10 najpiękniejszych japońskich bajek dla dzieci

10 najpiękniejszych japońskich bajek dla dzieci Image

10 najpiękniejszych japońskich bajek dla dzieci

Co łą­czy Mu­min­ki, Sza­ta­na Ser­dusz­ko, Pi­ka­chu, Sa­dzan­ki i Kirę? Wszyst­kie te fan­ta­stycz­ne po­sta­cie po­wsta­ły w kra­ju ani­mé i man­gi, w Ja­po­nii. Mięk­ka kre­ska, cie­ka­wa przy­go­da, nie­ogra­ni­czo­na fan­ta­zja mie­sza­ją­ca się z re­al­no­ścią, ma­gia i wie­rze­nia ro­dem z kra­ju kwit­ną­cej wiśni.

Naj­bar­dziej zna­ne są pro­duk­cje Stu­dia Ghi­bli, za­ło­żo­ne w 1985 roku m.in przez pra­wie le­gen­dy ani­ma­cji, Hay­ao Miy­aza­kie­go i Isao Ta­ka­ha­tę. Na swo­im kon­cie mają nie­jed­ną su­per­pro­duk­cję skie­ro­wa­ną do mło­de­go wi­dza, na­gro­dzo­ną tak­że Oskarem.

Ani­ma­cje ja­poń­skie to nie tyl­ko spek­ta­ku­lar­ne wal­ki do­bra ze złem, gdzie widz od efek­tów świetl­nych może na­ba­wić się epi­lep­sji, fan­ta­stycz­ne po­sta­cie i świa­ty peł­ne sta­ro­ja­poń­skich bo­gów i de­mo­nów, opo­wie­ści o cza­ro­dziej­kach czy gra­czach (siat­kar­ki, pił­ka­rze, gra­cze GO), ale tak­że wspa­nia­łe kino familijne.

Mój sąsiad Totoro (Tonari no Totoro, 1988)

Oj­ciec z dwie­ma cór­ka­mi, Mei i Sat­su­ki, prze­pro­wa­dza się na pro­win­cję. Mat­ka dziew­czy­nek jest w szpi­ta­lu. Dzie­ci za­uro­czo­ne no­wym miej­scem do­ko­nu­ją od­kry­cia, że na świe­cie spo­ro jest jesz­cze miej­sca na ma­gię i ma­gicz­ne stwo­rze­nia. Ob­raz urze­ka pięk­nem przy­ro­dy, po­sza­no­wa­niem praw na­tu­ry i tra­dy­cji. Film uka­zu­je re­la­cje łą­czą­ce ro­dzi­nę i jej no­wych są­sia­dów. Po obej­rze­niu tego fil­mu każ­dy chciał­by spo­tkać się z ma­lut­ki­mi Sa­dzan­ka­mi, wiel­kim To­to­ro i za­dzi­wia­ją­cym Kotobusem.

Ponyo (Gake no ue no Ponyo, 2008)

Ani­ma­cja po­ka­zu­ją­ca, że przy­jaźń po­mię­dzy ma­łym chłop­cem a ryb­ką wy­ło­wio­ną z oce­anu może być po­cząt­kiem wiel­kiej przy­go­dy, a po­tę­gi oce­anu i ma­gii przy­ro­dy nie moż­na lek­ce­wa­żyć. Mnie jako mat­kę wpra­wia­ła w osłu­pie­nie doj­rza­łość pię­cio­lat­ka. A może zwy­czaj­nie nie zda­ję so­bie spra­wy z tego ja­kie są dzie­ci w tym wieku?

Muminki (Tanoshî Moomin Ikka, serial TV, 1990–1992)

Fan­ta­stycz­na opo­wieść o przy­go­dach otwar­tej ro­dzi­ny Mu­min­ków miesz­ka­ją­cych w prze­pięk­nej do­li­nie. Peł­no w niej prze­dziw­nych stwo­rzeń jak pasz­cza­ki czy ha­tif­na­ty, stra­szy cza­row­ni­ca i Buka. Mu­min­ki pro­wa­dzą spo­ko­je ży­cie, uwiel­bia­ją go­ści. Mama Mu­min­ka jest zmo­rą fe­mi­ni­stek: tyl­ko stoi przy ga­rach, sprzą­ta i pod­le­wa kwiat­ki. Za­zdrosz­czę jej spo­koj­nej po­sta­wy. Tata Mu­min­ka to typ pi­sa­rza-ar­ty­sty, wiecz­nie za­ję­ty pi­sa­niem pa­mięt­ni­ków i szu­ka­niem weny. Se­rial po­wstał na pod­sta­wie ksią­żek i ko­mik­sów fiń­skiej pi­sar­ki Tove Jans­son i jej bra­ta Tove Lar­sa Janssona.

Mała księżniczka (Shokojo Sara, serial TV, 1985)

Jed­na z wie­lu wer­sji słyn­nej „Ma­łej księż­nicz­ki” Fran­ces Hodg­son Bur­nett. Mała dziew­czyn­ka wra­ca z ko­lo­nial­nych In­dii do ma­cie­rzy­stej An­glii, gdzie oj­ciec umiesz­cza ją w szko­le z in­ter­na­tem. Dziew­czyn­ka jest mą­dra i wy­ga­da­na, co kłó­ci się z po­glą­dem wła­ści­ciel­ki pen­sji, ze dzie­ci po­win­ny cho­dzić jak w ze­gar­ku. Z po­cząt­ku mała Sara jest trak­to­wa­na jak praw­dzi­wa księż­nicz­ka, gdyż jej oj­ciec jest wła­ści­cie­lem ko­pal­ni dia­men­tów. Gdy jed­nak oka­zu­je się, że in­we­sty­cja była nie­tra­fio­na, a oj­ciec gi­nie w nie­wy­ja­śnio­nych oko­licz­no­ściach, sy­tu­acja dziew­czyn­ki dia­me­tral­nie się zmie­nia i te­raz by prze­żyć, musi być słu­żą­cą swo­ich ko­le­ża­nek z kla­sy oraz wy­ma­ga­ją­cej Pan­ny Min­chin. Baj­ka po­ka­zu­ją­ca, że by­cie praw­dzi­wą księż­nicz­ką to do­bre ser­ce, a nie pięk­ne za­baw­ki i ślicz­ne sukienki.

Podniebna poczta Kiki (Majo no Takkyubin, 1989)

Za­nim cza­row­ni­ca zo­sta­je zgrzy­bia­łą sta­rusz­ką z no­sem jak Ho­ga­ta, jest ja­kiś czas małą dziew­czyn­ką i uczy się fa­chu. Film opo­wia­da o przy­go­dach wła­śnie ta­kiej na­sto­let­niej cza­row­ni­cy Kiki. Dziew­czyn­ka po­szu­ku­je mia­sta, w któ­rym mo­gła­by za­miesz­kać i być tam je­dy­ną cza­row­ni­cą, tak, jak na­ka­zu­je tra­dy­cja. Aby zdo­być pie­nią­dze na opła­ce­nie po­ko­ju i na ży­cie otwie­ra nie­ty­po­wą fir­mę kurierską.

Narzeczona dla kota (Neko no ongaeshi, 2002)

Na­sto­let­nia Haru ra­tu­je ży­cie kotu, któ­ry oka­zu­je się ko­cim księ­ciem. W po­dzię­ce otrzy­mu­je nie tyl­ko nie­chcia­ne pre­zen­ty w po­sta­ci m. in. pu­de­łek z ży­wy­mi my­sza­mi, ale tak­że za­pro­sze­nie do kró­le­stwa ko­tów. Spra­wy kom­pli­ku­ją się, gdy wład­ca kra­iny pro­po­nu­je dziew­czy­nie mał­żeń­stwo ze swo­im synem.

Zrywa się wiatr (Kaze tachinu, 2013)

Film opo­wia­da o zna­nym pro­jek­tan­cie my­śliw­ców ja­poń­skich pod­czas II Woj­ny Świa­to­wej. Uka­zu­je ma­rze­nie zbu­do­wa­nia lek­kie­go sa­mo­lo­tu w cza­sach, gdy wszyst­ko co la­ta­ło, mu­sia­ło mieć ka­ra­bi­ny i bom­by. Uka­zu­je też, że woj­na jest gor­sza od na­tu­ral­nych ka­ta­kli­zmów. Do­bry film dla fa­nów lot­nic­twa, tak­że tych malutkich.

Szept serca (Mimi wo Sumaseba, 1995)

Na­sto­lat­ka, któ­ra swo­je mo­no­ton­ne ży­cie wzbo­ga­ca za­ta­pia­jąc się w świat li­te­ra­tu­ry, za­uwa­ża pew­ne­go dnia, że wszyst­kie czy­ta­ne przez nią książ­ki były wy­po­ży­czo­ne przez tą samą oso­bę. Od­naj­du­je in­try­gu­ją­ce­go czy­tel­ni­ka. Jest nim mło­dy chło­piec, któ­ry pra­gnie zo­stać lut­ni­kiem, jak jego dzia­dek. Wraz z jego od­na­le­zie­niem w jej ży­ciu maja miej­sce nie­ocze­ki­wa­ne zmiany.

Tajemniczy świat Arietty(Kari-gurashi no Arietty, 2010)

Film bę­dą­cy ad­ap­ta­cją cy­klu ksią­żek Mary Nor­ton o po­ży­czal­skich, ma­lut­kich lu­dzi­kach miesz­ka­ją­cych pod pod­ło­ga­mi do­mów i po­ży­cza­ją­cy­mi np. chu­s­tecz­ki czy kost­ki cu­kru. Ży­cie jed­nej z ta­kich ro­dzin zo­sta­je za­kłó­co­ne, gdy o ich po­by­cie do­wia­du­je się cho­ry chło­piec. Za­przy­jaź­nia się on z małą Ariet­tą. Nie­ste­ty nie tyl­ko on do­wia­du­je się o ma­łych sąsiadach.

Makowe wzgórze (Kokuriko-zaka Kara, 2011)

Ani­ma­cja uka­zu­je zwy­czaj­ne ży­cie na­sto­lat­ków, po­chło­nię­tych wal­ką o ura­to­wa­nie sta­re­go bu­dyn­ku, któ­ry zo­sta­je od­da­ny do roz­biór­ki ze wzglę­du na zbli­ża­ją­ce się igrzy­ska olim­pij­skie. Oka­zu­je się, ze dwo­je bo­ha­te­rów ma ze sobą wię­cej wspól­ne­go, niż po­cząt­ko­wo myślą.

Autor | moniowiec Komentarze | 3 Data | 4 kwietnia 2015

kategorie i tagi

W kategorii: Dla dzieci, Kultura

Otagowano: ,

  • Jako dzie­ciak uwiel­bia­łam Małą księż­nicz­kę 🙂 A Mu­min­ki ko­cham do dzi­siaj! Dzię­ki za przy­wo­ła­nie mi­łych wspo­mnień z dzieciństwa 🙂

  • Ja­po­nia nam się ma­rzy! 🙂 I to nie tyl­ko w baj­kach! A mu­min­ki wspo­mi­nam z du­żym sentymentem!

  • Mu­min­ki, moja baj­ka dzie­ciń­stwa. Uwielbiam.