Całkiem poradnikowo

Wada mowy, a może naturalny okres w rozwoju dziecka?

Cią­gle nie wiesz czy Twój maluch ma pra­wo jesz­cze nie mówić lub znie­kształ­cać wyra­zy, nie wyma­wiać nie­któ­rych gło­sek, czy też powi­nien już poro­zu­mie­wać się popraw­nie. Zasta­na­wiasz się jed­nak: „popraw­nie dla dane­go wie­ku… to zna­czy jak?”.

W szko­łach rodze­nia, a tak­że w szpi­ta­lach, zaraz po poja­wie­niu się dziec­ka na świe­cie, mło­de mamy mają szko­le­nia doty­czą­ce roz­wo­ju i pie­lę­gna­cji swo­ich dzie­ci. Nie rozu­miem jed­nak dla­cze­go tak mało uwa­gi, albo i wca­le, nie poświę­ca się na edu­ka­cję z zakre­su poszcze­gól­nych eta­pów roz­wo­ju mowy i ewen­tu­al­nych jego nie­pra­wi­dło­wo­ści. Ogrom­ny nie­do­syt wie­dzy z tego zakre­su, z któ­rym się spo­ty­kam spo­wo­do­wał, że dziś garść infor­ma­cji na ten temat.

OKRES MELODII — od urodzenia do 1 roku życia

Jest to etap przy­go­to­wa­nia do mówie­nia. Swo­ją obec­ność na świe­cie nowo­ro­dek zasy­gna­li­zu­je nam pierw­szym krzy­kiem. Usły­szy­my go zaraz po uro­dze­niu. Mię­dzy dru­gim a trze­cim mie­sią­cem życia u nie­mow­la­ków poja­wia się tzw. głu­że­nie. Są to przy­pad­ko­we dźwię­ki gar­dło­we, tyl­no­ję­zy­ko­we, wybu­cho­we, poje­dyn­cze lub z samo­gło­ska­mi. Tu uwa­ga, głu­żą też dzie­ci nie­sły­szą­ce. Obser­wuj zatem, czy Two­ja pocie­cha wodzi ocza­mi oraz odwra­ca głów­kę w kie­run­ku źró­dła dźwię­ku. Odbiór bodź­ców słu­cho­wych z zewnątrz to jeden z pod­sta­wo­wych warun­ków mówie­nia. Dziec­ko uczy się przez naśla­do­wa­nie, żeby mówić musi naj­pierw usły­szeć.

Oko­ło pią­te­go mie­sią­ca malu­szek świa­do­mie pró­bu­je powta­rzać przy­pad­ko­wo wypo­wie­dzia­ne przez sie­bie dźwię­ki. Zaczy­na się okres gawo­rze­nia cha­rak­te­ry­stycz­ny już tyl­ko dla nie­mow­ląt sły­szą­cych.

Mniej wię­cej w dzie­wią­tym mie­sią­cu dziec­ko zaczy­na rozu­mieć mowę, to zna­czy – koja­rzy obraz z wyra­zem.

W okre­sie melo­dii poja­wia­ją się samo­gło­ski: a, e, i, u. Od oko­ło 10 mie­sią­ca życia spół­gło­ski: t, d, p, b, ś, ć, dź, l, j.

OKRES WYRAZU — od 1 do 2 roku życia

W tym okre­sie usły­szy­my samo­gło­ski: a, o, e, i, u, y oraz spół­gło­ski: m, f, w, p, b, ź, k, g, n, ch. Dziec­ko zachwy­ci nas pierw­szy­mi wyra­za­mi: mama, tata, baba, daj, nie, tak. Ten zasób poje­dyn­czych słów zacznie sta­wać się coraz bogat­szy.

OKRES ZDANIA — od 2 do 3 roku życia

Maluch wypo­wie już samo­gło­ski noso­we: ę, ą oraz spół­gło­ski s, z, c, dz. Rzad­ko, ale jed­nak u nie­któ­rych dzie­ci może wystą­pić: sz, ż, cz, dż. Mowa naszej pocie­chy ule­ga dal­sze­mu dosko­na­le­niu. Zaczy­na­ją poja­wiać się zda­nia pro­ste, a nie­kie­dy nawet bar­dziej zło­żo­ne. Two­ja córecz­ka lub synek już wie­dzą jak dana gło­ska powin­na brzmieć, ale jesz­cze nie potra­fią jej wypo­wie­dzieć. Nie ma powo­dów do nie­po­ko­ju, kie­dy obser­wo­wać będziesz znie­kształ­ce­nia lub omi­ja­nie trud­niej­szych gło­sek.

OKRES SWOISTEJ MOWY DZIECIĘCEJ — od 3 do około 6 roku życia

Dziec­ko trzy­let­nie powin­no wyma­wiać wszyst­kie samo­gło­ski, choć cza­sem nadal mogą być one lek­ko znie­kształ­co­ne (narzą­dy arty­ku­la­cyj­ne nie są jesz­cze wystar­cza­ją­co spraw­ne). Poza tym usły­szy­my spół­gło­ski: m, b, p, f, w, ś, ż, ć, dź, ń, k, g, ch, t, d, n, l, j, ł . Trzy­la­tek czę­sto zmięk­cza s, z, c, dz oraz sz, ż, cz, dż wyma­wia je jak ś, ź, ć, dź . Gło­ska r może być zastę­po­wa­na j lub l, zamiast f cza­sem wystę­pu­je ch lub odwrot­nie. Jeśli Two­ja pocie­cha nie dopo­wia­da słów, nie zamar­twiaj się. Ten etap cechu­je jesz­cze brak wyraź­nych koń­có­wek w wyra­zach.

Wymo­wa dziec­ka czte­ro­let­nie­go będzie się róż­ni­ła pod wzglę­dem dźwię­ko­wym w porów­na­niu z trzy­lat­kiem. Utrwa­la­ją się gło­ski s, z, c, dz. Two­ja pocie­cha nie powin­na już ich wyma­wiać jak ś, ź, ć, dź. Dużym suk­ce­sem jest poja­wie­nie się gło­ski r. Jej opa­no­wa­nie to ogrom­na radość dla dziec­ka, w związ­ku z tym czę­sto będzie jej nad­uży­wać. Jeśli usły­szysz „mre­ko” zamiast „mle­ko” lub „rar­ka” zamiast „lal­ka” zacho­waj spo­kój. Takie prze­kształ­ce­nia są typo­we dla tego wie­ku. Brak gło­ski r w wyra­zach na tym eta­pie też jesz­cze nie powi­nien nie­po­ko­ić.

Inten­syw­ny roz­wój mowy nadal trwa. Jeśli więc Two­je dziec­ko zamie­nia w dal­szym cią­gu gło­ski sz, ż, cz, dż na s, z, c, dz lub na ś, ź, ć, dź to na tym eta­pie ma do tego jesz­cze pra­wo. Jest to tzw. seple­nie­nie fizjo­lo­gicz­ne.

Oko­ło 5 roku życia u więk­szo­ści usły­szy­my sz, ż, cz, dż, r. Nasze pocie­chy nie powin­ny już też mylić gło­sek podob­nie brzmią­cych ś, s, sz, ć, c, cz, ź, z, ż, c, ć, cz, dz, dź, dż.

Mię­dzy 5 a 6 rokiem życia dziec­ko powin­no posłu­gi­wać się już peł­nym zaso­bem gło­sko­wym oraz płyn­nie mówić peł­ny­mi zda­nia­mi.


Ten wpis jest wpi­sem gościn­nym. Ta szyb­ka ścią­ga pomo­że Ci zorien­to­wać się, co jest natu­ral­nym pro­ce­sem roz­wo­ju mowy, a co odbie­ga od tzw. nor­my. W jed­nym arty­ku­le trud­no jed­nak omó­wić róż­no­rod­ne niu­an­se zwią­za­ne z popraw­no­ścią mówie­nia. Jeśli zatem cokol­wiek mimo wszyst­ko jest dla Cie­bie nie­zro­zu­mia­łe lub Cię nie­po­koi, nie wahaj się, sko­rzy­staj z kon­sul­ta­cji logo­pe­dycz­nych. Zapra­szam też na blog och-wychowanie.blog.pl , gdzie toczą się dys­ku­sje na wie­le tema­tów nur­tu­ją­cych rodzi­ców. Jeśli arty­kuł Cię zain­te­re­so­wał zaj­rzyj też na fan­pa­ge blo­ga Och Wycho­wa­nie.

Fot. Jim­mie, CC BY 2.0