Całkiem kulturalnie

Niech to bloczek, czyli seria Frigiel i Fluffy

Jak dziecko ma na coś fazę, to nie ma tematu okołofazowego, który by je nie interesował. Z moimi starszymi dziećmi jest dość łatwo: Kinia kocha zwierzęta, zwłaszcza wilki, Arti kocha gry komputerowe, zwłaszcza Minecraft. Natka… no, ona teraz ma zajawkę na prosiaczki. Ale zostańmy przy wilkach i Minecrafcie. Jak można takim dzieciom jak moje za jednym zamachem zrobić przyjemność? A np. kupując książkę z fabułą dziejącą się w bloczkowym świecie, w którym bohaterem jest minecraftowy streamer i jego wierny pies (od biedy można nazwać go wilkiem, bo w Minecrafcie psy to udomowione w 5 minut wilki). Taką jak seria Frigiel i Fluffy.

O czym są książki z serii Frigiel i Fluffy?

Seria o Frigielu i Fluffym to fascynująca opowieść o przyjaźni i ciekawości świata, której akcja toczy się w uniwersum Minecrafta. Podążamy w nim za nastolatkiem Frigielem, któremu dopiero co Smok Kresu spalił wioskę i pozbawił ostatniego krewnego. Do tego chłopak musi dostarczyć nietypowy przedmiot – mieniącą się na fioletowo skrzynię – do dalekiego miasta. Jest to typowa powieść drogi skierowana do młodzieży, więc mamy tu i pierwsze zakochanie się, i przyjaźń, a przede wszystkim przygodę. Wszystko to okraszone językiem, który tylko gracz Minecrafta zrozumieć powinien. Dla pozostałych na szczęście czekają obszerne przypisy, wyjaśniające w żartobliwy sposób np. czym jest ów Smok Kresu i kiedy można powiedzieć, że creeper upadł ci na bloczek. Seria książek docelowo liczy 4 tomy i jest bestsellerem w wielu krajach. Myślę, że i w Polsce może się stać podobnie.

Frigiel i Fluffy. Powrót smoka kresu

Opis wydawcy:

W wiosce Lanniel święto trwa w najlepsze, gdy nagle nad dachami domów zjawia się ogromny czarny smok. Ernald, dziadek Frigiela, postanawia stanąć do walki z potworem. Tuż przed tym powierza chłopcu tajemniczą czarną skrzynię, każąc chłopakowi obiecać, że zaniesie ją jego przyjacielowi Valmarowi do miasta Puaba. Frigiel wpada w wir nieoczekiwanej przygody – wyrusza w drogę, nie mając pojęcia, że niesie ze sobą jeden z najbardziej poszukiwanych przedmiotów na świecie, którego pożąda straszny mag Askar. Ten zaś zbiegł niedawno z więzienia w Odległych Lądach…

Moja recenzja:

Tak jak reklamuje książkę Wydawnictwo RM na jej okładce, tak właśnie pokrótce można opisać fabułę tomiku. Warto tu dodać, że wędrówka pełna będzie czających się nocami potworów i dziwnych jeźdźców, a po drodze chłopak spotka nietypowych towarzyszy podróży: złodziejkę Alice i Abla, dość wątpiącego w swoje możliwości, zaprogramowanego do bycia rybikiem, znaczy się gwardzistą Domu Światła chłopakiem, który bardzo nie chce zawieść pokładanych w nim przez ojca nadziei.

Frigiel i Fluffy. Więźniowie Netheru

Opis wydawcy

Alice i Frigiel, którym towarzyszy Fluffy, błąkają się po Netherze z mapą, którą powierzył im Valmar. Ale mapa jest do niczego! Jak poruszać się po tym podziemnym piekle? I odnaleźć w nim pomoc, o której mówił Valmar?W tym samym czasie w Puabie opanowanej przez zombie Abel zostaje uratowany przez gwardzistów Domu Świateł, do którego zgodnie z wolą ojca miał wstąpić. Gwardziści podtykają mu jednak pod nos list gończy dotyczący Frigiela. Wyznaczono cenę za głowę chłopaka! W Ablu burzy się krew wyrusza w drogę, zdecydowany ostrzec przyjaciół przed grożącym im niebezpieczeństwem.

Moja recenzja

Pierwszy tom przygód psa i człowieka ze świata Minecrafta kończy się przeniknięciem przez portal do Netheru, który kojarzony jest z czymś na kształt piekła. To tu wygnano wszystkich magów, których tak bardzo boi się rządzący Minecraftem król Lludd Law. Okazuje się to teren masy świnio-podobnych potworów, a do tego pozbawiona wody gorąca i cuchnąca pustka. Nie dociera tu też światło słoneczne, więc nie rosną rośliny. W tym świecie nie tylko trójka bohaterów znanych z poprzedniej części będzie walczyć z potworami czy nieprzyjaznymi warunkami, ale także z nieufnością: zarówno wzajemną, jak i innych wobec nich. Będą musieli zawierzyć nieznajomym, oszukać własne zmysły podpowiadające, że po lawie chodzić nie można (nawet w grze!), a przede wszystkim walczyć o przetrwanie także z tymi, których jeszcze niedawno uważali za sojuszników.

Osoby, które chciałyby zacząć przygodę z Frigielem i Fluffym od drugiego tomu nie muszą się jednak martwić: wstęp i przedstawienie postaci znakomicie przybliżają fabułę poprzedniego tomu.

Co najbardziej spodoba się dzieciom, a na co zwrócę uwagę ja, rodzic?

Mocną stroną historii jest przede wszystkim przygoda, ale zaraz za nią kroczy zaufanie i przyjaźń. Dzięki rozmowom Frigiela i Abla poczują one, że mogą tak samo jak bohaterowie kierować własnym losem, nawet jeśli jest on inny niż zaplanowali to choćby rodzice. Tak, bo plany rodziców to ich plany i nie muszą one być kompatybilne z tym, co dzieci naprawdę pragną i czasem też – z tym co dzieci potrafią robić. Cóż, ja też uczyłam się gry na akordeonie, ale akordeonista ze mnie żaden i nawet, gdyby któreś z moich rodziców wpadło na pomysł codziennych treningów, pewnie by tak pozostało.

Kiedy spytałam moich dzieci, co najbardziej zauroczyło ich w przeczytanych historiach, odpowiedziały: pies i przyjaźń (to Kinia), creepery, szkielety i smok kresu podczas walki (to Arti). Syn zwracał uwagę jeszcze na ciekawe słownictwo i powiedzonka postaci, bo były tak mocno minecraftowe. A ja, choć im tego nie powiedziałam, na to, że w końcu coś na dłużej odciągnęło ich od komputerów.

Zobacz też: Jak przeżyć obsesję dziecka?