Całkiem kulturalnie

Czy warto uczyć dzieci filozofii?

Z filozofią dzieci nie mają zbyt wiele wspólnego. Wprawdzie sporo nauczycieli postuluje, by zamiast etyki z napisanym chyba na kolanie programem, albo choćby jednej religii, była filozofia już od 1 klasy podstawówki, ale widocznie za mało się o tym mówi. A szkoda. Dobrze chociaż, że coraz więcej jest ciekawych książek pokazujących filozofię w sposób dostosowany do dzieci. Taka jest np. seria Bajki filozoficzne, która ukazuje się dzięki Wydawnictwie Muchomor i książka Mędrcy do dzieci, której recenzja niżej.

O książce Bajki filozoficzne z tej serii możecie przeczytać tu: Bajki filozoficzne.

Czy filozofia w ogóle jest potrzebna dziecku?

Czasem patrząc na moje dzieci mam wrażenie że takie mądre, no prawie jak filozofowie greccy! Ale nic bardziej mylnego! Dzieci nie wiedzą wielu trudnych tematów, od rozmnażania po sprawy śmierci. Tak bardzo uczymy dziecka zasad poprawnej pisowni, tabliczki mnożenia czy stolic państw świata, że zapominamy powiedzieć im, że ludzie chorują, umierają, zdradzają, kochają i się przyjaźnią. A o tym też musimy mówić. I o tym, że nie jest ważne co myśli, ale jak myśli!

A naukowcy na to…

Grupa badaczy z brytyjskiej organizacji Education Endowment Foundation sprawdziła jak radzą sobie uczniowie 2 i 3 klas podstawówki, jeśli raz w tygodniu będą mieli zajęcia z filozofii. Grupą badawczą było 3 tys. uczniów z 48 szkół o zbliżonym poziomie, by nie zafałszować wyników. A są one całkiem obiecujące! Okazało się, że dzieci uczęszczające na zajęcia z filozofii materiał z innych przedmiotów przyswajały szybciej, bez względu czy były to przedmioty ścisłe czy humanistyczne. Ten sam program ukończyły o 2 miesiące wcześniej niż grupa nieucząca się filozofii. Najciekawsze jest to, że największą korzyść odniosły dzieci stwarzające wcześniej problemy lub pochodzący dysfunkcyjnych rodzin. Szczególnie u wszystkim wzrosła umiejętność aktywnego słuchania swoich kolegów, co przyczyniło się do lepszej pracy w grupie.

O czym jest książka Mędrcy do dzieci?

Mędrcy do dzieci Sophie Boizard (wydana przez Wydawnictwo Muchomor) to niepozorna książeczka z twardą oprawą zawierająca zbiór mądrych, filozoficznych opowiastek. Bohaterami są Klara i Leon, uczniowie piątek klasy szkoły podstawowej Trzech Wzgórz. Jako nowi uczniowie szukają oparcia w nauczycielu, bo czują się odrobinkę zagubieni w nowej sytuacji. Znają pana Dobranaszego, który rok wcześniej uczył ich francuskiego. Jest dla nich nie tylko pedagogiem, ale i mentorem. Mogą opowiadać mu o swoich radościach i zmartwieniach, a on zawsze wysłucha i celnie odpowie. Dzieci opowiadają nie tylko o szkole, ale zadają trudne pytania. Dzięki tym rozmowom uczniowie potrafią sprecyzować własne plany na przyszłość, dowiadują się czym naprawdę jest mądrość, przyjaźń czy szacunek do innych i siebie.

Punktem wyjścia do każdej z tych rozmów są słowa znanych mądrych ludzi, nie zawsze filozofów. Cytowani są tu między innymi: Voltaire, Dalajlama, Ghandi, Martin Luther King, a nawet Jezus. Choć cytaty często wydają się trudne do zrozumienia, to pan Dobranaszy tłumaczy dzieciom ich znaczenie, pokazuje ich zastosowanie w życiu codziennym i wreszcie zachęca do wysuwania własnych wniosków Klarę i Leona. Książka została podzielona na 5 rozdziałów, które poruszają przede wszystkim tematy: przyjaźni i braterstwa, pokoju na świecie, poznawania siebie i otoczenia, cnót i szczęścia oraz przyrody. Na końcu znajdziemy też biografie, bardzo krótkie, zacytowanych w opowiadaniach osób.

Uczycie albo chcielibyście uczyć dzieci filozofii?