<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Za co kiedyś rodzice nie szli do więzienia	</title>
	<atom:link href="https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/</link>
	<description>Blog &#124; Na książkach wychowani</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Jan 2020 15:24:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Pielęgnacyjny Zakątek		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-10327</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pielęgnacyjny Zakątek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Dec 2019 17:37:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-10327</guid>

					<description><![CDATA[Dawniej było zupełnie inaczej i w kwestii wychowania dzieci czy bezpieczeństwa (w lepszy sposób) chyba zdecydowanie lepiej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawniej było zupełnie inaczej i w kwestii wychowania dzieci czy bezpieczeństwa (w lepszy sposób) chyba zdecydowanie lepiej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Monika		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-9528</link>

		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Oct 2019 14:25:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-9528</guid>

					<description><![CDATA[Można się trochę pośmiać, ale tak rzeczywiście było. Mało tego, było to normalne i nikogo takie sytuacje specjalnie nie dziwiły :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Można się trochę pośmiać, ale tak rzeczywiście było. Mało tego, było to normalne i nikogo takie sytuacje specjalnie nie dziwiły 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magdalena Wowk		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8607</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Wowk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Jun 2019 11:53:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8607</guid>

					<description><![CDATA[Witam wszystkich. Na tę stronę trafiłam przypadkiem, ale temat ciekawy i podzielam wasze wspomnienia dzieciństwa. Chcę jednak napisać nie o tym jak to nam dzieciom fajnie było, ale o tym co robić aby nasze dzieci mogły przeżyć jakąś przygodę i mieć kiedyś co wspominać. Jako matka dwójki dzieci (chłopak i dziewczyna) z całego serca polecam harcerstwo. Organizacji harcerskich jest kilka, moje dzieci to Skauci Europy, aktualnie są już kadrą instruktorską, ale to co przeżyły na swoich obozach, to nawet ja im zazdroszczę. Oczywiście taki obóz można potraktować jako &quot;sto sposobów na zrobienie sobie krzywdy&quot;, bo sami gotują na ognisku, każdy posiada nóż, w codziennym użyciu jest siekiera, a namioty nie stoją na ziemi, tylko na platformach zbudowanych samodzielnie i wiszących pomiędzy drzewami, czasem 2 metry nad ziemią. No i obozy są w lesie, a tam nie ma internetu, telefony z resztą nie są dozwolone, komórkę może mieć tylko zastępowy no i drużynowy oczywiście. Dla wielu dzieci właśnie brak smartfona bywa najtrudniejszy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich. Na tę stronę trafiłam przypadkiem, ale temat ciekawy i podzielam wasze wspomnienia dzieciństwa. Chcę jednak napisać nie o tym jak to nam dzieciom fajnie było, ale o tym co robić aby nasze dzieci mogły przeżyć jakąś przygodę i mieć kiedyś co wspominać. Jako matka dwójki dzieci (chłopak i dziewczyna) z całego serca polecam harcerstwo. Organizacji harcerskich jest kilka, moje dzieci to Skauci Europy, aktualnie są już kadrą instruktorską, ale to co przeżyły na swoich obozach, to nawet ja im zazdroszczę. Oczywiście taki obóz można potraktować jako &#8222;sto sposobów na zrobienie sobie krzywdy&#8221;, bo sami gotują na ognisku, każdy posiada nóż, w codziennym użyciu jest siekiera, a namioty nie stoją na ziemi, tylko na platformach zbudowanych samodzielnie i wiszących pomiędzy drzewami, czasem 2 metry nad ziemią. No i obozy są w lesie, a tam nie ma internetu, telefony z resztą nie są dozwolone, komórkę może mieć tylko zastępowy no i drużynowy oczywiście. Dla wielu dzieci właśnie brak smartfona bywa najtrudniejszy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Stacja Książka		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8556</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stacja Książka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Jun 2019 16:57:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8556</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8464&quot;&gt;Wiewiórka w okularach&lt;/a&gt;.

Co do pedofil do dziś pamiętam, jak babcia mi tłumaczyła, że jak jakiś pan będzie chciał mi pokazywać kotki albo ptaszki w piwnicy to mam nie iść, że nie mam brać od nikogo obcego cukierka i nie wolno mi wsiadać z nikim do samochodu. Mimo, że miałam 4 lata wiedziałam mniej więcej, że ktoś może zrobić mi krzywdę i do dziś się do tych zasad stosuję (nie chodzę nigdzie z obcymi w ciemne wyludnione miejsca, nie jadam od obcych jedzenia ani nie przyjmuję drinków i nie wsiadam do aut). Dzięki tym prostym zasadom żyję do dziś. Odnoszę wrażenie, że dziś zamiast rozmawiać z dzieckiem, roztacza się nad nim parasol ochronny. Ciekawa jestem co się stanie, gdy dziecko z niego wyjdzie i jak sobie w życiu poradzi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8464">Wiewiórka w okularach</a>.</p>
<p>Co do pedofil do dziś pamiętam, jak babcia mi tłumaczyła, że jak jakiś pan będzie chciał mi pokazywać kotki albo ptaszki w piwnicy to mam nie iść, że nie mam brać od nikogo obcego cukierka i nie wolno mi wsiadać z nikim do samochodu. Mimo, że miałam 4 lata wiedziałam mniej więcej, że ktoś może zrobić mi krzywdę i do dziś się do tych zasad stosuję (nie chodzę nigdzie z obcymi w ciemne wyludnione miejsca, nie jadam od obcych jedzenia ani nie przyjmuję drinków i nie wsiadam do aut). Dzięki tym prostym zasadom żyję do dziś. Odnoszę wrażenie, że dziś zamiast rozmawiać z dzieckiem, roztacza się nad nim parasol ochronny. Ciekawa jestem co się stanie, gdy dziecko z niego wyjdzie i jak sobie w życiu poradzi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Stacja Książka		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8555</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stacja Książka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Jun 2019 16:49:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8555</guid>

					<description><![CDATA[Wiesz co? Ja też wychowywałam się w tych czasach i bardzo się z tego cieszę. Rodzice względnie dbali o moje bezpieczeństwo, ale nie chuchali i nie dmuchali na mnie. Jak rozbiłam głowę na huśtawce to nikt nie leciał do szpitala tylko przykładali mi mięso z zamrażarki, jak zdarłam całą twarz na rowerze to po prostu z taką chodziłam. Nigdy nic nie miałam złamanego, bo umiałam upadać od malutkiego. Ok, niektóre rzeczy były nieodpowiedzialne, ale szlak mnie trafia, gdy widzę dzieci prowadzane na smyczy (nie wiem jak się nazywa ta uprzęż, ale przypomina psią smycz), gdy moje koleżanki rozmawiają, który zegarek z GPSem będzie najlepszy. Bezpieczeństwo jest ważne, ale dajmy dzieciom wolność, żeby wyrosły na ludzi, a nie sterowane rękami przewrażliwionych rodziców marionetki. Dziecko musi upaść, żeby się nauczyło wstawać, sparzyć, żeby wiedziało, że coś jest gorące i popełnić błąd, aby umieć znaleźć SAMODZIELNIE rozwiązanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz co? Ja też wychowywałam się w tych czasach i bardzo się z tego cieszę. Rodzice względnie dbali o moje bezpieczeństwo, ale nie chuchali i nie dmuchali na mnie. Jak rozbiłam głowę na huśtawce to nikt nie leciał do szpitala tylko przykładali mi mięso z zamrażarki, jak zdarłam całą twarz na rowerze to po prostu z taką chodziłam. Nigdy nic nie miałam złamanego, bo umiałam upadać od malutkiego. Ok, niektóre rzeczy były nieodpowiedzialne, ale szlak mnie trafia, gdy widzę dzieci prowadzane na smyczy (nie wiem jak się nazywa ta uprzęż, ale przypomina psią smycz), gdy moje koleżanki rozmawiają, który zegarek z GPSem będzie najlepszy. Bezpieczeństwo jest ważne, ale dajmy dzieciom wolność, żeby wyrosły na ludzi, a nie sterowane rękami przewrażliwionych rodziców marionetki. Dziecko musi upaść, żeby się nauczyło wstawać, sparzyć, żeby wiedziało, że coś jest gorące i popełnić błąd, aby umieć znaleźć SAMODZIELNIE rozwiązanie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina Ostrowska		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8530</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Ostrowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2019 11:53:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8530</guid>

					<description><![CDATA[Jak dla mnie na swiecie zrobiło się zbyt bezpiecznie... wiem, brzmi dziwnie, ale tak sądzę. Rodzice chcą dać swoim dzieciom wszystko co najlepsze, najzdrowsze, najbardziej sterylne.. Dla mnie przesada i to wielka :) Trochę wolności warto dać dzieciom :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dla mnie na swiecie zrobiło się zbyt bezpiecznie&#8230; wiem, brzmi dziwnie, ale tak sądzę. Rodzice chcą dać swoim dzieciom wszystko co najlepsze, najzdrowsze, najbardziej sterylne.. Dla mnie przesada i to wielka 🙂 Trochę wolności warto dać dzieciom 😀</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zakładki Made by A.		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8527</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zakładki Made by A.]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2019 13:17:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8527</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętam te czasy kiedy to miałam 4 lata i latałam po boisku z dzieciakami a mama gotując obiad patrzyła orzez okno. Teraz sama mam 3,5 rocznego synka i nie, nie i jeszcze raz nie. Wydaje mi się z drugiej strony ze kiedyś było jakoś inaczej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam te czasy kiedy to miałam 4 lata i latałam po boisku z dzieciakami a mama gotując obiad patrzyła orzez okno. Teraz sama mam 3,5 rocznego synka i nie, nie i jeszcze raz nie. Wydaje mi się z drugiej strony ze kiedyś było jakoś inaczej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Aleksandra_B		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8522</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra_B]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2019 09:31:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8522</guid>

					<description><![CDATA[W moim przypadku pozostawienie mnie samej w domu byłoby złym rozwiązaniem. Chociaż miałam nakazy i zakazy, to jednak zawsze działałam po swojemu, dlatego albo szłam z mamą, albo czekało się na powrót taty i dopiero wtedy mamusia wychodziła na zakupy.
A co do kupowania piwa czy papierosów, to moja mama nigdy by na to nie pozwoliła. Może panie sprzedawczynie bez problemu by mi to sprzedały, ale jeżeli tata chciał się napić lub &quot;nakarmić raka&quot;, musiał sam udać się do spożywczaka, a nie wyręczać się mną lub moją starszą siostrą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W moim przypadku pozostawienie mnie samej w domu byłoby złym rozwiązaniem. Chociaż miałam nakazy i zakazy, to jednak zawsze działałam po swojemu, dlatego albo szłam z mamą, albo czekało się na powrót taty i dopiero wtedy mamusia wychodziła na zakupy.<br />
A co do kupowania piwa czy papierosów, to moja mama nigdy by na to nie pozwoliła. Może panie sprzedawczynie bez problemu by mi to sprzedały, ale jeżeli tata chciał się napić lub &#8222;nakarmić raka&#8221;, musiał sam udać się do spożywczaka, a nie wyręczać się mną lub moją starszą siostrą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: aagnieszkaa1		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8487</link>

		<dc:creator><![CDATA[aagnieszkaa1]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2019 08:48:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8487</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętam zabawę w podchody i bieganie po całym miasteczku :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam zabawę w podchody i bieganie po całym miasteczku 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina Kosek		</title>
		<link>https://konfabula.pl/za-co-kiedys-rodzice-nie-szli-do-wiezienia/#comment-8482</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Kosek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2019 06:18:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://konfabula.pl/?p=7090#comment-8482</guid>

					<description><![CDATA[jak tak sobie pomyślę, to cud, że przeżyliśmy ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>jak tak sobie pomyślę, to cud, że przeżyliśmy 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
