Całkiem kulturalnie,  Całkiem poradnikowo

Zmyślony przyjaciel dziecka i książka Bob. Przyjaźń która nie przemija

Spotkałam się z twierdzeniem, że dzieci widzą więcej. Nie kolorów czy szczegółów, a rzeczy, których my, dorośli, nie możemy widzieć, bo nie wierzymy tak samo jak wierzą dzieci. Choćby duchy, strachy czy anioły. Albo niewidzialni przyjaciele jak Bob. Jeśli więc Twoje dziecko wpatruje się w przestrzeń, to wcale nikt go nie hipnotyzuje – może ono właśnie rozmawia z Bobem i jego rodziną.

Czy to dobrze że dziecko ma zmyślonego przyjaciela?

Prawie jedna trzecia dzieci w wieku kilku lat ma niewidzialnego towarzysza zabaw. Nie jest w tym nic dziwnego i nawet psychologowie uważają to za całkiem normalny etap rozwoju malucha. Niewidzialnym przyjaciele może być zwierzę, człowiek, ufoludek lub zupełnie fantazyjna istota. Zawsze jednak jest zupełnie realny. Może on odwiedzać dziecko, bawić się z nim, rozmawiać. Ba, może mieć całą rodzinę!

Choć dziecko rozumie, że jego przyjaciel jest wytworem wyobraźni, to traktuje go jak prawdziwego. Potrafi zaprotestować, kiedy nie ma talerza dla przyjaciela podczas obiadu albo kiedy ktoś siada na krześle zajętym przez niego. To nie znaczy jednak, ze dziecko nie ma kontroli nad swoim wymyślonym kumplem. Kilkulatek wie, że nikt poza nim go nie widzi, że to tylko wyobraźnia, ale lepiej nie traktować niewidzialnego ani jako widocznego, ani jako bzdurę. Dla dziecka jest to ważna postać w jego życiu. Zwykle około 6-10 roku życia dziecko przestaje już widzieć niewidzialnego przyjaciela

Po co właściwie jest niewidzialny przyjaciel?

Zmyślony przyjaciel pojawia się zawsze, gdy jest dziecku potrzebny. Może przyjmować różne role. Czasem jest kozłem ofiarnym i pozwala dać upust złości czy rozczarowaniu. Natka często twierdziła, że wszystkie niekontrolowane zabawy nożyczkami, jak wycinanie wzorów w baldachimie nad łóżkiem czy własnoręcznie ścięta grzywka, to wina ducha. Niekiedy jest wielbicielem i potrafi zachwalać każdy rysunek, kiedy indziej przekazuje on informacje – zawsze niby przypadkiem także rodzicom. Potrafi obronić przed wrogiem, nawet jeśli atakujący dostaje tylko nierealne ciosy, których nie czuje. Opiekuje się dzieckiem, dodając otuchy, a niekiedy nawet je pociesza, kiedy jest smutne jak choćby w pierwszych dniach w przedszkolu. Jego pojawienie się często dodaje dziecku odwagi – razem przecież jest łatwiej i można wejść nawet na największą zjeżdżalnię na placu zabaw! Taki przyjaciel to prawdziwy skarb, jednak nie oznacza to, że dziecko nie ma realnych kolegów.

Poczytamy?

Nie ma lepszego pomysłu na oswojenie się z niewidzialnym przyjacielem dziecka niż czytanie z nim książki na ten temat. Bardzo ciekawa propozycją jest przepięknie wydana przez Wydawnictwo Kobiece książka Bob. Przyjaźń która nie przemija, autorstwa Wendy Mass i Rebeccy Stead. Bohaterka, 10-letnia Livy, przyjeżdża do Australii do swojej babci. Na co dzień dziewczynka mieszka daleko, aż w amerykańskim Massachusetts, dlatego od ostatniej jej wizyty minęło już pięć lat i niewiele z niej pamięta. Jednak cały czas ma wrażenie, że powinna, bo w myślach ciągle kołacze jej coś związanego z kurczakiem, niezwykłym kurczakiem. Okazuje się, że zostawiła w Australii najlepszego przyjaciela, Boba, który. Mieszka w jej garderobie! To nie pluszak czy lalka, to żywe stworzenie przypominające ni to zombiaka, ni to trolla. Sam Bob uważa się za kurczaka: ma przebranie z piórami, nauczył się kurzego sposobu chodzenia oraz dziobania ziaren. Ostatnie pięć lat spędził na oczekiwaniu na Livy, a ona? Ona śmiała o nim zapomnieć!

„Przez pięć lat żyłem wyłącznie pamiętaniem, a ona nic nie pamięta”.

Razem starają się rozwikłać zagadkę dziur w pamięci Livy oraz pochodzeniu Boba.

Choć historia wydaje się odrobinę fantastyczna to książka jest typową opowieścią o przyjaźni i poszukiwaniu własnego JA. To prawdziwa historia dorastania i związanego z nim pożegnania niewidzialnego przyjaciela, jakim jest Bob. Wszystko to w bardzo spójny sposób połączone ze sobą w cieniu katastrofy naturalnej: suszy.

Dodatkowym atutem książki jest przepiękna szata graficzna okładki, upstrzona świecącymi gwiazdkami, z miękkiego, jakby zamszowego materiału. Aż chce się ją pogłaskać. W środku znajdziemy kilka rysunków w odcieniach brązu, które będą dodatkową zachętą do czytania także z dziećmi, które jeszcze czytać same nie potrafią. Jednak ze względu na zawiłość i objętość historii raczej jest to książka przeznaczona dla dzieci powyżej 5 roku życia.

A czy Wy mieliście kiedyś zmyślonego przyjaciela?

W tekście znajduje się link reklamowy.