Całkiem kulturalnie

Najlepsze komiksy dla dzieci od Wydawnictwa Tadam

Podob­no jed­nost­ką wytrzy­ma­ło­ści czy też udar­no­ści jest MPa, ale w sto­sun­ku do ksią­żek i zaba­wek mam wła­sny punkt odnie­sie­nia, dzię­ki któ­re­go mogę zmie­rzyć czy są one natko­od­por­ne. Oczy­wi­ście tym punk­tem odnie­sie­nia, okiem cyklo­nu i głów­nym beta-teste­rem jest Natka. Siła, z jaką oddzia­łu­je ona na przed­mio­ty, jest mia­rą tego, czy jest on odpor­ny na czyn­nik ludz­ki, a dokład­niej czyn­nik dzie­cię­cy. Z tego powo­du takim uwiel­bie­niem cie­szą się w naszym domu ksią­żecz­ki z twar­dy­mi stro­na­mi – są ide­al­nie natko­od­por­ne. Dziś pole­cę fan­ta­stycz­ne natko­od­por­ne komik­sy dla dzie­ci od Wydaw­nic­twa Tadam.

Komiksy o zwierzętach autorstwa Adama Świeckiego

To cał­kiem przy­ja­zna seria dla każ­de­go małe­go zwie­rzo- i biblio­fi­la. Cha­rak­te­ry­stycz­ne okład­ki z wize­run­kiem przed­sta­wia­ne­go zwie­rzę­cia i lasu w dwu­ko­lo­ro­wej tona­cji tła oraz weso­łe rysun­ki zachę­ca­ją małych czy­tel­ni­ków do się­gnię­cia po nie. A co w środ­ku? W „Pan łasuch Miś” znaj­dzie­my rymo­wa­ną histo­rię o bra­wu­ro­wym napa­dzie na ul w pniu drze­wa. W „Pan ele­gant Lis” nie tyl­ko zoba­czy­my rewię mody w wyko­na­niu pro­jek­tan­ta Lisa, ale tak­że cie­ka­wy pomysł na zbu­do­wa­nie tra­twy dla pin­gwi­na. W „Pan kawa­larz Wilk” dowie­my się, że żar­ty nie dla każ­de­go są tak samo śmiesz­ne. „Pani repor­ter­ka Mysz” poka­że, że repor­ter­ska docie­kli­wość potra­fi rato­wać innych z opre­sji, a „Pani detek­tyw Sowa” — że cza­sem roz­wią­za­nia trud­nych zaga­dek przy­cho­dzą do nas w naj­mniej spo­dzie­wa­nym momen­cie.

Smoczek Loczek

Smo­czek Loczek to jak na małe­go, mło­de­go jesz­cze smo­ka przy­sta­ło cał­kiem żwa­wy malec. Do tego, jak nie­sie wieść spi­sa­na w komik­sie „Smo­czek Loczek na ratu­nek księż­nicz­ce” — bar­dzo odważ­ny. Zły wilk czy­ha­ją­cy na rodzi­nę zaję­cy nie jest mu moc­nym prze­ciw­ni­kiem. Jed­nym zio­nię­ciem potra­fi też sto­pić wny­ki, w któ­re wplą­tał się niedź­wiedź. Ale kie­dy posta­na­wia oswo­bo­dzić księż­nicz­kę toi już nie jest tak łatwo. Na szczę­ście z pomo­cą przy­cho­dzą mu ura­to­wa­ni przy­ja­cie­le, a cała histo­ria oka­zu­je się… baj­ką czy­ta­ną na dobra­noc przez mamę. Któż z nas nie był w marze­niach wła­śnie takim odważ­nym Locz­kiem.

Dru­ga ksią­żecz­ka pt. „Smo­czek Loczek. Bar­dzo strasz­na czkaw­ka” uczy dzie­ci czym jest czka­nie oraz jakie są meto­dy na jej pozby­cie się. Ale przede wszyst­kim poka­zu­je, że nawet jak się zro­bi coś wbrew rodzi­com to war­to się przy­znać do błę­du.

Mały, Duży i…

Jak się jest małym to ma się zupeł­nie inne pro­ble­my niż duzi. Mały i Duży dokład­nie o tym wie­dzą. W ksią­żecz­ce „Mały, Duży i chmu­ra” nie­po­zor­ny Mały poma­ga Duże­mu pora­dzić cobie ze smut­kiem. Niby powo­dem jest ciem­na chmu­ra na hory­zon­cie, któ­ra cho­dzi za Dużym, ale czym­że jest smu­tek jak nie dużą czar­ną chmu­rą? Na szczę­ście znaj­dzie się reme­dium na smut­ki: to zaję­cie, któ­re spra­wi radość. W dru­giej pro­po­zy­cji, czy­li „Mały, Duży i cza­ry” dzie­ci mogą poznać, że pie­cze­nie cia­sta jest cał­kiem magicz­nym zaję­ciem. Obraz­ki w tych ksią­żecz­kach bywa­ją wpraw­dzie cza­sem cha­otycz­ne, ale wła­śnie tak nie­kie­dy jest jak się chce kogoś roz­we­se­lić lub samo­dziel­nie wycza­ro­wać cia­sto z mali­na­mi.

Kubo w supermarkecie

Na koniec życio­we dyle­ma­ty szo­pa Kubo: kupić żel­ki w pro­mo­cji czy sku­pić się na liście zaku­pów? Jak dosię­gnąć nie­do­się­gal­nych wafel­ków? I naj­waż­niej­sze: w jakim dzia­le w skle­pie zna­leźć skład­ni­ki potrzeb­ne do przy­rzą­dze­nia lodów jak marze­nie? Dziec­ko ma szan­sę pomóc Kubo w jego zaku­pach, któ­re przed­sta­wia komiks „Kubo w super­mar­ke­cie”.

A może po prze­czy­ta­niu tej ksią­żecz­ki Wy tak­że przy­rzą­dzi­cie taki słod­ki deser?

 

Inne cie­ka­we pro­po­zy­cje dla dzie­ci: