Całkiem poradnikowo

Na co zwracać uwagę kupując owoce egzotyczne

Czę­sto tak mam, że naj­dłu­żej sto­ję w skle­pie wiel­ko­po­wierzch­nio­wym nie do kasy, a w dzia­le „warzy­wa i owo­ce” sto­ję naj­dłu­żej. Tu nie tyl­ko czy­tam ety­kie­ty pro­duk­to­we, spraw­dzam skąd pocho­dzą owo­ce i warzy­wa, jakie są cechy odmian, ale tak­że obwą­chu­ję melo­ny, naci­skam man­da­ryn­ki, opu­ku­ję arbu­zy i głasz­czę awo­ka­do. Wszyst­ko po to, by kupić jak naj­bar­dziej war­to­ścio­we pro­duk­ty. A Wy wie­cie na co zwra­cać uwa­gę kupu­jąc owo­ce i warzy­wa?

Jak wybrać ananasa

Nie­zły amba­ras z tym ana­na­sem, by nie wybrać nie­doj­rza­łe­go lub przej­rza­łe­go. Ana­nas nie­doj­rza­ły z powo­dze­niem może doj­rzeć na kuchen­nym para­pe­cie. Zwy­kle ma duży zie­lo­ny pió­ro­pusz, a mały owoc. Do tego zarów­no liście jak i owoc jest twar­dy i pra­wie nie ma zapa­chu. Jeśli zie­lo­ny pió­ro­pusz jest wiel­ko­ści owo­cu, a liście zale­d­wie prze­su­szo­ny na koń­cach powin­no to ozna­czać, że masz w rękach doj­rza­ły owoc. Taki ana­nas deli­kat­nie pach­nie ana­na­sem, a pocią­ga­jąc za listek bli­sko nasa­dy moż­na go z łatwo­ścią wyrwać. Za to owo­ce pach­ną­ce kwa­sko­wa­to lub alko­ho­lem, z uschnię­ty­mi bądź brą­zo­wy­mi liść­mi, lepią­ce się od soku i mięk­kie nie nada­ją się do nicze­go i nie war­to ich kupo­wać.

Jak wybrać arbuza

Arbuz jest bar­dzo soczy­sty, ale to owoc, któ­ry doj­rze­wa leżąc na zie­mi. Dla­te­go z jed­nej stro­ny zwy­kle ma pla­mę o jaśniej­szym niż resz­ta skór­ki kolo­rze. Doj­rza­łe­go arbu­za pozna­my wła­śnie po jak naj­bar­dziej żół­tej pla­mie. Inną ozna­ką sło­dy­czy arbu­za są brą­zo­wo-siwe plam­ki przy­po­mi­na­ją­ce paję­czy­nę., Im ich wię­cej tym lepiej. Tak­że stan ogon­ka wie­le powie o słod­ko­ści miąż­szu – suchy ogo­nek jest ozna­ką doj­rza­łe­go owo­cu, zie­lo­ny – zerwa­ne­go zbyt wcze­śnie. No i naj­waż­niej­sze: w przy­pad­ku arbu­za roz­miar ma zna­cze­nie – im więk­szy tym więk­sza moż­li­wość, że jest doj­rza­ły. Taki arbuz po zapu­ka­niu powi­nien dud­nić niczym bęben. A wia­do­mo – im więk­szy bęben tym bar­dziej dud­ni.

Jak wybrać awokado

Doj­rza­łe­go awo­ka­do nie jest wca­le tak łatwo na pol­skich stra­ga­nach i pół­kach skle­po­wych zna­leźć. Nie wia­do­mo dla­cze­go więk­szość sprze­da­wa­nych owo­ców jest twar­da i wyma­ga jesz­cze leża­ko­wa­nia. Doj­rza­łe awo­ka­do nie jest mięk­kie niczym masło, ale nad­da­je się pod wpły­wem moc­niej­sze­go doty­ku. Skór­kę ma ciem­no­zie­lo­ną, pra­wie brą­zo­wą. Ogo­nek, któ­ry w doj­rza­łym owo­cu łatwo usu­nąć, przy­kry­wa zie­lo­ną część awo­ka­do. Jeśli w tym miej­scu znaj­dzie­my kolor żół­ty – owoc jest nie­doj­rza­ły, jeśli brą­zo­wy – przej­rza­ły. Jeśli kupi­cie nie­doj­rza­ły owoc zwy­kle wystar­czy prze­cho­wać w zacie­nio­nym miej­scu owoc, naj­le­piej w towa­rzy­stwie bana­nów i jabłek, i odcze­kać 2–3 dni.

Jak wybrać granat

Hisz­pa­nia jest naj­więk­szym pro­du­cen­tem gra­na­tów w Euro­pie i to stąd naj­czę­ściej pocho­dzą pol­skie dosta­wy tego owo­cu. Gra­nat ma twar­dą ciem­no­czer­wo­ną skó­rę. W środ­ku znaj­du­je się osnów­ka i nasio­na pokry­te soczy­stym miąż­szem. Poza skór­ką cały owoc jest jadal­ny. Całość oprócz skór­ki jest jadal­na. Jak wybrać doj­rza­ły owoc? Jeśli deli­kat­nie naci­śnie­my skór­kę powi­nien wydo­być się dźwięk przy­po­mi­na­ją­cy pęka­ją­ce wewnątrz zia­ren­ko. Jeśli go nie usły­szy­my, a do tego osób nie jest cięż­ki i moc­no czer­wo­ny, to naj­pew­niej mamy w rekach nie­doj­rza­ły gra­nat.

Jak wybrać mandarynki i pomarańcze

Tra­fia­ją­ce na nasze, pol­skie sto­ły man­da­ryn­ki i poma­rań­cze naj­czę­ściej pocho­dzą z Hisz­pa­nii, Włoch i Gre­cji oraz RPA. Ich trans­port trwa od kil­ku dni do kil­ku tygo­dni i prze­cho­wy­wa­ne są w chłod­niach. Jed­nak nawet takie środ­ki ostroż­no­ści mogą spra­wić, że owo­ce nie będą dobre w sma­ku. Wie­le o nim może zdra­dzić skór­ka. Jeśli jest mięk­ka i przy­jem­na w doty­ku to war­to kupić taki owoc; twar­da­wa, pomarsz­czo­na, w kolo­rze jasnej poma­rań­czy ozna­cza owoc gor­szej jako­ści. W przy­pad­ku man­da­ry­nek dodat­ko­wo skór­ką powin­na odsta­wać od miąż­szu, ale już poma­rań­cze wyma­ga­ją przy­le­ga­ją­cej do nie­go skór­ki. Kupu­jąc cytru­sy zawsze wącham owo­ce. Inten­syw­ny, słod­ka­wy zapach świad­czy o tym, że śro­dek będzie rów­nie smacz­ny. Za to wszel­kich brą­zo­wych pla­mek na nich nie trze­ba się bać: zwy­kle są cecha­mi danej odmia­ny lub ozna­cza­ją mniej­sze opry­ski, a więc lep­szą eko­lo­gicz­nie jakość owo­cu.

Jak wybrać mango

Ide­ałem było­by mięk­kie man­go pro­sto z drze­wa, jesz­cze pach­ną­ce słoń­cem, ale w naszej stre­fie kli­ma­tycz­nej może­my liczyć tyl­ko na impor­to­wa­ne owo­ce. Wybie­ra­jąc man­go W naszej stre­fie kli­ma­tycz­nej nie może­my nie­ste­ty cie­szyć się owo­ca­mi man­go pro­sto z drze­wa. Wybie­ra­jąc man­go war­to dobrze mu się przyj­rzeć. Świe­że, doj­rza­łe man­go powin­no być mięk­kie, mieć jędr­ną skór­kę i wyczu­wal­ną pod naci­skiem pal­ca kon­sy­sten­cję. Dobrze, gdy przy koń­cu szy­puł­ki posia­da wyczu­wal­ny, przy­jem­ny zapach. Twar­de sztu­ki są nie­doj­rza­łe, a bar­dzo mięk­kie i aż z wycie­ka­ją­cym sokiem przej­rza­łe.

 

Fot. 1 Madhan Kar­thi­key­an, fot 2 aki­ko yana­ga­wa, fot. 3 Phe­ra Laster, CC BY 2.0