Całkiem emigracyjnie

Emigracja do Danii — Kiedy Polska to za mało

To miał być wyjazd na rok. Wła­ści­wie dużo osób miesz­ka­ją­cych od lat za gra­ni­cą tak wła­śnie roz­po­czy­na swo­ją histo­rię. Nie ina­czej jest w przy­pad­ku Ali­cji, któ­ra miesz­ka w Danii. Poznaj­cie jak się miesz­ka i żyje w naj­szczę­śliw­szym pań­stwie Euro­py.

Kon­fa­bu­la: Od jak daw­na miesz­kasz w Danii?
Ali­cja: Do DK wyje­cha­łam w 2008 r w sumie za mężem, bo on tam wyje­chał w 2006. Miał być rok i tak to trwa nadal.

Kon­fa­bu­la: Co dzi­wi­ło Cię wte­dy, a co teraz, po latach?
Ali­cja: Hmm, cięż­ko napi­sać ponie­waż z cza­sem czło­wiek przy­wykł do pew­nych rze­czy i nabrał dystan­su. To co mnie zdzi­wi­ło z cza­sem spo­wsze­dnia­ło np. dzi­wi­li mnie ludzie uśmie­cha­ją­cy się na powi­ta­nie, szcze­gól­nie w mniej­szych miej­sco­wo­ściach. Z cza­sem oka­za­ło się. że to taki ich styl życia, a nie życz­li­wość. Dalej podzi­wiam ten wewnętrz­ny spo­kój w kor­kach. Dzień w dzień spę­dzać potra­fią po 3 godzi­ny, nie trą­bią, nie wpy­cha­ją się itd. Po pro­stu cze­ka­ją. Owszem, zawsze jakiś as się znaj­dzie, ale to rzad­ko. Do tego te auto­stra­dy rowe­ro­we i ogól­nie fan­ta­stycz­nie roz­wi­nię­ta infra­struk­tu­ra dro­go­wa.
Z nega­tyw­nych to służ­ba zdro­wia. Lekarz rodzin­ny jest od wszyst­kie­go.

Kon­fa­bu­la: Czy Dania jest dro­ga do życia?
Ali­cja: Co do cen to jest na pew­no droż­nej, dużo droż­nej, ale tam z jed­nej pen­sji spo­koj­nie zaku­py się zro­bi, opła­ty też i nawet coś zosta­nie. Chleb to koszt ok. 8–10 zł, ben­zy­na ceno­wo zbli­żo­na do naszych, mle­ko droż­sze o 1–2 zł. Dys­kon­ty typu Lidl czy Net­to (to duń­ska sieć) są i zaku­py moż­na zro­bić w nich taniej, ale Duń­czy­cy sta­ra­ją się być patrio­tycz­ni i kupu­ją w swo­ich skle­pach. Tam ceny już inne. Co do ceny wynaj­mu miesz­kań na pew­no koszt jest też uza­leż­nio­ny od tego gdzie, jaka dziel­ni­ca, rejon itd., ale trze­ba liczyć od 5 tys. koron do 10 tys. za to samo miesz­ka­nie, tyl­ko w innej loka­li­za­cji.

W DK nie ma cze­goś takie­go jak śred­nia wypła­ta tzn. staw­ka mini­mal­na jest oko­ło 118 koron na godz., ale przy każ­dym zawo­dzie może się to tro­chę róż­nic, bo ogól­nie to związ­ki zawo­do­we wal­czą o staw­ki, wol­ne dni itd. Opła­ty na związ­ki są dobro­wol­ne, ale ja oso­bi­ście nie znam Duń­czy­ka, któ­ry by tego nie opła­cał.

Kon­fa­bu­la: Co cechu­je Duń­czy­ków?
Ali­cja: Duń­czy­cy bar­dzo duży nacisk na jedze­nie eko i zdro­we odży­wia­nie, nie uzna­ją lekarstw, choć kocha­ją suple­men­ty. Cyba każ­dy Duń­czyk uwiel­bia aktyw­ny tryb życia: bie­gi, rower itd. Bez wzglę­du na porę roku i pogo­dę, czy wie­je, leje, grze­je w wol­ne dni spę­dza­ją na świe­żym powie­trzu, czę­sto cały­mi rodzi­na­mi np. syn na rowe­rze, tata obok bie­gnie lub na rol­kach. Pięk­ny widok!

Dania to cał­kiem inny kraj, inna men­tal­ność, cho­ciaż prze­cież są tak bli­sko nas. Przy­kła­do­wo wycho­wa­nie dzie­ci: tu nie wyda­je się tak wie­lu zaka­zów. Dziec­ko musi przez wszyst­ko przejść samo, spró­bo­wać same­mu, pora­dzić sobie. Mimo wszyst­ko to kraj ludzi wylu­zo­wa­nych. I rodzin­nych. Kocham w nich ten rodzin­nie spę­dza­ny czas, nie waż­ne gdzie waż­ne że razem. Do tego więk­sze posza­no­wa­nie ludzi, zwie­rząt, natu­ry. Cięż­ko to opi­sać – Dania to napraw­dę pięk­ny kraj!

Fot. Guil­lau­me Bavie­re, CC BY-SA 2.0


Je­śli lu­bisz po­dróże z pal­cem po ma­pie, co śro­dę za­pra­szam na wy­prawę z jed­ną z Pol­ek miesz­ka­ją­cych za gra­nicą. Wpi­sy już pu­bli­ko­wane znaj­dzie­cie tu.