Site icon Konfabula

Co kupić w prezencie mężczyźnie, który wszystko ma?

Raz do roku są wszelkie rocznice i mają to do siebie, że zwykle je się obchodzi mniej lub bardziej hucznie. Rocznicę ślubu najczęściej obchodzi się z o wiele mniejszą pompą niż same zaślubiny, ale czy to oznacza, że jest mniej ważna? Przecież lata spędzone na wojnie liczy się podwójnie, prawda? Żarty żartami, ale co kupić w prezencie mężczyźnie, który już wszystko ma? Czy jesteśmy skazani na wymianę niespodzianek w stylu wałek do ciasta dla mnie i wiertarka dla niego? I ile można mieć tych wiertek?!

Grunt to pomysł

Jestem człowiek pomysłowy, kupujący pod impulsem i niewiele często myślący o konsekwencjach jakie mogą przynieść kupione prezenty. Nie zawsze moje intencje są dobrze zrozumiane i tak oto prezent dla taty, tabliczka z tekstem „Szanuj żonę swoją bo jest Twoją ostoją” najpierw wisiała w warsztacie, by „zgubić się” gdzieś w skrzyni z drewnem na rozpałkę. Pomna swoich błędów staram się zwykle przemyśleć prezent i bywa, że cały rok słucham co mówią pomiędzy wersami moi bliscy, by zaskoczyć ich niespodzianką. Co z tego wychodzi? Oj różne rzeczy, sami zobaczcie co wymyśliłam np. dla męża. W końcu zasłużył sobie, bo żyć ze mną pod jednym dachem nie jest łatwo.

 

Postaw na pewniaka

Jednak czasem w wirze obowiązków dnia codziennego, w tej gonitwie pomiędzy buziakiem na dzień dobry a buziakiem na dobranoc, zapominam. A zapominam nader często i nie wiem, czy gonię za szybko, czy jestem pierwszym przypadkiem dysmemorii wieku średniego. W przypadkach takiej pomroczności jasnej najlepszym wyjściem z twarzą wydaje się skorzystać z pewniaków. Ale nie może to być przecież notesik kupiony na stacji benzynowej czy długopis z kiosku. Tu potrzeba cięższej artylerii: prezentów spersonalizowanych. O, takich jak te!

 

  

A co w końcu wybrałam ja na prezent dla męża? Niech to będzie niespodzianka, bo mąż czyta blog (Ale już na Instagram nie wchodzi, więc wbijajcie, bo są zdjęcia!).

Fot. Mygiftdna.pl

Exit mobile version