Od serca
Każdy ma czasem myśli, którymi chciałby się z innymi podzielić. Czy to coś wesołego, czy smutnego, czasem skłaniającego do ponownego przemyślenia. Takie są właśnie wpisy od serca - nigdy nie pozostają czytelnikowi obojętne.
-
Siedzisz w domu czy coś robisz?
Dawniej sytuacja była jasna: kobieta miała swoje 3K (Kinder, Kuche, Kirche) i wiedziała co ją może czekać w przyszłości. A czekało ją stabilne niewiele.
-
Wolę jabłko od cukierków, czyli przez żołądek do serca
Okazywanie uczuć to ciężka praca. Jednym wystarczą kwiaty na urodziny, imieniny i dzień kobiet. Inni pragną codziennych deklaracji, gestów i czynów.
-
Jaskinia
Mam ochotę na powrót do jaskini. Zimnej, ciemnej ale pustej. Cichej. Przede wszystkim CICHEJ. Brakuje mi dzwonienia w uszach. Niestety zdaję sobie sprawę, że nawet w tej jaskini pramatka nie była sama. Były z nią pradzieci!
-
Światełko
Jest już po świętach. Zrobiło się cudownie, bo spadł śnieg. Dzieci są wniebowzięte a i ja nie mogę się pohamować od ochów i achów na temat przepięknie oszronionych drzew. Przypomina mi to święta z dzieciństwa – z dużą ilością śniegu, oczekiwaniem na gwiazdkę, prezenty i Gwiazdora (Mikołaja). W wigilię stroiło się choinkę, by wieczorem cudownie znalazły się pod nią paczki z prezentami. Zwykle ledwo udawało się nam, dzieciom, doczekać końca kolacji. Z radości na czekające nas niespodzianki aż przebieraliśmy nogami pod stołem. Choinka zawsze skrzyła się światełkami. Wigilia to też czas zadumy. To drugie święta bez mojej ukochanej babci. I już nawet nie wiem które – bez pierwszej, która zmarła…










