Całkiem poradnikowo

Jak znaleźć czas dla siebie, kiedy masz wakacje z dzieckiem w domu?

Przestawienie się z trybu „praca-szkoła-dom” na „wakacje” jest czasem ciężka nie tyle dla dzieci, co dla nas, matek. Wprawdzie miałam dla siebie tylko pięć godzin dziennie, ale teraz ich już nie mam, bo skazani jesteśmy na swoje towarzystwo właściwie 24 godziny na dobę. Jak można poradzić sobie z wakacjami z dzieckiem w domu i nie zwariować? Ja robię to tak:

1. Znajdź czas dla siebie – da się!

“Nie mam czasu!!” Znasz to Kiedy gdzieś w domu buszują dzieci to tak naprawdę zamieniasz się w wielką maszynę do nasłuchu. Nie jesteś sama, ONI tam gdzieś są! Otwierają szafkę ze słodyczami przed obiadem, bawią się w podcinanie włosów lalkom Barbie, karmią kota lodami. Czasem przychodzą zadawać pytania w momencie, kiedy naprawdę jesteś zajęta, ot, choćby odlewaniem makaronu. Jak znaleźć w tym wszystkim czas solo? Tylko kreatywnością i proaktywnością! To działa! Dajesz farby do malowania, ubrania do zapaćkania, powierzchnię w miarę do ogarnięcia i do dzieła! Jeśli dzieci są starsze, w okolicach 5 lat i więcej, to poranki i wieczory, kiedy zaraz po śnie lub tuż przed dzieci najlepiej się bawią same w pokoju, są Twoje! To czas, kiedy spokojnie p[oczytasz książkę, posłuchasz muzyki, zrobisz cokolwiek, co nasączy radością Twoją duszę. Nawet, jeśli jest to prasowanie starty prania – podobno są ludzie, którzy to kochają. Toleruję to. Jeśli masz młodsze dziecko, to zwykle czas dla siebie możesz mieć tylko jak ono śpi. Nie korzystaj z niego tylko do ogarnięcia mieszkania. Talerz w zlewie spokojnie poczeka na pobudkę.

2. Pochwała rutyny

Wydawać się by mogło, że tylko małe dzieci potrzebują rutyny, stałych pór posiłku czy kąpieli. Nic bardziej mylnego. Choć latem wszscy się rozleniwiamy, to codzienna rutyna jest potrzebna, by dom nie zmienił się w totalny chaos. Przykładowo teraz, w wakacje, nie budzimy się na dźwięk budzika, co nie oznacza, ze paradujemy do południa w pidżamie. Rano mamy znacznie bardziej wyluzowaną letnią rutynę, ale mimo to dzieci wiedzą, co należy zrobić w określonym czasie i za co są odpowiedzialne. Dzięki temu każdy może coś zrobić, zamiast marnować dzień. W niektóre dni można ogłosić Dniem Pidżamy, ale tylko, jeśli nie odbędą się one tak samo często jak dzień nieurodzin w Alicje w Krainie czarów (czyli codziennie). Jeśli chaos stanie się nawykiem, po prostu prosi się o kłopoty. Stwórz pewne oczekiwania i trzymaj się ich.

3. Sprzedaj dzieci

Jest to świetny sposób, aby mieć trochę czasu dla siebie. Pamiętaj: te chudsze sprzedawaj na sztuki, te pulchniejsze na kilogramy. Ale tak serio, to zwyczajnie podrzuć je komuś. Komuś, kto będzie tak jak Ty szukał chwili dla siebie. Nie babci, która tą chwilę właśnie ma. Czy masz przyjaciółki lub sąsiadki o podobnym wieku czy liczbie dzieci? Dlaczego by nie powymieniać się opieką nad nimi? Ja dziś mam wszystkie w domu, jutro ona; dziś Ty masz wolne na parę godzin, jutro ona. Powiedzmy, że odbierasz jej dzieci o 13:00, jadły już obiad i wyruszacie na wycieczkę po okolicy. W sumie skoro ogarniesz swoje, to kilkoro więcej nie będzie stanowiło różnicy. Wybierz rozrywkę (plaża, park, zoo itp.) i nadzoruj wszystkich w dobrej zabawie. Możesz nawet być zaskoczona, że możesz przeczytać kilka rozdziałów swojej ulubionej książki w czasie, gdy się bawią na placu zabaw czy pluskają w basenie. Nagrodą jest Twój czas i to zupełnie bezpłatnie osiągnięty.

4. Szybka kuchnia

Dania jednogarnkowe czy obiad w 30 minut? Tak, tego właśnie szukasz! Miej pod ręką kilka łatwych pomysłów na obiad czy kolację, którą ze smakiem zjedzą wszyscy. I którą Twoje dzieci będą mogły zrobić same lub z Twoją pomocą. Szczególnie kocham, kiedy mam tzw. przegląd tygodnia, czyli resztki z poprzedniego dnia, a dzieci po prostu je podgrzewają. Jak mawia Arti: najlepsza jest pomidorowa z rosołu z wczoraj. To czyni go doskonałym dla każdego. Lubimy eksperymentować w naszym domu, więc zazwyczaj planujemy jeden dzień w tygodniu, aby zrobić coś specjalnego, razem. Może to być pizza, zapiekanka czy ziemniaki z piekarnika. Najgorszym nawykiem, na jaki możesz wpaść w okresie letnim, jest szybkie żarcie: fast-foody, zupki instant, paczkowane mocno przetworzone jedzenie, które szybko odgrzewasz w mikrofali, bo właśnie wróciłaś z dziećmi znad jeziora, jak ja wczoraj. Czasami jest to konieczne, ale trochę planowania może pomóc jeść szybko, ale zdrowo.

5. Narada rodzinna

Zorganizuj spotkanie rodzinne, aby zdobyć trochę informacji od swoich dzieci o niektórych zajęciach, które chcieliby zrobić tego lata. Może być nawet dziś po obiedzie. Odkryłam, że to świetne źródło do planowania naszego wspólnego lata. Sugestie czasami mnie zaskakują, jak prośba, byśmy odwiedzili motylarnię, innym razem przewidziałam, że czas przed komputerem będzie im potrzebny, by się wyluzować. Naprawdę zrobiliśmy kilka interesujących rzeczy dzięki sugestiom. A właściwie poprosiłam tylko dzieci, aby wybrały 3 rzeczy, które chciałyby zrobić w lecie. Potem uporządkowałam je w kolejności preferencji i możliwości, a następnie zapewniłam, że dołożę wszelkich starań, aby wykonać co najmniej jeden. Może to być tak proste, jak wspólny wypad do kina czy nocowanie w namiocie na podwórku, ale może być też trudniejsze jak zakupienie dużego basenu czy dłuższa wycieczka, którą trzeba mocniej zaplanować (my chcemy odwiedzić ZOO w Gdańsku i zamek w Malborku). Dzięki takiej naradzie będziesz wiedziała co można planować i nie złapiesz się za głowę 30 sierpnia, że już lato się kończy, a Wy w sumie siedzieliście tylko w domu.

6. Czas na świeżym powietrzu

Zabierz swoją rodzinę na zewnątrz! Może się wydawać, że jest to dziwne teraz, kiedy dzieci są małe i pragną od rana do nocy biegać po placu zabaw czy podwórku, ale w miarę dorastania dzieci będą bardziej zaintrygowane telewizją czy grami komputerowymi, niż ganianiem za piłką. Ale rodzina to wszyscy, Ty też. W sumie każdemu rpzyda się odrobina aktywności. Może to być po prostu spacer z psem czy bez, wycieczka rowerowa, piknik w parku. Może to być nawet brodzenie w kaloszach w kałuży czy szukanie z aplikacją do oznaczania gwiazd ciekawych konstelacji na nocnym niebie. Możliwości jest naprawdę wiele!

7. Czytajcie książki razem

Możesz zacząć czytać z dzieckiem nawet jeśli masz maluszka. Poprzez celowe czytanie razem jako rodzina, zachęcasz je. Czytanie staje się nawykiem jak śpiewanie kołysanek czy całus na dobranoc. Wybierz kilka różnych książek do przeczytania, zacznij od jednej i zobacz, gdzie się znajduje. Możesz wybrać czas na czytanie i zmienić czytelników, jeśli masz starsze dzieci, które potrafią czytać na głos. Możecie też wybrać kilka książek czy nowelek i czytać je po kolei każdy, by później o nich porozmawiać przy kolacji. Stwarza to możliwość do ciągłego uczenia się i wyrażania opinii. Przecież i latem to całkiem fajna sprawa!

Ciekawe książki dla dzieci w różnym wieku znajdziesz tu:

8. Zaplanuj szczególny dzień

To dzień leniuchowania! Tobie też się taki przyda. Tego dnia chodzimy w pidżamie i jest to nasz świadomy wybór. To dzień bycia razem, grania w planszówki, malowania palcami, dmuchania baniek mydlanych, oglądania filmów z paczką popcornu w ręce. Równie dobrze może być to dzień aktywny jak wycieczka z podchodami, poszukiwanie zaginionej szyszki, odkopanie skarbu na plaży itd. Wymaga nieco zaangażowania, ale jest tanie i zawsze skuteczne. Takie mini-wakacje na miarę możliwości.

9. Poproś o cierpliwość

Rób to, co musisz zrobić. Tyle i tylko tyle. Choć i kilka razy dziennie modlę się o siłę i cierpliwość oraz to, by mi się jedno z drugim nie pomieszało, to potrafię znaleźć i jedno i drugie (i czasem nie pomieszać!). Głęboki oddech z rana, kiedy kuchnia wygląda jak po przejściu tornada, znaczy się dzieci robiących sobie samodzielnie płatki z mlekiem i idziemy dalej przez dzień. To czasami wszystko, co możesz zrobić, gdy rzeczy zaczynają być trochę szalone. Ale pamiętaj, że Ty tu jesteś dorosła i po prostu musisz zachowywać się jak dorosła!

Fot. Last Hero, CC BY-SA 2.0

Mam nadzieję, że Twoje lato jest i będzie pełne przygód, które tworzą wspomnienia i przetrwasz je z uśmiechem. W końcu wakacje z dzieckiem w domu to tylko dwa miesiące.