Dla dorosłych

Zadbaj o dobrą karmę, czyli co powinno znaleźć się w karmie dla kota, by był zdrowy

W ide­al­nym kocim świe­cie, w któ­rym kot 18 godzin drze­mie, bo jest zmę­czo­ny, myszy same lądo­wa­ły­by przed pyszcz­kiem i pro­si­ły o zje­dze­nie. Zada­niem takie­go kota było­by naj­wy­żej gania­nie za motyl­ka­mi, zaba­wa kłęb­kiem czy usy­py­wa­nie kop­czy­ków w żwir­ku. Ale taki ide­al­ny świat nie ist­nie­je. Jed­nak die­tę kota może­my skom­po­no­wać ide­al­nie. Jak kar­mić kota, by miał lśnią­ce futro? Czym cha­rak­te­ry­zu­je się dobra kar­ma? I co tak napraw­dę jedzą koty? Posta­ram się cho­ciaż czę­ścio­wo przyj­rzeć się naj­waż­niej­szym infor­ma­cjom i zale­ce­niom dla naszych kotów.

Wzorcowy pokarm kota – mysz

Nawet Mru­czek łaszą­cy się do nogi czy moja leni­wa Pan­da jest jed­nak bez­względ­nym zabój­cą, o ile kocia mat­ka nauczy­ła go polo­wa­nia na choć­by piłecz­kę. W natu­ral­nych warun­kach koty żywią się głów­nie gry­zo­nia­mi (myszy, szczu­ry, nor­ni­ce), mały­mi pta­ka­mi, kre­ta­mi, spo­ra­dycz­nie jaja­mi pta­ków, a nie­rzad­ko na zaką­skę prze­gry­zą jakie­goś żuka czy muchę. Ich orga­ni­zmy są cał­ko­wi­cie nasta­wio­ne na tra­wie­nie mię­sa, czy­li biał­ka i tłusz­czy, a pro­duk­ty roślin­ne, jak choć­by źdźbła tra­wy, jedzą, aby pozbyć się z jelit zje­dzo­ne­go futra, któ­re tra­fi­ło tam pod­czas wyli­zy­wa­nia się. Ze spo­ży­tych bia­łek ich wątro­ba pro­du­ku­je glu­ko­zę, dla­te­go die­ta boga­ta w węglo­wo­da­ny nie jest wska­za­na. Mimo to, koty wyko­rzy­stu­ją do 35% ener­gii z łatwo­straw­nych węglo­wo­da­nów na funk­cje życio­we. Kot nie ma w śli­nie enzy­mów tra­wien­nych, czy­li amy­la­zy śli­no­wej. Pokarm nie jest tra­wio­ny w jamie ust­nej a jedy­nie nawil­ża­ny. Dalej prze­su­wa­ny jest do prze­ły­ku i następ­nie do żołąd­ka, gdzie zaczy­na się pro­ces tra­wie­nia.

Wzor­cem pokar­mu jest więc mysz. Doro­sła mysz (o wadze 11–40 g) skła­da się w oko­ło 67% z wody, 18% biał­ka, 8% z tłusz­czy, w kil­ku pro­cen­tach węglo­wo­da­nów oraz zawie­ra mine­ra­ły mię­dzy inny­mi: wapń, fos­for, żela­zo, magnez. Mysz to nie tyl­ko masa mię­śnio­wa – to tak­że podro­by, kości, chrząst­ki, w któ­rych znaj­du­ją się potrzeb­ne kotu mikro­ele­men­ty czy wita­mi­ny i tłusz­cze, któ­rych w mię­śniach zwie­rzę­cych kot nie uświad­czy. Poży­wie­nie kota powin­no więc być boga­te w biał­ko oraz w tłuszcz. Nale­ży rów­nież zauwa­żyć, że futro myszy, mimo, że nie jest tra­wio­ne, sta­no­wi waż­ny ele­ment poży­wie­nia, któ­ry poma­ga utrzy­mać zdro­wy prze­wód pokar­mo­wy kota.

Prawidłowa kocia dieta

Do pra­wi­dło­wej prze­mia­ny mate­rii kot potrze­bu­je dużo biał­ka. Nie­zbęd­ne są mu też tłusz­cze, któ­re nie tyl­ko dostar­cza­ją ener­gii, ale tak­że pozwa­la­ją na przy­swa­ja­nie wita­min roz­pusz­czal­nych w tłusz­czach zawie­ra­ją nie­zbęd­ny dla tego zwie­rzę­cia kwas tłusz­czo­wy ara­chi­do­no­wy, pocho­dzą­cy z tka­nek zwie­rzę­cych. Argi­ni­na i tau­ry­na to ami­no­kwa­sy, któ­re wystę­pu­ją w tkan­kach zwie­rzę­cych i by kot roz­wi­jał się pra­wi­dło­wo musi je dostar­czać wraz z pokar­mem.

Jedzenie z mojego talerza?

Kot, ze wzglę­du na moż­li­wo­ści wej­ścia gdzie dia­beł nie może, zjadł­by wszyst­ko. Ale nie wszyst­ko jest dla nie­go dobre. O węglo­wo­da­nach już mówi­łam, więc zarów­no chleb, maka­ron, ryż czy ziem­nia­ki nie są dla nie­go wska­za­ne. Wręcz tok­sycz­ne w jego die­cie są rośli­ny cebu­lo­we, suro­we biał­ka jajek czy mako­wa struc­la.

Pomi­mo tego, że mle­ko kro­wie jest tra­wio­ne cał­kiem nie­źle, pro­blem sta­no­wi cukier mlecz­ny. Może on mieć więk­szy poziom fer­men­ta­cji niż roz­kła­du, cze­go skut­kiem ubocz­nym jest m.in. bie­gun­ka osmo­tycz­na. Zatem mle­ko nie może sta­no­wić sta­łe­go ele­men­tu kociej die­ty.

Przyj­rzyj­my się suro­we­mu mię­su. Przed poda­niem kotu, nale­ży je ugo­to­wać, dzię­ki temu mię­so czer­wo­ne, boga­te we włók­na kola­ge­no­we, będzie łatwiej stra­wio­ne. Pamię­taj­my, że podro­by, ze wzglę­du na wyso­ki poziom zanie­czysz­czeń i fos­fo­ru, nie mogą sta­no­wić wię­cej niż 1/3 por­cji mię­sa ogó­łem. Kotom nie moż­na poda­wać suro­we­go mię­sa i nie ma tutaj zna­cze­nia, czy jest to wie­przo­wi­na, czy woło­wi­na. Nawet poło­wa kotów kar­mio­nych suro­wi­zną może zara­żać sal­mo­nel­lą lub bak­te­rią E coli. Co wię­cej, wie­przo­wi­na może zawie­rać wiru­sy nie­szko­dli­wej dla ludzi cho­ro­by Aujesz­ky­ego, któ­ra dla kotów jest śmier­tel­na.

Dobra karma kocia czyli jaka?

Żywie­nie kota wca­le nie jest takie trud­ne, choć to mały futrza­ny sma­kosz. Kocia kar­ma, powin­na w skła­dzie zawie­rać mię­so oraz podro­by, jaj­ka, mię­so ryb, a tak­że do 10% obję­to­ści warzyw . Zdro­wym dodat­kiem będą ole­je z ryb (źró­dło kwa­sów ome­ga-3) oraz wita­mi­ny A, E, D3, gru­py B jeśli nie są zawar­te w mię­sie ryb oraz warzy­wach. Dobra kar­ma boga­ta jest też w mine­ra­ły. Część z nich może być ozna­czo­na jako kości, mącz­ka kost­na, sko­rup­ki jaj, osta­tecz­nie węglan lub cytry­nian wap­nia – ten ostat­ni wystę­pu­je jako skład­nik mody­fi­ku­ją­cy pH. Jeśli bra­ku­je wap­nia (potrzeb­ne­go kotu do budo­wy kości) powi­nien być suple­men­to­wa­ny. Podob­nie jest z żela­zem – jego brak w skła­dzie powi­nien być dodat­ko­wo uzu­peł­nio­ny. Dodat­ko­wo dobra kar­ma dla kota gwa­ran­tu­je kon­kret­ny poziom nie­zbęd­nych skład­ni­ków suple­men­to­wa­nych. Kupu­jąc wyso­kiej jako­ści kar­mę, mamy pew­ność, że wszyst­kie potrzeb­ny i war­to­ścio­we skład­ni­ki znaj­du­ją się w kar­mie.

Podstawowe parametry w skrócie:

  • zwie­rzę­ce źró­dło biał­ka i tłusz­czu
  • sto­su­nek wap­nia do fos­fo­ru naj­le­piej 1,1:1 – 1,2:1
  • poziom ener­gii z węglo­wo­da­nów straw­nych poni­żej 35%
  • zawar­tość biał­ka w gra­ni­cach min. 28% w suchej masie
  • zawar­tość tłusz­czu w gra­ni­cach min. 10% w suchej masie
  • pro­por­cje kwa­sów ome­ga-6 do ome­ga-3 jak naj­bli­żej 1:1

Ile sypać kotu karmy?

Doro­sły kot ważą­cy 4 kg potrze­bu­je zale­d­wie oko­ło 240 kcal. Nad­wa­ga spo­wo­do­wa­na wiecz­nie peł­ną miską to ryzy­ko otłusz­cze­nia ser­ca, zaś gło­dów­ka może dopro­wa­dzić u takie­go okrą­głe­go gru­ba­ska do zagra­ża­ją­ce­go życiu uszko­dze­nia wątro­by. Krót­ki układ tra­wien­ny kota jest nasta­wio­ny na czę­ste a małe mię­sne posił­ki. War­to więc patrzeć ile kar­my sypie­my do miski.

Fot. Susan­ne Nils­son, CC BY-SA 2.0