Całkiem poważnie

Worek z guzikami, czyli pozwól dziecku być dzieckiem

Gdy byłam małą dziewczynką niezmiernie fascynował mnie wielki worek z guzikami, który posiadała moja babcia. Potrafiłam godzinami siedzieć nad stosem kolorowych kształtów. Znaleźć można było guziki z dwoma otworami, czterema, podłużne, grzybki, guziki wielkie i całkiem malutkie, jak do dziecięcych ubranek, mieniące się brokatem, szorstkie i zupełnie gładkie, niektóre nawet metalowe. Dotykałam je, oglądałam, sortowałam. Próbowałam znaleźć najładniejszy według mnie. Znalazłam nawet z dwie monety – bardzo stare, co było początkiem fascynacji numizmatyką – i pierścionek z czerwonym oczkiem.

Co robią dzieci?

Przeglądając internet w poszukiwaniu ćwiczeń małej motoryki czy rozwijających sensorykę natknęłam się na poniższe zdjęcie. Wspomnienia wróciły, a ja zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo zubożyliśmy nasze dzieci. Nie bawią się już w piasku całe dnie, bo mogłyby się pobrudzić, nie lepią pierogów, nie robią makaronu, ciasta, chleba, bo mogłyby rozsypać mąkę, nie obierają groszku czy fasoli, bo się niecierpliwią, nie wycinają postaci z papieru i nie szyją, bo mogłyby się skaleczyć, nie rozmazują kleju palcem, bo są kleje wodne lub w sztyfcie, nie przelewają wody w beczce/strumieniu, bo by się pomoczyły. Wreszcie nie pozwalamy bawić się guzikami, bo mogłyby zjeść te mniejsze i się jeszcze zadławić albo chociaż zrobić bałagan.

Pozwól dziecku być dzieckiem

Nauczyciele apelują, że dzieci mają coraz więcej problemów z prawidłowym trzymaniem nożyczek czy długopisu. Nie potrafią kleić, robić kulek z plasteliny czy krepy. Potrafią za to doskonale operować smartfonem czy tabletem, a ramówkę kanału dla dzieci w telewizji znają na pamięć. To przede wszystkim zasługa rodziców, którzy, nie oszukujmy się, dla własnej wygody nie pozwalają na typowo dziecięce zabawy. Edukacyjna bajka czy gra komputerowa nie nauczy dziecka pisać, jeśli nie będzie ono ćwiczyło palców.

Dajmy dzieciom co dziecięce!

Fot. Marco Verch, CC BY 2.0