Całkiem blogowo

Pisać każdy może i powinien. Jakie są korzyści z pisania?

Bar­dzo łatwo mi powie­dzieć, że ten kto pisze, sta­je się lep­szym czło­wie­kiem. W koń­cu pro­wa­dzę blo­ga. Jed­nak jestem prze­ko­na­na, że pisa­nie ma wpływ na każ­de­go – nie­waż­ne jak i o czym pisze. Pisa­nie to men­tal­ne i psy­chicz­nie ćwi­cze­nie, do któ­re­go potrze­ba woli prze­la­nia na papier tego, co naj­waż­niej­sze.

Wyda­wać się by mogło, że oso­by mądre są dobry­mi pisa­rza­mi. Nie­ste­ty nie jest to takie łatwe. Tak jak każ­da sztu­ka pisa­nie to dość uni­ka­to­wa zdol­ność. Nie każ­dy, kto umie przy­szyć sobie guzik może być nazwa­ny kraw­cem, tak samo nie każ­dy piśmien­ny jest pisa­rzem. Oczy­wi­ście zna­jo­mość zasad pisow­ni, inter­punk­cji, orto­gra­fii, odpo­wied­nia sty­li­sty­ka są potrzeb­ny­mi umie­jęt­no­ścia­mi, ale nawet z wyśmie­ni­tą zna­jo­mo­ścią wszel­kich zasad nie każ­dy jest w sta­nie stwo­rzyć coś war­te­go uwa­gi dla czy­tel­ni­ka. Jed­nak nie trze­ba być wiel­kim powie­ścio­pi­sa­rzem czy naro­do­wym wiesz­czem, by roz­wi­jać się poprzez pisa­nie. Co daje nam, doro­słym, pisa­nie?

Pisanie pomaga na psychikę

Pisa­rze róż­nych epok stwier­dza­li, że pisa­nie… zmniej­sza ból. Miche­la de Montaigne’a mniej cier­piał z powo­du pro­ble­mów z ner­ka­mi kie­dy pisał. Pen­ne­ba­ker bada­jąc wpływ pisa­nia na psy­chi­kę odna­lazł pra­wi­dło­wość, że wzmac­nia ono odpor­ność i wpły­wa pozy­tyw­nie na odczu­wa­nie, tak­że bólu. Karen A. Baikie i Kay Wihelm zauwa­ży­li wśród pisa­rzy zmniej­szo­ny strach przed wizy­ta­mi u leka­rza, mniej­sze ciśnie­nie krwi, lep­szą pra­cę wątro­by i płuc, lep­szą odpor­ność i dzię­ki temu mniej­szą absen­cje w pra­cy, obni­że­nie ryzy­ka depre­sji, lep­szą pamięć, wyni­ki w nauce a nawet w spo­rcie. Lau­ra King w swo­ich bada­niach wyka­za­ła nawet, że przed­się­bior­cy pisząc o swo­ich odczu­ciach np. w dzien­ni­ku są bar­dziej szczę­śli­wi i mają lep­sze przy­cho­dy już w dwa tygo­dnie od regu­lar­ne­go pisa­nia.

Sław­na Pol­ska Noblist­ka, Maria Skło­dow­ska-Curie, też pro­wa­dzi­ła dzien­ni­ki. Każ­dy na inną oka­zję: dzien­nik nauko­wy, doty­czą­cy pra­cy, dzien­nik żałob­ny po śmier­ci Pio­tra Curie, pry­wat­ny pamięt­nik, dzien­nik obser­wa­cji córek. Poma­ga­ły jej w ana­li­zie.

Pisanie tworzy połączenia pomiędzy półkulami w mózgu

Pół­ku­le mózgo­we czło­wie­ka odpo­wia­da­ją za róż­ne pro­ce­sy nasze­go życia. Lewa odpo­wia­da za ana­li­zę, logi­kę i myśle­nie przy­czy­no­wo-skut­ko­we, a pra­wa zwią­za­na jest z myśle­niem intu­icyj­nym, kre­atyw­no­ścią i syn­te­zę. Połą­cze­nia pomię­dzy pół­ku­la­mi uspraw­nia­ją dzia­ła­nie pół­kul. Dobrym ćwi­cze­niem, wg Ste­phe­na R. Covey’a, jest wła­śnie pisa­nie.

Pisanie poprawia pamięć

Dobrym tre­nin­giem pamię­ci nie musi być zapa­mię­ty­wa­nie nume­ru PESEL każ­de­go człon­ka rodzi­ny, NIPów, REGO­Nów czy kon­ta ban­ko­we­go. Może też być min spi­sy­wa­nie wła­snych snów co rano. Wystar­czy kil­ka uwag co rano. Począt­ko­wo szcze­gó­łów będzie nie­wie­le, ale z bie­giem cza­su będziesz pamię­tać ich coraz wię­cej, zaczniesz dostrze­gać wzo­ry i moty­wy.

Jak pisać?

Naj­le­piej pisać ręcz­nie. Jed­nak w zabie­ga­nych i skom­pu­te­ry­zo­wa­nych cza­sach coraz rza­dziej się­ga­my po ołó­wek czy dłu­go­pis. A szko­da. Dobrze jest też pisać regu­lar­nie, dla­te­go nawet blo­go­wa­nie i pisa­nie nota­tek na smart­fo­nie jest lep­sze niż nic. Bo tak napraw­dę wystar­czy 5 minut np. o poran­ku, by pobu­dzić swój mózg do dzia­ła­nia.

Pisanie to przeżytek?

Zakrzyk­nąć może­cie, że wła­ści­wie pisa­rze są już nie­po­trzeb­ni. Na ryn­ku zna­leźć moż­na już sys­te­my do auto­ma­tycz­ne­go pisa­nia powie­ści przez kom­pu­te­ry. Przy­kła­do­wo „Dzień, w któ­rym kom­pu­ter napi­sał powieść” to pierw­sza nowel­ka napi­sa­na samo­dziel­ne przez kom­pu­ter z Uni­wer­sy­te­tu Przy­szło­ści w Hako­da­te i pra­wie wygra­ła pre­sti­żo­wy kon­kurs na powieść sci-fi! Jed­nak nawet ona bazu­je na zbio­rze już dostęp­nej lite­ra­tu­ry i two­rzy ją na pod­sta­wie utar­tych sche­ma­tów two­rze­nia cie­ka­wej tre­ści. Tej wcze­śniej stwo­rzo­nej przez ludzi.