Całkiem poradnikowo

Jak powinna wyglądać codzienna pielęgnacja twarzy

Pie­lę­gna­cja skó­ry wyma­ga od każ­de­go tyl­ko jed­ne­go: kon­se­kwent­ne­go i codzien­ne­go dba­nia nią. Dzię­ki temu każ­da z nas może być pięk­na. Ale na ryn­ku kosme­tycz­nym wciąż poja­wia­ją się nowe, bar­dziej inno­wa­cyj­ne i prze­ło­mo­we pro­duk­ty, a kolo­ro­we maga­zy­ny i por­ta­le skie­ro­wa­ne do kobiet prze­ści­ga­ją się w udzie­la­niu rad na temat dba­nia o skó­rę. Jak w tym wszyst­kim się nie pogu­bić? Jakich rad słu­chać? Naj­le­piej zacząć od tych trzech kro­ków i w mia­rę potrzeb – mody­fi­ko­wać je.

Krok pierwszy — Oczyszczenie skóry

Oczysz­cza­nie jest pierw­szym kro­kiem, któ­ry tak czę­sto jest pomi­ja­ny albo wyko­ny­wa­ny nie­wła­ści­wie. Żaden krem czy masecz­ka nie prze­bi­je się sku­tecz­nie przez war­stwę sebum, maki­jaż, kurz i brud, któ­ry przez cały dzień nosi­li­śmy. Dla­te­go też, zarów­no poran­na, jak i wie­czor­na pie­lę­gna­cja powin­na roz­po­czy­nać się od oczysz­cza­nia. W zależ­no­ści od typu skó­ry sto­so­wa­ny płyn czy mice­lar­na pian­ka do twa­rzy dla cery nor­mal­nej, doj­rza­łej czy naczyn­ko­wej, dedy­ko­wa­ne cerze suchej, doj­rza­łej i atro­ficz­nej mlecz­ko, krem do dema­ki­ja­żu czy śmie­tan­ka i wresz­cie uspo­ka­ja­ją­cy skó­rę tłu­stą żeli anty­bak­te­ryj­ny jest począt­kiem wła­ści­we­go dba­nia o skó­rę. Kosme­ty­ki do oczysz­cza­nia dla cery suchej naj­czę­ściej nano­si się na skó­rę za pomo­cą waci­ków, dla cery nor­mal­nej i tłu­stej – naj­czę­ściej z dodat­kiem wody deli­kat­nie two­rzy się pia­nę, któ­rą masu­je­my skó­rę, a na koniec opłu­ku­je­my wodą. Po takim zabie­gu naj­le­piej użyć odpo­wied­nie­go toni­ku, któ­ry ukoi skó­rę i przy­wró­ci jej natu­ral­ne pH.

Krok drugi — Nawilżenie skóry

Upal­ne dni latem, nagrza­ne pomiesz­cze­nia zimą, smog, nie­wła­ści­wa pie­lę­gna­cja cery, złe nawy­ki żywie­nio­we, czy po pro­stu czas, powo­du­ją, iż nie­ła­two jest utrzy­mać nawil­że­nie skó­ry na pra­wi­dło­wym pozio­mie. A to wła­śnie na pra­wi­dło­wym nawil­że­niu skó­ry powin­no zale­żeć nam naj­bar­dziej, kie­dy chce­my zacho­wać zdro­wy, mło­dzień­czy wygląd.

W ogrom­nym stop­niu znisz­cze­nia zacho­dzą­ce w skó­rze spo­wo­do­wa­ne są zanie­czysz­cze­niem śro­do­wi­ska i atmos­fe­ry oraz nad­mier­nym wysta­wia­niem skó­ry na pro­mie­nie sło­necz­ne, bez nakła­da­nia na nią odpo­wied­nich fil­trów. Choć więk­szość kre­mów zawie­ra fak­tor SPF 15, to latem lub w sło­necz­ny i śnież­ny dzień zimo­wy taka ochro­na jest za mała.

Dowiedz się wię­cej jak chro­nić natu­ral­nie skó­rę przed wpły­wem słoń­ca.

Ratun­kiem i ochro­ną przed agre­syw­nym dzia­ła­niem oto­cze­nia jest odpo­wied­nie pie­lę­gno­wa­nie skó­ry od zewnątrz jak i od wewnątrz. By zaspo­ko­ić codzien­ne zapo­trze­bo­wa­nie nale­ży wypi­jać co naj­mniej od 1,5 do 2 litrów wody. Poza popra­wą ogól­ne­go sta­nu zdro­wia taka ilość wody świet­nie nawil­ża skó­rę. Dopo­móc mogą też mgieł­ki w ato­mi­ze­rze, któ­re dobrze się spraw­dza­ją w cza­sie upa­łów. Może to być jed­nak za mało. Po czym poznać, że skó­rze bra­ku­je wody? Sygna­ły alar­mo­we to pie­cze­nie, nie­przy­jem­ne napię­cie, a jed­no­cze­śnie wiot­cze­nie i szorst­kość, naskór­ka. Prze­su­sze­niu może ulec każ­dy rodzaj cery, nawet ta naj­bar­dziej tłu­sta, choć ona, przez grub­szą war­stwę sebum, rza­dziej cier­pi na prze­su­sze­nie. Dla­te­go nawet skó­rę tłu­sta nale­ży codzien­nie rano nawil­żać sto­su­jąc np. krem inten­syw­nie nawil­ża­ją­cy. Kre­my naj­le­piej nanieść naj­pierw na dłoń, by miał cie­pło­tę cia­ła i deli­kat­ny­mi rucha­mi w for­mie masa­żu wetrzeć w skó­rę. Miej­sca zmarsz­czek naj­le­piej maso­wać w poprzek ich powsta­wa­nia.

Krok trzeci — Regeneracja skóry

Skó­ra, nasz naj­więk­szy organ, potrze­bu­je wypo­czyn­ku do rege­ne­ra­cji i popraw­ne­go wyko­ny­wa­nia wszel­kich funk­cji. Już oko­ło godzi­ny 17 skó­ra przy­go­to­wu­je się do tego pro­ce­su, dla­te­go zaraz po pra­cy war­to zmyć maki­jaż. Dopie­ro oczysz­czo­na i sto­ni­zo­wa­na skó­ra jest goto­wa do przy­ję­cia dobro­czyn­nych skład­ni­ków masecz­ki czy kre­mu. W przy­pad­ku więk­szo­ści typów skó­ry (poza znisz­czo­ną czy doj­rza­łą), krem sto­so­wa­ny na dzień, powi­nien róż­nić się od tego sto­so­wa­ne­go na noc. Oko­ło pół­no­cy przez naskó­rek usu­wa­ne są tok­sy­ny, skó­ra sta­je się lepiej ukrwio­na i zaczy­na pobie­rać odżyw­cze sub­stan­cje z nało­żo­nych na nią kosme­ty­ków. Zaś w godzi­nach 2–3 skó­ra zaczy­na się dotle­niać i napra­wiać. Ten etap trwa do świ­tu, by zwol­nić oko­ło 7:00 i prze­łą­czyć się ponow­nie w tryb ochro­ny. To wła­śnie ten dobo­wy rytm odno­wy skó­ry powo­du­je, że wie­czo­rem krem odżyw­czy na noc dzia­ła cuda. Skó­ra może wchło­nąć tyl­ko okre­ślo­ną ilość skład­ni­ków aktyw­nych. Dla­te­go nakła­da­nie bar­dzo gru­bej war­stwy kre­mu raczej mija się z celem. Zwy­kle pierw­sze pół godzi­ny to czas naj­lep­sze­go wchła­nia­nia skład­ni­ków z kre­mu.

Krem trze­ba zatem nakła­dać na skó­rę cie­niut­ką war­stwą, rów­no­mier­nie i naj­le­piej deli­kat­ny­mi, głasz­czą­cy­mi rucha­mi dło­ni. Kie­ru­nek ruchów: od dołu twa­rzy ku górze i od środ­ka na boki. Po ok. 30 min. nale­ży przy­ło­żyć chu­s­tecz­kę higie­nicz­ną do twa­rzy i zebrać nad­miar kre­mu, cze­go zwy­kle przy cerze suchej nie zauwa­ża­my nawet. Jeśli po 30 minu­tach cała por­cja kre­mu zosta­ła wchło­nię­ta to moż­na apli­ka­cję powtó­rzyć, a jeśli po tym cza­sie cera moc­no się świe­ci to zna­czy, że krem jest dla skó­ry zbyt tłu­sty i cięż­ki.

Linia kosmetyków Iwostin Hydro Sensitia

Choć w linii kosme­ty­ków Iwo­stin Hydro Sen­si­tia wcho­dzi aż sie­dem kosme­ty­ków, to pod­sta­wo­we zada­nia pie­lę­gna­cyj­ne speł­nia­ją trzy. Pierw­szy krok, czy­li oczysz­cza­nie, dobrze wypeł­nia mice­lar­na pian­ka do mycia twa­rzy. Radzi sobie dobrze nawet z maki­ja­żem wodo­od­por­nym i ie podraż­ni­ła nawet moich wraż­li­wych oczu, choć do dema­ki­ja­żu tuszu i tak wolę spe­cjal­nie do tego prze­zna­czo­ny kosme­tyk. Po uży­ciu skó­ra jest gład­ka i deli­kat­na w doty­ku. Ide­al­nie przy­go­to­wu­je na kolej­ny krok, czy­li poran­ne nawil­ża­nie. Tu z pomo­cą przy­cho­dzi mi Krem inten­syw­nie nawil­ża­ją­cy SPF15, któ­re­go fak­tor star­czy mi aż do lata, któ­re na wybrze­żu i tak nie jest spek­ta­ku­lar­nie gorą­ce i sło­necz­ne. Mam skó­rę podat­ną na podraż­nie­nia i pęka­ją­ce naczyn­ka, a mimo wszyst­ko krem radzi sobie z jej uko­je­niem i popra­wia kolo­ryt skó­ry.

Wie­czo­rem lubię sto­so­wać Odżyw­czy krem na noc z Vit. C+E. Napraw­dę mogę powie­dzieć, że skó­ra zaczy­na wyglą­dać pro­mien­nie, choć nie zuży­łam nawet poło­wy opa­ko­wa­nia jesz­cze. Mogła­bym pisać ile widzę plu­sów, ale dla mnie naj­waż­niej­szym jest uczu­cie rege­ne­ra­cji, odno­wie­nia, odży­wie­nia każ­de­go poran­ka. Nie czu­ję tego nie­przy­jem­ne­go podraż­nie­nia czy napię­cia, nie mam też widocz­ne­go fil­mu na twa­rzy, czym nie stra­szę z rana niko­go w domu świe­cąc jak księ­życ w peł­ni.

Linia kosme­ty­ków Iwo­stin Hydro Sen­si­tia zawie­ra:

  • Mice­lar­ną pian­kę do mycia twa­rzy
  • Krem inten­syw­nie nawil­ża­ją­cy na dzień
  • Odżyw­czy krem na noc z wit. C + E

To trio jest dobrym roz­po­czę­ciem kon­se­kwent­ne­go dba­nia o cerę. Ja mam jesz­cze ocho­tę na krem pod oczy, a Wy?

Fot 1. Magicz­ne chwi­le