Różnimy się wieloma aspektami. Jednym z nich jest posiadanie członków rodziny, a przede wszystkim rodzeństwa. To przecież osoby, z którymi właściwie najwięcej w dzieciństwie spędzamy czasu, bo często chodzą z nami nawet do tej samej szkoły. O tym, jak to jest z rodzeństwem i bez niego opowiada w nowej książeczce Wydawnictwa Muchomor Katarzyna Radziwiłł.
Dlaczego rodzeństwo jest ważne?
Przede wszystkim rodzeństwo to istna szkoła relacji, zupełnie inna niż klasa pełna rówieśników. Z rodzeństwem uczymy się dzielenia, współpracy, rozwiązywania konfliktów i komunikacji. To taki trening przed relacjami w dorosłym życiu. Do tego wzajemnie porównujemy się, inspirujemy i uczymy od siebie, a także, kim jesteśmy. Relacje z braćmi czy siostrami wpływają na naszą osobowość. Tak samo jak wspólne przeżycia. Tworzą wyjątkową więź, której trudno doświadczyć w innych relacjach. Często dzięki niej można tworzyć wyjątkowe rzeczy: wynalazki (bracia Wright Lumiere), muzykę (rodzeństwo O’Connell), literaturę (bracia Grimm), sztukę filmową (bracia Cohen), rywalizować sportowo (siostry Williams).
Ale po co mi rodzeństwo?
Jedynacy mogą być tak samo zadowoleni ze swojego stanu posiadania rodzeństwa jak rodziny wielodzietne. Autorka zwraca uwagę, że kłótnie między rodzeństwem są normalne i pomagają rozwijać umiejętności rozwiązywania sporów i kompromisu. Więc w sumie są dobra dla rozwoju! Ale to, czy w rodzinie są dzieci, nie zależy od nich. Stąd niezadowolenie z malucha w rodzinie czy własnej pozycji jako pierwszego, ostatniego czy środkowego, które czasem się w dzieciach pojawia, bywa trudne do wyjaśnienia.
Czy przyjaciele to to samo co rodzeństwo?
Rodzeństwa nie wybieramy, jest częścią naszej rodziny od początku. Przyjaciół wybieramy sami, na podstawie wspólnych wartości, zainteresowań czy charakteru. Czasem się dopełniamy i to wystarcza. Zwykle jednak to osoby, które znamy krócej niż własne rodzeństwo. Z rodzeństwem dzielimy dzieciństwo, rodzinę i często bardzo głębokie wspomnienia. A do tego relacje z rodzeństwem bywają bardziej intensywne (więcej emocji, konfliktów, rywalizacji). Być może dlatego bywają mniej silne niż te z rodzeństwem. Nie bez kozery na najbliższego przyjaciela czy przyjaciółkę często mówimy, że jest dla nas jak brat czy siostra. Oczywiście nie każda relacja między rodzeństwem jest idealna – bywa trudna lub odległa. Ale nawet wtedy może mieć wpływ na rozwój i sposób budowania innych relacji.

