W Norwegii na stałe — Kiedy Polska to za mało

W Norwegii na stałe — Kiedy Polska to za mało Image

W Norwegii na stałe — Kiedy Polska to za mało

Nie każ­dy emi­grant wy­jeż­dża z kra­ju za chle­bem. Nie­któ­rych cią­gnie do przy­god­ny, in­nych do spo­ko­ju. Czym może przy­cią­gać Po­la­ków Nor­we­gia? Na to py­ta­nie od­po­wia­da Re­ni­fer na emi­gra­cji, Po­lka, któ­ra od kil­ku­na­stu lat miesz­ka w tym skan­dy­naw­skim kraju.

#nie­bo #mo­rze #na­tu­ra #przy­go­da #przy­ro­da #re­lax #week­end #emi­gra­cja #po­lo­nia #nor­we­gia #klub­po­lek

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Od kie­dy miesz­kasz za gra­ni­cą i dlaczego?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Miesz­kam w Nor­we­gii od kil­ku­na­stu lat. Wy­je­cha­łam z Pol­ski pod ko­niec lat 90-tych. Był to czas kie­dy mia­łam wra­że­nie, że lu­dzie cią­gle cze­goś ode mnie wy­ma­ga­ją, trud­no przy tym ko­go­kol­wiek za­do­wo­lić, a ży­cie za­czy­na mi umy­kać mię­dzy pal­ca­mi. Do­dat­ko­wo Pol­ska spra­wia­ła wte­dy wra­że­nie ta­kiej tro­chę mat­ki, któ­rej nie ob­cho­dzą za bar­dzo wła­sne dzie­ci. Dla­te­go po­sta­no­wi­łam wy­je­chać. Za­czę­łam czy­tać in­for­ma­cje o róż­nych kra­jach, aż wpa­dła mi w ręce Nor­we­gia. Pa­mię­tam, że było tam na­pi­sa­ne, że Nor­we­go­wie je­dzą głów­nie ryby (a ja uwiel­biam ryby!), przy tym są dziw­ni i ma­ło­mów­ni. Ale tym co wpły­nę­ło osta­tecz­nie na moją de­cy­zję, było zda­nie, któ­re pa­mię­tam do dzi­siaj: „mo­żesz iść z go­dzi­nę i nie spo­tkasz ży­wej du­szy”. Wła­śnie tego było mi wte­dy naj­bar­dziej po­trze­ba… spo­ko­ju i by­cia sama ze sobą z dala od lu­dzi! Dla­te­go ku­pi­łam prze­wod­nik, mapę, zda­łam kurs na au-pair, za­li­czy­łam roz­mo­wę te­le­fo­nicz­ną w ję­zy­ku an­giel­skim z ro­dzin­ką, do któ­rej się wy­bie­ra­łam i peł­na obaw, ale też zde­cy­do­wa­na, wyjechałam.

#nor­we­gia #wa­ka­cje #emi­gra­cja #pod­roze #przy­go­da #przy­ro­da #po­lo­nia #klub­po­lek #wy­pra­wa #week­end #re­lax

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Są rze­czy, któ­re na­dal Cię za­ska­ku­ją w tym kraju?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Naj­bar­dziej po­zy­tyw­nie za­sko­czy­ła mnie wy­so­ka kul­tu­ra jaz­dy na dro­gach oraz uprzej­mość i życz­li­wość w urzę­dach. Samo ży­cie spra­wia­ło wra­że­nie znacz­nie mniej stre­su­ją­ce­go, tak jak­by czas pły­nął tu­taj wol­niej. Na­gle mo­głam za­trzy­mać się i po­dzi­wiać rze­czy, na któ­re od dziec­ka nie mia­łam cza­su lub na któ­re prze­sta­łam już zwra­cać więk­szą uwa­gę. I tak, na­gle od nowa za­czę­łam do­strze­gać pięk­ne za­cho­dy słoń­ca oraz śpiew pta­ków… za­czę­łam li­czyć gwiaz­dy na nie­bie, czy też po pro­stu przy­glą­dać się jak pada deszcz.

#nor­we­gia #mia­sto #mo­rze #urlop #wy­ciecz­ka #wy­po­czy­nek #zwie­dza­my #klub­po­lek

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

A to co mnie za­sko­czy­ło ne­ga­tyw­nie to fakt, że tu­tej­si męż­czyź­ni nie prze­pusz­cza­ją ko­biet w drzwiach, nie po­ma­ga­ją po­nieść tor­by, ani też nie przy­no­szą kwia­tów 8 mar­ca. Służ­ba zdro­wia też nie naj­le­piej funk­cjo­nu­je, a le­ka­rze się cią­gle zmie­nia­ją. Za każ­dym ra­zem spo­ty­ka się więc ja­kie­goś no­we­go le­ka­rza, któ­re­mu trze­ba swo­ją hi­sto­rie opo­wie­dzieć zu­peł­nie od po­cząt­ku. Poza tym mó­wią oni czę­sto ła­ma­nym nor­we­skim, szwedz­kim czy duń­skim co znacz­nie utrud­nia ko­mu­ni­ka­cję. Mu­szę jed­nak przy­znać, że sza­cu­nek i kul­tu­ra w sto­sun­ku do pa­cjen­ta jest tu­taj na wy­so­kim poziomie.

#nor­we­gia #ryby #cza­swol­ny #wa­ka­cje #urlop #po­lo­nia #emi­gra­cja #klub­po­lek

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Jak wy­glą­da ży­cie w Nor­we­gii od stro­ny czy­sto kosztowej?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Bo­che­nek chle­ba w Nor­we­gii jest dro­gi, bo kosz­tu­je 28 ko­ron (oko­ło 13 PLN). 1,5 l pół­tłu­ste­go mle­ka to cena rów­nież 28 ko­ron, a 1 l ben­zy­ny to 16,50 kr. Poza tym chleb ku­pio­ny tu w skle­pie nie jest tak do­bry jak ten w Pol­sce i szyb­ko może się znu­dzić. Dla­te­go też więk­szość, w tym rów­nież i ja, sama pie­cze go w domu. Znacz­nie po­ma­ga też fakt, że prąd jest tu­taj sto­sun­ko­wo tani.

Kur­czak szefa😊

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Wspo­mnia­łaś, że ko­chasz ryby i dla­te­go wy­bra­łaś Nor­we­gię. Co jesz­cze trze­ba ko­chać, by być mi­ło­śni­kiem nor­we­skiej kuchni?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Cały czas uży­wa się tu­taj tych sa­mych pro­duk­tów i przy­praw co w Pol­sce, z tym, że po­tra­wy przy­rzą­dza się w tro­chę inny spo­sób. Je się tu przede wszyst­kim dużo ziem­nia­ków, pro­duk­tów mącz­nych, ryb (po­da­wa­ne są na róż­ne spo­so­by, ta­kie jak wę­dzo­ne, sma­żo­ne, gril­lo­wa­ne, pie­czo­ne czy też go­to­wa­ne). Oprócz ryb, bar­dzo po­pu­lar­ny­mi da­nia­mi obia­do­wy­mi są piz­za, tor­til­la, mie­lo­ne z ziem­nia­ka­mi i grosz­kiem czy też ryż na mle­ku. Po­pu­lar­ne są rów­nież pa­rów­ki w róż­nej po­sta­ci, zwłasz­cza na przy­ję­ciach, gdzie są dzieci.

Z rze­czy, któ­re po­le­cam spró­bo­wać bę­dąc za ko­łem po­lar­nym, to na­sza so­czy­sta mar­chew­ka. War­to też skosz­to­wać tra­dy­cyj­ne­go brą­zo­we­go sera.

Je­śli ktoś chciał­by się do­wie­dzieć wię­cej na te­mat kuch­ni nor­we­skiej, to za­chę­cam do po­zna­nia naj­dziw­niej­szych po­traw nor­we­skich, któ­re opi­sa­łam na moim blo­gu.

A z cie­ka­wo­stek do­dam jesz­cze, że mój mąż z ko­lei bę­dąc w Pol­sce, za każ­dym ra­zem za­chwy­ca się ziem­nia­ka­mi, po­mi­do­ra­mi i kieł­ba­są. Twier­dzi że są prze­pysz­ne i peł­ne sma­ku. A kie­dy pe­wien zna­jo­my Nor­weg po­je­chał do Pol­ski, to stwier­dził: „Tam tyl­ko ki­szo­ną ka­pu­stę się je, czy nie prze­szka­dza to Wam póź­niej w pra­cy?” Od­po­wie­dzia­łam, by zo­ba­czył na bu­do­wach jak Po­la­cy się ru­sza­ją z do­brym wiatrem.

#nor­we­gia #za­chód­słoń­ca #nie­bo #na­tu­ra ##pod­roz #po­go­da #klub­po­lek

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Jacy są Nor­we­go­wie z krwi i kości?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Nor­we­go­wie żyją bli­sko na­tu­ry i zgod­nie z jej pra­wa­mi (spa­cer przede wszyst­kim). Dzia­ła­ją sche­ma­tycz­nie i prze­strze­ga­ją pra­wa. Są spo­koj­ni i od­da­ni ro­dzi­nie. Do­ro­śli w Nor­we­gii li­czą się ze zda­niem dzie­ci, a dzie­ci szyb­ko uczą się sa­mo­dziel­no­ści. W szko­łach jest za­wsze na­sta­wie­nie na pra­cę w gru­pie i na na­ukę tego, co nie­zbęd­ne. Poza tym uczy się dzie­ci tego, by w ra­zie po­trze­by wie­dzia­ły, gdzie i jak zna­leźć dane in­for­ma­cje. Od naj­młod­szych lat po­wta­rza się też, jak waż­ny jest czas na świe­żym po­wie­trzu, mię­dzy in­ny­mi po to by har­to­wać i uod­par­niać dzie­ci. Je­śli cho­dzi o za­ję­cia po­zasz­kol­ne, to po­pu­lar­ne są chór, or­kie­stra oraz pił­ka noż­na. Wie­le ak­tyw­no­ści jest mo­ty­wo­wa­nych przez wspól­ny du­gnad, tj. jako pra­ca spo­łecz­na dla wspól­ne­go dobra.

#nie­bo #na­tu­ra #przy­ro­da #wa­ka­cje #urlop #wy­pra­wa #wy­po­czy­nek #mo­rze #gory #pta­ki #klub­po­lek

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Jak Po­la­cy są po­strze­ga­ni w Norwegii?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: My­ślę, że Po­la­cy w Nor­we­gii są po­strze­ga­ni głów­nie na za­sa­dzie „Jak Cię wi­dzą, tak Cię pi­szą.” Ci, któ­rzy po­zna­li Po­la­ków oso­bi­ście, z re­gu­ły mają o nich do­bre zda­nie. Przede wszyst­kim oce­nia­ją nas jako lu­dzi pra­co­wi­tych, su­mien­nych, rze­tel­nych i uczci­wych, a tak­że to­wa­rzy­skich i mi­łych. Nie­ste­ty, dla in­nych mo­że­my też wy­da­wać się ta­ki­mi, ja­ki­mi po­ka­zu­ją nas me­dia, tj. wia­do­mo­ści, ga­ze­ty, In­ter­net. Na szczę­ście jest tego te­raz już tro­chę mniej, ale był okres, gdy czę­sto po­ka­zy­wa­no in­for­ma­cje o nie­le­gal­nych pró­bach prze­my­tu al­ko­ho­lu i pa­pie­ro­sów na gra­ni­cy. Po zdję­ciach za­war­to­ści ba­gaż­ni­ka nie moż­na było mieć wąt­pli­wo­ści skąd ten to­war po­cho­dził. Inna spra­wa to nie­roz­waż­na, bra­wu­ro­wa jaz­da oraz jaz­da na nie­od­po­wied­nich opo­nach. Co do kie­row­ców, to jed­ne­go zła­pa­no i ode­bra­no praw­ko kil­ka razy, a ten za każ­dym ra­zem zro­bił so­bie nowe praw­ko w Pol­sce. Co do ti­rów, to sama kie­dyś je­cha­łam w środ­ku zimy do mia­sta au­to­bu­sem i tak szyb­ko nie do­je­cha­łam, bo w po­przek dro­gi pod gór­kę stał tir z na­pi­sem na przed­niej szy­bie” Ko­cham Polskę”.

Moje nor­we­skie zna­jo­me, któ­re były w Pol­sce za­chwy­ca­ły się modą i ele­gan­cją na uli­cach, oraz ni­ski­mi ce­na­mi pod­sta­wo­wych pro­duk­tów spo­żyw­czych, ta­kich jak chleb i mle­ko. To co moi zna­jo­mi so­bie chwa­lą w Pol­sce, to rów­nież po­moc i usłu­gi oraz do­bre jedzenie.

Juz sie nie moge do­cze­kac lata😎

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on

Kon­fa­bu­la: Co war­to ze sobą za­brać z Pol­ski, bo nie znaj­dzie się tego na pół­kach skle­po­wych w Norwegii?
Re­ni­fer na emi­gra­cji: Ja chy­ba zbyt dłu­go tu­taj miesz­kam, bo mało rze­czy mi już bra­ku­je. Na pew­no bę­dzie to jed­nak krów­ka i pol­ska wę­dli­na. Ka­ba­no­sy są za­wsze u nas mile wi­dzia­ne. Kie­dyś ro­dzi­ce przy­wieź­li masę ma­ko­wą, su­szo­ne grzyb­ki i opła­tek na Świę­ta. W ten spo­sób ma­gia pol­skich Świąt przy­by­ła do Nor­we­gii. Mam czwór­kę ro­dzeń­stwa, wszy­scy miesz­ka­ją w Pol­sce i ni­gdy nie przy­szło im do gło­wy, by wy­emi­gro­wać. „Tam dom Twój, gdzie ser­ce Two­je”. Moje jest tu, w Nor­we­gii. Je­śli chcesz raju, to sam mu­sisz so­bie go stwo­rzyć, nie­za­leż­nie od tego, gdzie mieszkasz…

Jak do­brze tak…

A post sha­red by Re­ni­fer­na­emi­gra­cji (@renifernaemigracji) on


Je­śli lu­bisz po­dróże z pal­cem po ma­pie, co śro­dę za­pra­szam na wy­prawę z jed­ną z Pol­ek miesz­ka­ją­cych za gra­nicą. Wpi­sy już pu­bli­ko­wane znaj­dzie­cie tu.

Autor | moniowiec Komentarze | 37 Data | 5 września 2017

kategorie i tagi

W kategorii: Wywiady

  • Da­nu­ta Brzezińska

    Je­stem za­chwy­co­na, tre­ścią i zdję­cia­mi. też chcę iść go­dzi­nę i ni­ko­go nie spotkać.

  • Hol­ly Lu

    Za­chwy­ca­my się Skan­dy­na­wią, a ona ma swo­je ciem­ne stro­ny jak widać.

  • Bar­dzo do­bry i war­to­ścio­wy wy­wiad. Do­wie­dzia­łem się z nie­go dużo in­for­ma­cji, któ­re tyl­ko roz­bu­dzi­ły moje za­in­te­re­so­wa­nie Nor­we­gią, po­nie­waż już od do­brych kil­ku lat ma­rzy mi się po­dróż w to miej­sce. Emi­gra­cyj­nie cią­gną mnie tro­chę inne kie­run­ku, ale na dłuż­szą wy­ciecz­kę jak naj­bar­dziej! Dzięki! 😉

  • We­ro­ni­ka Stolarek

    Ge­nial­ny wy­wiad. Gdy się go czy­ta, aż chce się po­je­chać do Nor­we­gii, by się prze­ko­nać o wszyst­kim na wła­snej skó­rze. Mili urzęd­ni­cy — marzenie! 🙂

  • Syl­wia Antkowicz

    Pięk­ne zdję­cia i wcią­ga­ją­cy wy­wiad. Mnie Nor­we­gia ko­ja­rzy się głów­nie z zim­niej­szym klimatem.

  • Mag­da­le­na Chojnacka

    Faj­ny kli­mat, pięk­ne wi­do­ki, Skan­dy­na­wia jest wy­jąt­ko­wa, dla mnie jed­nak, na­ra­zie przy­naj­mniej, jako atrak­cja turystyczna 😉

  • Re­na­ta Więckowska

    Wiem, że pięk­nie ale za zim­no dla mnie. Faj­ny wywiad :).

  • Bar­dzo mnie za­cie­ka­wił ten wy­wiad 🙂 Nor­we­gia musi być fa­scy­nu­ją­ca, ale chy­ba sze­ro­kość geo­gra­ficz­na i ra­czej chlod­ny kli­mat nie po­zwo­li­ły­by mi żyć tam na stałe 🙂

  • Bardz bar­dzo cie­ka­wy wy­wiad. Nie tak czę­sto czy­tam tre­ści pu­bli­ko­wa­ne w In­ter­ne­cie z taką uwa­gą. Aż ża­ło­wa­łam, że roz­mo­wa była tak krótka 😉

  • Skan­dy­na­wia fak­tycz­nie jest dość cie­ka­wa 🙂 By­łam co praw­da tyl­ko w Szwe­cji, ale za­sko­czy­ło mnie to, że po­mi­mo że lu­dzie tam tro­chę bar­dziej ozię­bli, to za to bar­dzo imprezowi 😀

  • Ka­mi­la Posobkiewicz

    Po­dzi­wiam tych, któ­rzy de­cy­du­ją się na emi­gra­cję, choć pa­trząc na zdję­cia Nor­we­gii i wie­dząc co nie­co o ży­ciu tam, też mam ochotę…

  • Mar­ta Korotko

    Faj­ny wy­wiad! Po­dzi­wiam ta­kich lu­dzi, któ­rzy po­tra­fią rzu­cić wszyst­ko i wy­je­chać. Je­stem na ogół sza­lo­na i spon­ta­nicz­na, ale pod wzglę­dem za­miesz­ka­nia je­stem moc­no sen­ty­men­tal­na. Szczy­tem moż­li­wo­ści by­ło­by chy­ba prze­pro­wa­dzić się do in­ne­go miasta 😀

  • Ka­sia Esme

    Naj­bar­dziej moją uwa­gę przy­kuł frag­ment o tym, że ży­cie jest mniej stre­su­ją­ce, a czas pły­nie wol­niej. Cią­gła go­ni­twa i wy­ścig szczu­rów jest u nas chy­ba zmo­rą obec­nych cza­sów. Wspa­nia­le czu­ję się wśród lu­dzi, któ­rzy żyją na wol­niej­szych obrotach.

  • Jak tak czy­tam, to w za­sa­dzie na Szczy­cie jest wszyst­ko bar­dzo po­dob­nie, oprócz tych ryb 😉

  • Cza­sa­mi mam chęć rzu­cić wszyst­ko i wy­je­chać w zu­peł­nie inne miej­sce, a w Nor­we­gii z ra­cji kli­ma­tu czu­ła­bym się wy­śmie­ni­cie, kwe­stia, czy uda­ło­by mi się spa­so­wać z kul­tu­rą i spo­łecz­ny­mi zwy­cza­ja­mi, co do tego mam już wątpliwości.

  • A kie­dy pe­wien zna­jo­my Nor­weg po­je­chał do Pol­ski, to stwier­dził: „Tam tyl­ko ki­szo­ną ka­pu­stę się je, czy nie prze­szka­dza to Wam póź­niej w pra­cy?” Od­po­wie­dzia­łam, by zo­ba­czył na bu­do­wach jak Po­la­cy się ru­sza­ją z do­brym wiatrem.”

    Pięk­na sce­na :))) Filmowa 🙂

    • Mo­żesz do ja­kiejś sztu­ki po­ży­czyć, z Re­ni­fe­rem się na tan­tie­my nie obrazimy 😉

  • Swiet­ny wy­wiad i bar­dzo cie­ka­wy czlo­wiek ;D

  • Prze­czy­ta­łam z za­in­te­re­so­wa­niem 🙂 Szcze­gól­nie o róż­ni­cach po­mię­dzy kra­ja­mi. Ro­zu­miem po­trze­bę au­tor­ki, po­szu­ki­wa­nie swo­je­go miej­sca na zie­mi to bar­dzo waż­ny aspekt zycia 😉

  • Su­per dzieciaczki

    Spo­kój i kul­tu­ra to coś dla mnie,tylko żeby tro­chę inny kli­mat tam był.

  • Pod­czy­tu­ję Re­ni­fe­ra na emi­gra­cji już od ja­kie­goś cza­su! 🙂 Nor­we­gia bar­dzo mnie kusi…ale tu­ry­stycz­nie. Nie wiem czy na dłu­żej od­na­la­zła­bym się w tam­tej­szym klimacie 🙂

  • Nor­we­gia to je­den z kra­jów, do któ­rych na pew­no kie­dyś po­ja­dę — obec­nie od kil­ku ty­go­dni jest tam mój do­bry ko­le­ga — co­dzien­nie wy­sy­ła mi mnó­stwo zdjęć — co jed­no to pięk­niej­sze 🙂 Ale nic za­ska­ku­ją­ce­go! Bo ja Nor­we­gię wy­obra­ża­łam so­bie wła­śnie jako kraj bez­brzeż­nie pięk­ny 🙂 By­łam w Szwe­cji, po­wiedz­my że to ma­leń­ka na­miast­ka — tam się od­dy­cha ina­czej — jest zu­peł­nie inne powietrze.
    „Nor­we­go­wie żyją bli­sko na­tu­ry i zgod­nie z jej pra­wa­mi”- to mój styl 🙂

  • Prze­czy­ta­łam z za­cie­ka­wie­niem, jed­nym z mo­ich ce­lów po­dró­ży jest Nor­we­gia.. uwiel­biam skan­dy­naw­skie fil­my, je­stem bar­dzo cie­ka­wa czy mój ob­raz tego kra­ju po­kry­je się z rzeczywistością.

  • Prze­pięk­ne zdję­cia. Gdy­by ten kraj nie był tak cho­ler­nie dro­gi już daw­no bym go odwiedziła.Może kie­dyś się uda (mu­szę zro­bić za­pa­sy i jechać 🙂

  • Pod­glą­dam Re­ni­fe­ra już od daw­na ma In­sta, gdzie­nie­gdzie rzu­cił mi się w oczy wpis (ten o dziw­nym je­dze­niu np.) — wi­dzę, że trze­ba się po­znać bliżej 🙂

  • Sama bym sie wy­pro­wa­dzil do kil­ku kra­jow tyl­ko ze wzgle­du na wi­do­ki ja­kie mo­zna miec za oknem. Nie za­wsz to pie­nia­dze mu­sza nas skla­niac do ta­kich wyborow.

  • Ma­rzę o tym by wy­je­chać na wa­ka­cje do Norwegii

  • Uwiel­biam Nor­we­gię — jest moja naj­więk­szą po­dróż­ni­czą mi­ło­ścią do tej pory 🙂

  • Mar­ta Stępniak

    Od 3 lat uczę się nor­we­skie­go i nie mogę się do­cze­kać kie­dy wy­ja­dę naj­pierw tu­ry­stycz­nie, a po­tem kto wie 😉

  • Dla­cze­go ja jesz­cze nie po­lu­bi­łam jej pro­fi­lu na in­sta? :O Cią­gnie mnie tam, i cią­gnie, ale ra­czej nie miesz­kać, tyl­ko zwiedzać 🙂

  • To, że zy­cie na emi­gra­cji pły­nie jak­by wol­niej też mnie moc­no zastanawiało 🙂

  • Z „mo­jej” oko­li­cy wie­le osób wy­je­cha­ło na sta­łe do Nor­we­gii. Dzię­ki ta­kim wpi­som sta­ram się ich zrozumieć.

  • Zdję­cia na in­sta­gra­mie u Re­ni­fe­ra za­wsze mnie za­chwy­ca­ją. Nor­we­gia to pięk­ny kraj i bar­dzo chcia­ła­bym go od­wie­dzić, jed­nak żyć tam na sta­łe — podziwiam!

  • Anna Ko­za­kie­wicz

    In­te­re­su­ją­cy wywiad

  • Chcia­ła­bym tak kie­dyś pojechać. 🙂