Całkiem poradnikowo

Zrób wiosenne porządki nie tylko w swoim otoczeniu

Zno­wu jest ta pora roku, kie­dy wszy­scy na gwałt myją okna, sprzą­ta­ją pod kana­pa­mi, zmia­ta­ją kurz z naj­wyż­szych szaf i półek, a nawet, o zgro­zo, trze­pią dywa­ny. Zbli­ża­ją­ce się świę­ta to tyl­ko dodat­ko­wy moty­wa­tor – tak napraw­dę tam gdzie wio­sna trwa­ją w naj­lep­sze wio­sen­ne porząd­ki. Choć nikt nie będzie robił testu bia­łej ręka­wicz­ki czy prze­trzą­sał sza­fy, to nawet w szu­fla­dach zaczy­na być porzą­dek niczym z porad­ni­ków Kon­Ma­ri. Ale czy przy­pad­kiem i rodzi­ciel­stwie raz do roku nie przy­da się takie sprzą­ta­nie? Co moż­na posprzą­tać w wycho­wa­niu?

Odgruzuj swój plan dnia

Czę­sto mam tak, że mój plan dnia to bar­dzo dłu­ga lista. Każ­da z czyn­no­ści na niej zwy­kle jest na „to tyl­ko pół godzi­ny!”. Ale zwy­kle to opty­mi­stycz­ne podej­ście i zało­żo­ny czas zwy­kle trze­ba mno­żyć n-razy. Oczy­wi­ście pod koniec dnia jestem ziry­to­wa­na, że tak mało zro­bi­łam, a tyle jesz­cze zosta­ło. Czas zwe­ry­fi­ko­wać gdzie się podział mój czas, co takie­go zro­bi­łam, że się nie wyro­bi­ła. Może za dużo ładu­ję sobie na gło­wę? Może zbyt­nio wcią­ga­ją mnie media spo­łecz­no­ścio­we czy jakaś prze­glą­dar­ko­wa gier­ka? Jak zro­bi­łam sobie wyli­cze­nie w jed­nym tyl­ko tygo­dniu co do minu­ty ile mi nie­któ­re czyn­no­ści cza­su zabra­ły, to aż zła­pa­łam się za gło­wę! Prze­cież tą godzi­nę scrol­lo­wa­nia fej­sa mogłam spo­koj­nie spo­żyt­ko­wać na coś bar­dziej kon­struk­tyw­ne­go. Ot, choć­by czy­ta­nia. Ba, a nawet na nudze­nie się na kana­pie, a wię­cej by to pożyt­ku choć­by dla moich ple­ców dało. Kie­dy jestem taka peł­na – wie­dzy i spo­ko­ju – to i dla dzie­ci czy męża mil­sza jestem. Znu­dze­nie inter­ne­tem nie dzia­ła na mnie moty­wu­ją­co, oj nie!

Posprzątaj swoje cele

Pamię­tasz jesz­cze swo­je posta­no­wie­nia nowo­rocz­ne? Szcze­rze mówiąc ja nie wszyst­kie. Wpraw­dzie prze­czy­ta­łam książ­ki z dwu­let­niej już kup­ki wsty­du (zosta­ła mi jed­na!), ale za to obok for­mu­je się tego­rocz­na. Ale posta­no­wie­nia, nowo­rocz­ne czy dzi­siej­sze, też muszą być real­ne. To, co wyda­wa­ło mi się wczo­raj dobre, dziś może być cał­ko­wi­cie nie­ak­tu­al­ne. Bo zmie­ni­ła się per­spek­ty­wa, warun­ki, pomy­sły. Do tego porów­nu­jąc się cią­gle do innych, i tu zno­wu winię media spo­łecz­no­ścio­we za poka­zy­wa­nie tyl­ko tego pięk­na i uda­ne­go życia, cią­gle czu­ję, że nie osią­gnę­łam tego co oni. Ale ja widzę tyl­ko wierz­cho­łek góry, a nie widzia­łam, jak na nią się wspi­na­li, jak dłu­go trwa­ła wspi­nacz­ka ani ile razy obra­na tra­sa była zmie­nia­na, a nawet cel porzu­ca­ny. Widzi­my tyl­ko wynik, któ­ry utwier­dza w prze­ko­na­niu, że same­mu nie zro­bi­ło się dosta­tecz­nie dużo. Zamiast porów­ny­wać się do innych czy wypeł­niać nie­ak­tu­al­ne zamierz­chłe posta­no­wie­nia, lepiej spraw­dzić co sami może­my aktu­al­nie zro­bić.

Odkurz swoje rzeczy, by je użyć

Uwierz mi, wiem, że codzien­na ruty­na i obo­wiąz­ki mogą spra­wić, że czu­jesz się jak zaku­rzo­ne radio. Coś tam niby sły­chać, ale sła­bo. Zima zwy­kle nie tyl­ko przy­no­si z sobą sza­rą cerę, śmie­ci na traw­ni­kach zwy­kle scho­wa­ne pod śnie­giem, ale tak­że jakąś taką melan­cho­lię i smu­tek. Wio­sen­ne odku­rza­nie wnę­trza mnie jest tym, cze­go potrze­bu­ję. Dopie­ro po porząd­nym wie­trze­niu znaj­du­ję cen­trum śmie­chów i chi­chów, któ­re daw­no było nie­uży­wa­ne. Zna­la­złam wazon, w któ­rym będą sta­ły tuli­pa­ny i rower, któ­ry całą zimę wisiał na koł­ku, choć prze­cież nie ma złej pogo­dy na rower. Pew­nie też masz takie zaku­rzo­ne przez zimę rze­czy: buty do bie­ga­nia, uko­cha­ną powieść, sta­rą maszy­nę do szy­cia lub cokol­wiek, co przy­nio­sło Ci daw­no zapo­mnia­ną radość. To nie są dni, któ­re trze­ba jakoś wytrzy­mać, ale pod­czas któ­rych mamy się cie­szyć!

Odśwież znajomości

Nie chcia­ło mi się cza­sem jechać na kawę do kole­żan­ki. Ba, cza­sem nie chcia­ło mi się pod­nieść ręki do tele­fo­nu, by zadzwo­nić. SMS-y do męża też racze przy­po­mi­na­ły listę zaku­pów („kup chleb!”)czy ter­mi­narz („dziś den­ty­sta, nie zapo­mnij”), niż wysy­ła­ne wcze­śniej roman­tycz­ne wyzna­nia. Może i jeste­śmy razem pra­wie tak dłu­go jak osob­no, ale prze­cież to nie ozna­cza, że trze­ba zanie­chać roman­tycz­no­ści. Nawet moje dzie­ci doma­ga­ją się „rand­ki” z mamą! Cze­mu by im i sobie nie zapew­nić takiej roz­ryw­ki? Kie­dy czu­je­my się bli­sko zwią­za­ni o wie­le łatwiej być rodzi­cem i part­ne­rem.

Zadbaj o wystrój

Może pro­blem nie lezy w zbyt dużej ilo­ści zadań, a na zbyt małej eks­cy­ta­cji nimi? Może i zmy­wa­nie tłu­stej patel­ni nie jest eks­cy­tu­ją­ce, ale prze­cież w codzien­nych czy coty­go­dnio­wych zada­niach może zna­leźć się coś nowe­go, coś, na co będziesz cze­kać. Przy­kła­do­wo ja zaczę­łam od base­nu, raz w tygo­dniu. Nie lubię bie­gać, ale woda to moje dru­gie ja. I na te coty­go­dnio­we godzin­ne kil­ka prze­pły­nię­tych base­nów cze­kam jak na naj­lep­szy na świe­cie pre­zent. Jestem tyl­ko ja, woda i chlor, nic wię­cej. Może jeśli w koń­cu się odwa­żę, to i zapi­sze się na lek­cje jaz­dy kon­nej, o któ­rych marzę od dzie­ciń­stwa. My, rodzi­ce, czę­sto przed­kła­da­my marze­nia dzie­ci nad swo­je. Ale jeśli sami nie zadba­my o sie­bie, to nikt za nas tego nie zro­bi. Życie jest tyl­ko jed­no, a szczę­śli­wa mat­ka (ojciec też!) to szczę­śli­we dziec­ko.

Odnów

Czy wró­ci­łaś do sta­rych nawy­ków, któ­re posta­no­wi­łaś rzu­cić na począt­ku nowe­go roku? Może zno­wu krzy­czysz jak ja lub słab­nie two­je zaan­ga­żo­wa­nie w pozy­tyw­ne rodzi­ciel­stwo. Może czu­jesz się, jak­byś ponio­sła poraż­kę i wszyst­ko jest stra­co­ne. Nie, nie wszyst­ko. Prze­cież wio­sną wszyst­ko się odna­wia, możesz i Ty! Bez wzglę­du na to, jakie potrze­by odna­wiasz w swo­im życiu, a dokład­nie wiesz jakie one są, wio­sna to pięk­ny czas, aby wła­śnie to uczy­nić. Zrób wio­sen­ne porząd­ki też w swo­im życiu i rodzi­ciel­stwie!

Fot. B&M Sto­res, CC BY 2.0

A Ty też sprzą­tasz coś poza oto­cze­niem? Inwe­stu­jesz wio­sną w dobre samo­po­czu­cie?