a ja stałam się lepszym rodzicem – historia Danny’ego

W przed­szko­lu Kini nie ma balu z oka­zji Hal­lo­we­en. W ze­szłym roku był za to bal kar­na­wa­ło­wy, na któ­ry ubra­ła się ona w strój Su­per­wo­man. Nie mia­łam nic prze­ciw­ko – w su­mie cze­mu mia­ła­bym być? Prze­cież ta­kie prze­bra­nie ozna­cza, że dziew­czyn­ka nie tyl­ko wie cze­go chce, ale tak­że jest świa­do­ma swo­jej siły i być może za­miast cze­kać jak inne księż­nicz­ki na ry­ce­rza na bia­łym ko­niu sama go so­bie znaj­dzie. A jak nie znaj­dzie – pła­kać nie bę­dzie, bo Su­per­wo­man sil­ną ko­bie­tą jest. Bez pro­ble­mu po­zwo­li­ła­bym jej tak­że na strój szkie­le­ta, pi­ra­ta, ku­char­ki, pie­lę­gniar­ki czy księż­nicz­ki. W kwe­stii ubio­ru dziew­czyn­ce na­praw­dę wszyst­ko wol­no. Co jed­nak bym zro­bi­ła na miej­scu Lau­rin, mamy Danny’ego? Nie wiem…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 2 listopada 2015