Całkiem poważnie

Tych detali z życia mamy przed byciem mamą moje dzieci nie poznają

Wie­cie jak się nazy­wam? Moje dzie­ci twier­dzą, że Mama. Ale kie­dyś, wca­le nie tak daw­no temu, mia­łam cał­kiem inne imię — Moni­ka, Monia. Tej wer­sji mnie moje dzie­ci nie zna­ły. One zna­ją mat­kę maru­dzą­cą na cho­dze­nie w butach po kuch­ni, nie­je­dze­nie surów­ki i hałas przy zaba­wie. Poprzed­nia JA potra­fi­ła grać całe noce na kom­pu­te­rze, jeść tosty z pasz­te­tem i nie zasnąć na cało­noc­nym mara­to­nie fil­mo­wym. To są rze­czy, o któ­rych mogę dzie­ciom powie­dzieć, ale nie powiem im kil­ku z życia mamy przed bycia mamą…

Monia świetnie przeklinała

Przed­dzie­cio­we cza­sy były tymi, kie­dy nie musia­łam się za bar­dzo cho­wać z tzw. brzyd­ki­mi sło­wa­mi. Nie trze­ba było zmie­niać każ­de­go kur…de mać na moty­la noga czy inny orzesz­ku wło­ski. Nie potrze­bo­wa­łam słow­ni­ka zamien­ni­ków na naj­czę­ściej uży­wa­ne prze­kleń­stwa. Może nie sto­so­wa­łam ich zbyt czę­sto, jed­nak potra­fi­ły cza­sem pod­kre­ślić w mia­rę soczy­ście mój gniew na kiep­skich kie­row­ców jadą­cych pod prąd na jed­no­kie­run­ko­wej czy iry­ta­cję na dzia­ła­nie dzie­ka­na­tu. Może, moje kocha­ne dzie­ci, nie nauczę Was prze­kli­na­nia niczym degu­sta­to­rzy tanich win, jed­nak nie zawa­ham się Wam wytłu­ma­czyć kim jest pedo­fil jeśli będzie­cie chcia­ły tak kogoś prze­zwać.

Monia wiedziała co to dobra impreza

Nie nale­żę do matek, któ­re pozwa­la­ją legal­nie upi­jać się swo­im dzie­ciom przed osią­gnię­ciem peł­no­let­no­ści czy też razem z nimi zapa­lą skrę­ta. Nie poczę­stu­ję ich tak­że papie­ro­sa­mi. Sor­ry dzie­ci, nie jestem taka wylu­zo­wa­na. Mój poziom luzu obec­nie koń­czy się w momen­cie kie­dy ska­cze­cie na łóż­ku mimo zaka­zu. Ale nie zawsze taka byłam. Dobre ogni­sko z gita­rą potrze­bo­wa­ło opra­wy kil­ku bro­wa­rów, a stu­denc­ka dys­ko­te­ka zaha­cze­nia do mono­po­lo­we­go. Jak bola­ły od tań­ca sto­py to nie mia­łam pro­ble­mu, by iść pie­szo bez butów pod­czas desz­czu, a brak śpiew­ne­go gło­su zastę­po­wa­łam gło­śniej­szym fał­szo­wa­niem pod­czas kara­oke. Potra­fi­łam się dobrze bawić. Robi­łam też głu­pie rze­czy jak noc­ne samot­ne spa­ce­ry w miej­scach, któ­re dziś przy­pra­wia­ją mnie o gęsią skór­kę czy picie drin­ków z nowo pozna­ną oso­bą. Patrząc wstecz tyl­ko mogę dzię­ko­wać, że nic mi się nie przy­da­rzy­ło. I wła­śnie przed tymi głu­pi­mi rze­cza­mi chcę Was, moje kocha­ne dzie­ci, prze­strzec.

Monia potrafiła nie być wrzodem na tyłku

Zjedz buracz­ki! Ubie­raj się szyb­ciej! TERAZ idziesz spać! — to moje sta­łe wykrzyk­ni­ki. Ale, mówię to z ręką na ser­cu, wca­le taka zawsze nie byłam. Potra­fi­łam spać do połu­dnia, całe dnie zabi­jać demo­ny w Dia­blo, jeść płat­ki śnia­da­nio­we na obiad czy też czy­tać hor­ro­ry na wykła­dach. Dla­cze­go? Cóż, bo cze­mu by nie! Mia­łam masę cza­su, więc mogłam robić co mi się żyw­nie podo­ba. Jasne, że wola­ła­bym zjeść z Wami miskę popcor­nu i oglą­dać Poke­mo­ny do pół­no­cy, a kolej­ne­go dnia nie wsta­wać do szko­ły, bo prze­cież ona nie auto­bus i nie uciek­nie. Jed­nak nie jestem takim demo­nem popraw­no­ści: pozwo­lę Wam opy­chać się cze­ko­la­do­wy­mi kul­ka­mi zbo­żo­wy­mi na sucho i grać w Mine­cra­fta w week­en­do­we poran­ki jeśli pozwo­li­cie mi tro­chę dłu­żej pospać. Umo­wa stoi?

Monia była cool

Taaa, jasne! Pew­nie i tak nie uwie­rzy­cie, więc mniej­sza z tym. Leci­my dalej.

Monia chciała mieć gromadkę dzieci

Jesz­cze zanim pozna­łam tego jedy­ne­go, zanim zapa­li­łam pierw­sze­go papie­ro­sa czy też zali­czy­łam pierw­sze waga­ry, wie­dzia­łam, że chcę Was mieć. Tak, chcia­łam mieć całą gro­mad­kę dzie­ci, tak jak mam dziś. Moje wyobra­że­nie rodzi­ny wła­śnie tak wyglą­da­ło. W jakiś kosmicz­ny spo­sób byłam mamą zanim sta­łam się mamą. Tak, zmie­ni­li­ście, moje dzie­ci, we mnie wie­le. Ale uda­ło Wam się speł­nić moje marze­nia.

 

Dobra, może­cie już iść zjeść tą cze­ko­la­dę.

 

fot. Magicznechwile.pl

30 komentarzy

  • matka testerka

    Mamy takie już są 😉 Naj­lep­sze w byciu mama jest wła­śnie to bycie Mamą, nie jakąś tam dziew­czy­ną, tyl­ko Mamą naj­szczę­śliw­szą dziew­czy­ną na świe­cie 🙂

  • Damian Losik Opencaching

    To takie tro­chę błęd­ne koło, bo każ­dy rodzić ma jakieś grze­chy mło­do­ści, a siłą rze­czy sta­ra się je tłam­sić w zarod­ku u potom­nych. I tak od wie­ków… 😉

  • Grafy w podróży

    Hahah, świet­ny pomysł na wpis. Oba­wiam się, że zawsze może zna­leźć się jakaś oso­ba słu­żą­ca opo­wie­ścią z prze­szło­ści.

      • Grafy w podróży

        Rodzi­ny to raczej bym się nie bał, ale zna­jo­mi to już potra­fią cza­sem wysko­czyć z dziw­ny­mi opo­wie­ścia­mi i to wca­le nie zło­śli­wie. Po pro­stu wie­le osób zupeł­nie ina­czej wycho­wu­je dzie­ci. My nie­ste­ty uwa­ża­my jest wie­le tema­tów, przed któ­ry­mi dzie­ci trze­ba chro­nić.

      • Grafy w podróży

        Rodzi­ny to raczej bym się nie bał, ale zna­jo­mi to już potra­fią cza­sem wysko­czyć z dziw­ny­mi opo­wie­ścia­mi i to wca­le nie zło­śli­wie. Po pro­stu wie­le osób zupeł­nie ina­czej wycho­wu­je dzie­ci. My nie­ste­ty uwa­ża­my jest wie­le tema­tów, przed któ­ry­mi dzie­ci trze­ba chro­nić.

  • Kasia Goch

    Super wpis! Też raczej malut­kiej nie opo­wiem o swo­ich wyczy­nach… Ale waż­ne jest to, że gdy­bym mogła cof­nąć czas to nie po to, żeby coś zmie­niać, tyl­ko żeby prze­ży­wać to wszyst­ko od nowa. 🙂

  • motylkowamama.pl

    Każ­dy z nas ma chy­ba coś, cze­go chciał­by aby nie dowie­dzia­ły się jego dzie­ci… to chy­ba nor­mal­ne 😉 Nie ma się co za dużo przej­mo­wać 😛

  • Joanna Rutko-Seitler

    One będą robić to samo :-/ lepiej poka­zać za i prze­ciw, niż cał­ko­wi­cie zabra­niać, bo będą robić na złość, a skut­ki tego mogą być opła­ka­ne…

  • Kaja Pieńkos

    Faj­ny wpis. Acz­kol­wiek ja bym opo­wie­dzia­ła o swo­ich małych błę­dach ale w for­mie prze­strze­ga­nia. Bo jak dziec­ko będzie chcia­ło cze­goś spró­bo­wać wśród rówie­śni­ków to i tak to zro­bi. Każ­dy musi uczyć się na swo­ich błę­dach. Nie uda Ci się chro­nić dzie­ci przed wszyst­kim. I uwa­żam, że mat­ka sama powin­na opo­wie­dzieć swo­im dzie­ciom swo­je histo­rię niż dzie­ci mia­ły­by usły­szeć to od dziad­ków lub z inne­go źró­dła. Pozdra­wiam 🙂

  • speckledfawn

    dzie­ci jesz­cze nie mam, nigdy nie było to dla mnie prio­ry­te­tem czy wiel­kim marze­niem, wręcz oba­wiam się, że wła­śnie na takie moje uko­cha­ne przy­jem­no­ści, drob­nost­ki nie będę mia­ła cza­su bo trze­ba będzie krzy­czeć o buracz­kach ;P

  • speckledfawn

    dzie­ci jesz­cze nie mam, nigdy nie było to dla mnie prio­ry­te­tem czy wiel­kim marze­niem, wręcz oba­wiam się, że wła­śnie na takie moje uko­cha­ne przy­jem­no­ści, drob­nost­ki nie będę mia­ła cza­su bo trze­ba będzie krzy­czeć o buracz­kach ;P

  • ladymamma.pl

    Hehe — każ­dy ma jakieś swo­je tajem­ni­ce i wykro­cze­nia lat mło­dzień­czych! 😉 Nawet jeśli tego bar­dzo nie chce­my — nasze dzie­ci też będą mia­ły podob­ne… Tak to już jest!;) Każ­dy musi swo­je prze­żyć, zro­bić…

  • Pierdoła saska (Marša)

    Bo praw­da jest taka, że każ­dy musi kil­ka swo­ich głu­pot w życiu zro­bić. Ba, nawet nie głu­pot, ot tych rze­czy, któ­rych ileś lat póź­niej już by nie zro­bił. Uczyć się z cudzych doświad­czeń moż­na pró­bo­wać, ale, moim zda­niem, to tro­chę jak oglą­dać jedze­nie przez szyb­kę zamiast je jeść.

  • Sylwia Antkowicz

    A dla mnie war­to poka­zać, że każ­dy w dzieciństwie/młodości róż­nie się zacho­wy­wa­li a mimo to wyro­śli na doj­rza­łych i odpo­wie­dzial­nych.

  • iBabiniec Babiniec

    Genial­ny wpis, moim malu­chom też kil­ku rze­czy na pew­no nie opo­wiem. A tak z dru­giej stro­ny cie­ka­we co nasi rodzi­ce mają na sumie­niu.…:)

  • Narwany

    No w koń­cu. Nie wiesz o tym, że nie wol­no tak robić, żeby naj­pierw pozwo­lić komuś otwo­rzyć cze­ko­la­dę, potem kazać czy­tać posta i jesz­cze zabro­nić jeść cze­ko­la­dy w trak­cie? Może tam­ta Monia by mi pozwo­li­ła, co? 😉

  • Marta K.

    Przed “epo­ką dzie­ci” … też mam świet­ne wspo­mnie­nia i rów­nież mam nadzie­ję, że moi chłop­cy nie dowie­dzą się, co ich mat­ka wypra­wia­ła 😀 Cho­ciaż… może kie­dyś, na sta­rość dobrze będzie im opo­wie­dzieć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *