Całkiem poważnie

Co bym powiedziała dziś 15-letniej mnie?

Kiedy byłam w wieku moich dzieci osoby w poważnym wieku po 30-tce określałam mianem dinozaurów i nie przypuszczałam nawet, ze tak szybko stanę się jedną z nich. Dziś moje kolejne urodziny. Nie liczę które, bo przecież znowu 18-te. Jednak dobrze widać w lustrze, że krem na zmarszczki to z wyższej półki niż 25+, a wchodząc po schodach na czwarte piętro zadyszkę mam już od pierwszego. Gdyby tak cofnąć się w czasie do tego okresu, kiedy było się młodym… Co bym powiedziała sobie, tej mnie, która miała 15 lat?

Nie przejmuj się figurą

W tym wieku miałam niebotycznie długie nogi, płaski brzuch i małe cycki. W sumie dwie z trzech wymienionych mam, ale wcale nie zmalałam wzrostem ani nie zwiększyłam miseczki stanika. A, więc oponka? Tak, nawet od TIRa! Jako 15-latka często ubierałam się w workowate ubrania koloru nijakiego, glany, spodnie-dzwony czy indyjskie sukienki aż do kostek. Miałam straszny kompleks dotyczący nóg. Dziś wiem, że straciłam na ukrywanie ciała najlepsze jego lata!

Pamiętaj o przyjaciołach

Kiedy nie ma się własnego samochodu, bo jeszcze mieć nie można, mieszkanie kilka kilometrów od najlepszej przyjaciółki bywało męczące. Mogłyśmy widywać się albo w szkole, albo liczyć na komunikację zbiorową i rowery. Choć z częścią moich szkolnych przyjaciół nadal utrzymuję kontakt, to ogranicza się on czasem tylko do rozmów telefonicznych od święta czy tez krótkiej kawy gdzieś na skrzyżowaniu naszych dróg. Świat się rozszerzył i wiele z nas trafiło do innych krajów, a nawet na inne kontynenty. Nawet osoby znajdujące się w jednym mieście mają swoje życia, rodziny, problemy i brak czasu na choćby krótką pogawędkę. Ale jak już się spotkamy, to rozmowom nie ma końca. Warto utrzymywać choć nikły kontakt zawsze.

Martw się mniej

Z perspektywy czasu zastanawiam się, po co ja tak właściwie się martwiłam. O to co inni powiedzą, czy pomyślą, o oceny z fizyki czy podrobiony podpis na usprawiedliwieniu. Dziś nawet nie pamiętam ani nic z tej fizyki, ani co robiłam na wagarach, ani co inni mogli o mnie myśleć. Odczucia przychodzą i odchodzą i to jest piękne.

Rób co lubisz robić, a nie co powinnaś robić

20 lat temu kompletnie nie wiedziałam co będę robiła w swoim życiu. W sumie teraz tez nie do końca wiem, ale już chociaż kilka ścieżek mam za sobą, więc wiem, czego robić nie chcę. Być może z powodu niewiedzy wybrałam liceum ogólnokształcące, myśląc, że przecież przez te cztery lata wykrystalizuje się mój cel. Nic z tego. Poszłam na studia i nadal pustka. Do pracy – też nic. Teraz pracuję w domu i to jest to co chciałabym robić, choć ciągle wszyscy pytają kiedy pójdę do pracy.

Mierz wysoko

Byłam może głośną i wesołą nastolatką, ale bardzo nieśmiałą jednocześnie. Publiczne występy mnie mocno peszyły, czerwieniłam się jak burak przy każdym odpytywaniu na lekcji. Długo stanowiło to dla mnie problem Dziś powiedziałabym sobie, że do odważnych świat należy i warto próbować na różne sposoby poradzić sobie z własnymi ograniczeniami. Bo jak się nie da, jak się da?! Gdyby było inaczej JK Rowling nie stałaby się pisarką, Beatlesi zespołem, a Cindy Crawford usunęłaby pieprzyka z policzka.

Podróżuj

Jako córka kolejarza spędziłam pół wakacji w trasie. Pociągiem można dotrzeć naprawdę wszędzie i poza objechaniem prawie całej Polski na swoim koncie, dzięki rodzicom, mam też Włochy, Niemcy czy Czechy i Słowację. Podróżowanie kontynuowałam na studiach (UK) czy już pracując (Dania, Finlandia). A potem osiadłam. Czemu? Bo jak założyłam rodzinę, to nagle zabrakło: czasu, sił czy pieniędzy. A czasem wszystkiego naraz. Choć trochę wydaje mi się, że były to tylko wymówki. A dusza wyrywa się, by w końcu odwiedzić Bieszczady, Barcelonę czy Dalmację… Czekam na moment, kiedy się w końcu wyrwie, bo wiem, że nastąpi.

Fotografuj wspomnienia

Nie ma nic weselszego niż otwarcie butelki wina w swoje 35 urodziny i przeglądanie albumu ze zdjęciami. Naprawdę! Niepotrzebna mi żadna impreza, wielka gala i szampan. Wystarczą ludzie, których kocham, okład z mruczącego kota i można popłynąć do lat młodości, szaleństwa i wigoru.

 

Ale, ale! Przecież najlepsze dopiero przede mną!

 

Ps. Mam do Was interes. Wypełnicie mi urodzinową ankietę?

—> LINK DO ANKIETY <—